BAŃKA ZYSKÓW SPÓŁEK AI

Dynamika wzrostu zysków spółek związanych z AI w USA jest niebywała, co wielu inwestorów uznaje za zaprzeczenie spekulacyjnej bańki. To jednak obrazek wyrwany z kontekstu.

Twarde dane wskazują, że dynamika wzrostu zysku na akcje spółek (EPS) Wspaniałej 7 wyniosła 63% w 1 kwartale 2026 i 31% w 2 kwartale. Z kolei półprzewodniki notują wręcz kosmiczne przyrosty, rzędu 130% w 2 kwartale 2026. Analitycy nieustannie podnoszą prognozy przyszłych zysków, a jednocześnie obniżają prognozowany wskaźnik C/Z.

Tak wyglądają szacunki prognozowanego C/Z (ang. P/E) dla S&P 500:

Świetnie, spadek tego wskaźnika to dobra wiadomość.

Z drugiej strony branża przede wszystkim ocenia rynek przez pryzmat 10-letniego wskaźnika C/Z skorygowanego o inflację, zwanego CAPE lub po prostu Shiller PE Ratio. W tej chwili jest bliski najwyższej wartości w historii i tym samym większy niż podczas wielu bess w historii.

Tak wygląda ten wskaźnik obecnie:

źródło: https://www.multpl.com/

Można pojechać w tym momencie klasyką: skoro jest tak dobrze (forward C/Z), to dlaczego jest tak źle (CAPE)?

Shiller CAPE jest tak wysoko, pomimo ogromnych zysków AI z 3 zasadniczych powodów

  • 1. Ceny akcji rosły szybciej niż zyski. Rynek parł w górę na fali oczekiwania dalszego, bardzo wysokiego wzrostu przez wiele kolejnych lat.
  • 2. Shiller CAPE jest cyklicznie wygładzony i zawiera 10 lat zysków. A te sprzed AI rewolucji były słabe, więc uśrednianie robi swoje. Zyski obecne jeszcze za mało wypływają na obniżenie 10-letniego C/Z
  • 3. Skrajna koncentracja – kilka big techów generuje nieproporcjonalnie dużą część zarówno kapitalizacji, jak i wzrostu zysków indeksu. Ich wysokie mnożniki ciągną cały CAPE w górę.

Prawdziwy PROBLEM nie leży jednak w tej wysokiej wycenie wskaźnika Shillera. Problemem jest coś co można nazwać:

EARNINGS BUBBLE

Czyli bańka zysków. Chodzi o jakość tych zysków u potentatów branży AI (hiperskalerzy). Opisane to zostało w poprzednim wpisie. Ich zyski zawierają skoro kreatywnych rozwiązań: pozabilansowe ogromne koszty, zaniżona amortyzacja, cyrkularne finansowanie czy ogromne udziały w innych spółkach AI, których mogą być przesadzone. Z kolei zyski spółek związanych z przewodnikami czy pamięcią pochodzą z kosmicznych marż i niesamowitego popytu.

Rynek wycenia kontynuację tego boomu i ciągnie ceny akcji w górę, ale może się okazać, że te prognozy zysków są mocno przesadzone. Wprawdzie te zyski są realne, ale na dłuższą metę nie do utrzymania w takim tempie. Tym bardziej, jeśli nie nadejdzie oczekiwana monetyzacja, a inwestycje faktycznie okażą się przesadzone, w związku z czym te obawy są coraz bardziej uzasadnione.

Jeśli kursy będą rosnąć, ale zyski już nie w takim tempie, to każdy miernik C/Z wróci do rekordowych poziomów, wskazując przewartościowany rynek.

Dlaczego, pomimo tak wysokich zysków liderów, ceny akcji pozostają relatywnie nadal wysokie (a prognozowany C/Z wciąż powyżej średniej)? I mogą rosnąć dalej pomimo „bańki zysków”.

To wynik rynkowych i psychologicznych mechanizmów:

1. Narracja – AI jest postrzegane jako kolejna wielka fala technologiczna porównywalna do internetu, ale z realnymi zyskami już teraz. Trzeba w nią inwestować.

2. Pasywne przepływy (ETF-y i fundusze indeksowe) – największe spółki w indeksie (Wspaniała 7) dostają najwięcej pieniędzy z tego strumienia z uwagi na kapitalizację. Rośnie ich waga, co powoduje jeszcze większe ich zakupy – robi się pętla. Jednocześnie automatyczne zakupy wszystkich innych spółek z indeksu podnoszą ceny także tych słabych fundamentalnie.

3. Impet i ograniczone alternatywy – trudno ominąć te spółki z branży AI, jeśli chce się uczestniczyć we wzroście indeksu. Inwestorzy instytucjonalni i pasywni muszą kupować i trzymać te spółki.

4. Buybacks – wykupy własne spółek to jeden z głównych czynników podnoszących kursy niezależnie od wartości. Być może teraz, gdy brak cash flow, ten strumień wykupu wygaśnie.

5. FOMO – strach przed przegapieniem być może okazji życia pcha tłumu do masowego zakupu akcji AI bez względu na ich fundamentalne wyceny czy oczekiwania.

6. Opcje – kolosalny wzrost obrotu opcjami krótkoterminowymi spowodował uruchomienie kolejnej pętli – wystawcy ich muszą się zabezpieczać kupując akcje, przez co napędzają ich ceny, a im bardziej ceny rosną, tym więcej akcji do zabezpieczenia trzeba kupować.

W tej układance liczy się w zasadzie jedna zmienna – monetyzacja. Jeśli nie pokryje ona kosmicznych inwestycji, żaden wskaźnik C/Z nie pomoże w rozmontowaniu tej bańki.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.