Pewien instytucjonalny serwis inwestycyjny zaprezentował „profesjonalny” webinar, na którym prowadzący wykład wielokrotnie podkreślał, że w inwestowaniu konieczne jest OKIEŁZNANIE emocji.
Ponieważ takiego rodzaju pogląd pojawia się często w tej czy podobnej formie, wymaga on wyjaśnienia, a przede wszystkim sprostowania. Inaczej nadal będzie się rozprzestrzeniał w tej szkodliwej formule. Nie mówiąc o tym, że zwykle wypowiadający tę radę nie mają za wiele pojęcia jak takiego okiełznania dokonać.
Być może owa rada brzmi konkretnie i „profesjonalnie”, ale niestety opiera się przynajmniej na dwóch błędnych założeniach.
Błąd pierwszy: że to w ogóle możliwe.
Emocje to nie jakaś usterka, tylko mechanizm ewolucyjny. Zachodzi w organizmie odruchowo, często poza naszym radarem i jako wbudowana fizjologicznie reakcja, nad którą mamy ograniczoną, a często żadną kontrole. Ośrodki odpowiedzialne za reakcję na zagrożenia nie odróżniają tygrysa na sawannie od czerwonego ekranu z notowaniami -10%. Reakcja fizjologiczna, dająca impuls do ucieczki lub walki, uruchamia się szybciej, niż zdąży się włączyć kora przedczołowa, czyli obszar odpowiedzialny za racjonalną ocenę i decyzję. Powodzenia jeśli ktoś spróbuje ten mechanizm skutecznie kontrolować.
Co gorsza, badania nad regulacją emocji pokazują, że takie tłumienie działa odwrotnie do zamierzeń. Zaciskanie zębów i wmawianie sobie „nie będę się bał” nie działa, za to zużywa spore zasoby, których potrzebujemy do podejmowania decyzji. Kończy się to podwójnym kosztem: nadal się boimy, a do tego myślimy gorzej.
Błąd drugi: że jakaś próba kontroli jest w ogóle potrzebna.
Pieniądze w inwestowaniu rzadko tracimy przez samą emocję. Tracimy je przez zachowanie, które ona wyzwoliła, typu: sprzedaż na dnie, zbyt wczesne zamykanie zysków, trzymanie strat w nadziei na odwrócenie, porzucenie strategii dokładnie wtedy, gdy przechodzi przez naturalny słabszy okres.
Emocje poza tym to ważna informacja, czy też radar rynkowy. Dzięki nim zaczynamy czuć, że coś jest nie tak, że coś nie pasuje do normalnego wzorca. A przy tym nauka dowodzi, że racjonalnych decyzji nie sposób podejmować bez odczuwania emocji! Udowodnił to w słynnym eksperymencie A. Damasio – pacjent z uszkodzonymi w mózgu obszarami odpowiedzialnymi za emocje podejmował seryjnie katastrofalne decyzje.
W takim razie tłumienie emocjonalnego sygnału to jakby wyciszanie swojego radaru, pozbawianie się energii i właściwego mechanizmu podejmowania decyzji.
Psychologia zaleca raczej przeformatowanie czy regulację emocji, czyli pewien sposób zarządzania nimi. To oznacza, że zamiast tłumienia wsłuchujemy się w nie, nazywamy, identyfikujemy myśli za nimi stojące, bo zwykle się takie pojawiają w sposób nieświadomy, typu: spada, katastrofa, muszę sprzedawać. To nic innego jak ewolucyjny mechanizm obronny, która kazał uciekać na sam widok tygrysa. Dziś nie musimy tego robić.
Samo nazywanie, identyfikacja i rozumienie emocji obniża te niepotrzebne reakcje i napięcie w organizmie. Można się nauczyć ich przeformatowania, typu:
No tak, spada, to może powodować stres, ale spadki to naturalna część rynku, moja strategia jest na to przygotowana.
Można nauczyć się identyfikowania i zrozumienia pewnych systematycznych błędów myślenia (np. katastrofizacja, uogólnianie, myślenie zero-jeden, selektywna uwaga i dziesiątki innych) oraz poznać sposoby zapobiegania im. Można też wypraktykować zachowania tonujące, typu odejście od biurka na jakiś czas, medytacja, uważność (mindfulness). Wszystko, byle NIE USIŁOWAĆ ZDUSZAĆ EMOCJE.
W tej branży taki pogląd o okiełznywaniu ma jakieś dziwne korzenie. Do dziś pamiętam fragment książki A. Eldera „Zawód inwestor giełdowy”, w której opisuje pewnego kowboja-tradera, po którego kamiennej minie nie było widać czy traci czy zyskuje. Elder był psychiatrą, więc tym bardziej dziwne, że takie wzorce propaguje. Nieokazywanie emocji nie ma nic wspólnego z okiełznywaniem ich, ale tak to miało w zamierzeniu wyglądać, więc to dość bezsensowny przykład.
Tłumienie czasowe emocji jest w jakiś sposób możliwe w trudnych sytuacjach, robimy to często przez wyparcie (np. w wyniku traumy), ale na dłuższą metę jest to dość szkodliwe dla psychiki. I mało przydatne w finansach, ponieważ wciąż obniża jakość decyzji, choćby w sposób podświadomy. Dlatego psychologowie uczą otwarcia po takich traumach, wręcz uczenia się życia na nowo. Odcięcie tego rodzaju to reakcja obronna, a nie umiejętność. Za dużo zdrowsze i efektywniejsze psychologia uważa interaktywne obcowanie z emocjami, co oczywiście nie jest łatwe. Ale kto obiecywał, że inwestowanie czy trading będą łatwe?
Jest jednak jeszcze jedna, istotniejsza strona tego medalu:
Ważniejsze od tego jak odczuwamy emocje jest to, jak reagujemy i jak działamy pomimo nich! Nie musimy przestać czuć strachu, ale musimy sprawić, żeby strach nie podejmował za nas decyzji. To zupełnie inne zadanie, i to takie, które da się wykonać. I to jest sednem tego, czego się należy nauczyć w inwestowaniu. Nie tytanicznej pracy nad zwalczaniem tego, co czujemy, ale tego, co potrafimy wykonać pomimo tych często negatywnych odczuć. O tym w kolejnej części.
kat

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.