Niestety znów będzie o ropie. Nie może być inaczej w dniu, w którym światło dzienne ujrzały dwa raporty opublikowane przez Międzynarodową Agencję Energii (EIA) oraz OPEC. Uważnym obserwatorom rynku ropy nie pozostaje nic innego, jak przeczytanie obu. Z oczywistych względów nie podejmuję się oceny raportów – raport World Oil Outlook 2008 liczy 250 stron a raport IEA blisko 60 stron. Nie sposób tego przeczytać na tyle szybko, by zmieścić esencję z lektury na blogu, ale…


chciałbym zwrócić uwagę na pewną część raportu OPEC, na którą nie ukrywam czekałem od kilku miesięcy – mianowicie fragment poświęcony biopaliwom. Spodziewałem się, iż publikowany raz na rok raport OPEC będzie musiał odpowiedzieć na rosnące zainteresowanie rynku biokomponentami. W istocie OPEC od zawsze utrzymywała, iż ropy nie da się zastąpić biopaliwami a znaczenie biokomponentów będzie marginalne. Jednak dla przekonań nie ma lepszego lekarstwa niż rynek.

Rzućmy zatem okiem na World Oil Outlook z 2007 roku (dostępny ciągle na stronie OPEC) i World Oil Outlook z 2008 roku (można przeczytać na stronie OPEC). Znajdziemy w nich tabelki, które pokazują prognozy produkcji biopaliw do 2030 roku. Widać, iż jeszcze rok wcześniej analitycy OPEC uznawali, że w USA i Kanadzie produkcja biopaliw sięgnie poziomu 1 mln baryłek dziennie dopiero w 2030 roku. Dziś ten sam poziom ma zostać osiągnięty już za 4 lata – w 2012 roku. Dla wszystkich krajów OECD prognoza z 2007 roku nie sięgała 1,5 mln w 2030 roku a dziś pułap ten lokuje się już w 2015 roku – za 7 lat. Zmianę można nazwać interesującą.

b2007
(źródło: OPEC World Oil Outlook 2007 s. 70)

bio2008.gif

(źródło: OPEC World Oil Outlook 2008 s. 90)

 

Przyczyny radykalnego – choć ciągle potencjalnego – wzrostu zużycia biokomponentów analitycy OPEC lokują w zmianach prawa w krajach OECD, które coraz część wymuszają dodawanie biokomponentów do paliw. OPEC dostrzegł zatem proces, który od kilku lat wydawał się czytelnym trendem. Ropa powyżej 150 dolarów za baryłkę musiała tylko ten proces przyspieszyć. Rozwijający się rynek biokomponentów i – szerzej – biopaliw zaczyna zatem odgrywać ważną rolę na rynku energetycznym i OPEC dostrzega ten proces. Przypadek raportu OPEC wskazuje, iż analizy rynku biopaliw w staną się coraz powszechniejsze a nowe specjalizacje wysoce prawdopodobne.

PS. wspomniany raport EIA dostępny jest na stronie Oil Market Report.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

12 Komentarzy

  1. tomfid

    http://ft.onet.pl/11,12250,chinska_banka_napedza_ceny_ropy,artykul.html

    W artykule z powyższego rynku generalnie dają do zrozumienia, że dzisiejsze wysokie ceny ropy i nieadekwatny do nich wzrost podaży ropy wynika z optymistycznych oczekiwań co do wzrostu popytu ze strony Chin w przyszłości. Większe od spodziewanego wykorzystanie biopaliw (jak wynika z przedstawionych w notce tabelek – również w Chinach) może zmienić te oczekiwania czy będzie to raczej zjawisko dodatkowo "napędzająca rynek ropy"?

  2. tomfid

    Co do pytania – oczywiście chodzi mi o to, czy te oczekiwania mogą się pogorszyć…

  3. astanczak

    >oczekiwania mogą się pogorszyć

    jeśli pogorszyć to dla kogo? Jak rozumiem, w pytaniu chodzi o to, że w Chinach, czy szerzej na rynkach wschodzących, może w przyszłości spaść spożycie ropy?

    Modele konsumpcji ropy zakładają, iż Chiny i inne rynki wschodzące będą podążały ścieżką rozwoju, którą szły inne kraje w przeszłości – czytaj wzrost PKB przynosi wzrost konsumpcji surowców – przybędzie konsumentów poruszających się samochodami, wzrośnie liczba dóbr transportowanych itd. Tylko w tym modelu tkwi założenie, że świat będzie za 30 lat wyglądał tak samo. Samochody będą na benzynę a transport będzie odbywał na skalę globalną. Jakoś nie umiem uwierzyć w to, że za 30 lat będzie tak samo. Może to jakieś moje ograniczenia, ale praktycznie każdego tygodnia zaskakuje mnie jakiś nowy produkt na rynku – od przezroczystych pudełek do przechowywania butów poczynając na nowinkach z rynku informatyki kończąc. Świat da radę. Gdyby miało być inaczej, to należałoby dziś kupić fundusz surowcowy long-only, położyć się i czekać na bycie milionerem za kilkanaście lat.

  4. j.tyszko

    Moim zdaniem konsumpcja ulegnie ograniczniu, kiedy niektóre kraje będą ograniczać lub ostępować od subsydiowania ropy (np Chiny, które już niedawno podniosły o ok. 20% ceny paliw, najwięcej – paliwa lotniczego). Wyższa cena dla końcowego odbiorcy przyniesie więcej korzyści w ograniczniu wzrostu cen niz zwiększanie wydobycia, jak myslę….

  5. tomfid

    Czyli wychodzi na to, że obecnie producenci ropy powinni zwiększać podaż dopóki mają swoje 5 min., bo potem popyt się ograniczy, chociażby przez wzgląd na biopaliwa…

  6. astanczak

    @tomfid

    Popyt na ropę będzie pochodną ceny. Jak ropa byłaby po 10 dolarów, to produkowanie biopaliw mogłoby się przestać opłacać, bo substytut byłby za drogi w stosunku do produktu, z którym konkuruje. W przypadku UE sam pomysł na biopaliwa jest nie tylko pomysłem ekonomicznym – również ideologicznym, motywowanym względami ekologicznymi. To zresztą jedna z zagadek w stosunku do biopaliw. Czy uda się produkować je zgodnie z ideą ekologii i źródeł odnawialnych. Przeciwnicy biopaliw wskazują, że zamiast wojen o ropę możemy mieć kiedyś wojny o wodę do zasilania upraw roślin potrzebnych do produkowania biopaliw i wojny o pola uprawne.

  7. j.tyszko

    Tomfid, myślę że jest jak mówisz, dopóki surowce są drogie np. Rosja może sobie budować "rezerwy pieniądza" na przyszłość, 10 lat temu przecież przez tanią ropę Rosja "zbankrutowała", gdyż zawiesziła spłatę zdłużenia

  8. mwojciechowski

    Jeśli biopaliwa rulez to co z cenami żywności? Czy przypadkiem np. Rosja nie będzie zmuszona znacznej części nadwyżek finansowych przeznaczyć na dotowanie żywności?

  9. astanczak

    @ z cenami żywności?

    to samo dotyczy wielu krajów z okolic Bliskiego Wschodu, które muszą importować żywność.

  10. j.tyszko

    Dobrze jeśli ktoś ma ropę ! Wtedy: przychody z exportu drogiej ropy = koszt importu drogiej żywności ( w dużym uproszczeniu) i per saldo to się bilansuje, pozostaje jednak efekt uboczny i to bardzo groźny – inflacja

  11. YarekQ

    biopaliwa nie zastąpią konwencjonalnch rafinatów z tego prostego powodu, że ceny żywności są dodatnio skorelowane z ceną surówki, sytuacja może się zmienić dopiero wtedy gdy biopaliwa będą wytwarzane na małym areale (lub bedą bardzo wydajne rośliny) lub na terenach gdzie nie można uprawiać roślin jadalnych, ostatnią nadzieją może być wyrób biopaliw z jakiegoś surowca naturalnego lub eksploatacja hydrtatów

  12. MaJK

    Panowie, nie ekscytujcie się tak biopaliwami, co poniektórzy już dostrzegli błąd polegający na ekscytacji przedrostkiem BIO bez dokładnej analizy problemu… U niektórych polityków i analityków pracujących na bardzo wysokim poziomie ogólności ten temat może jeszcze jest trendy, natomiast tak naprawdę temat raczej będzie coraz bardziej passe. Dlaczego? Poczytajcie o wskaźniku EROEI i zweryfikujcie jakie ma wartości dla biopaliw szczególnie I-szej generacji (bioetanol z cukrów, biodiesel). Ładuje się w uprawy, zbiór i proces przetwórczy tyle energii, że całkowity bilans energetyczny jest często ujemny. Czyli w dużym uproszczeniu to tak jakbyśmy po prostu brali ropę, barwili na zielono i nazywali ją BIO. Ci politycy europejscy, którzy w końcu zaczęli się orientować w problemie, zaczęli występować przeciwko biopaliwom używając argumentów że drożeje żywność, bo tak jest łatwiej argumentować niż mówić "pomyliliśmy się, nie wzięliśmy pod uwagę całościowego bilansu energetycznego".

Komentarze są zamknięte.