Aby generować zyski wyższe niż indeks, niezbędne jest zbudowanie własnej wersji przewagi, bez której będzie to absolutnie niemożliwe. Nawet zaawansowani inwestorzy mylą ją jednak z zupełnie innymi czynnikami.
Skoro jest ona często błędnie rozumiana, pierwsza podpowiedź będzie bardziej przydatna, jeśli wyjdziemy od strony przeciwnej, czyli od pytania:
Czym przewaga nie jest?
Przewagą nie jest:
- Zdolność do przewidywania przyszłości. Tego nikt nie potrafi skutecznie, na giełdzie nie ma zresztą potrzeby.
- Umiejętność trafiania w każdy dołek i każdą górkę. Nie są zresztą znane takie przypadki ciągłego trafiania w wykonaniu skutecznych inwestorów.
- Nie mylenie się. Inwestowanie to wręcz biznes popełniania błędów. Kwestia tego, by ich skala nie przekroczyła wartością zysków.
- Łut szczęścia, fart. Choć i te czasem są potrzebne jako uzupełnienie. Każdy ma jednak kiedyś swój limit, najczęściej w najgorszym możliwym momencie.
- Zarabianie w każdej transakcji. Takie przekonanie zwykle prowadzi do hodowli strat, która w większości przypadków kończy się źle.
- Ciężka praca sama w sobie. Można poświęcić setki godzin na analizę spółek i nadal osiągać przeciętne wyniki. Rynek nie wynagradza liczby przepracowanych godzin, lecz jakość podejmowanych decyzji.
- Wysoka inteligencja lub wykształcenie. Historia pokazuje, że ponadprzeciętne wyniki osiągali zarówno profesorowie finansów, jak i osoby bez ekonomicznego wykształcenia.
- Jazda na gapę na grzbiecie giełdowego byka. Każda hossa się kiedyś kończy i to bessa weryfikuje mających przewagę od szczęściarzy.
Nie jest to skończona lista. Najważniejsza prawda tkwi w tym, że to proces inwestycyjny długoterminowy, składający się z wielu transakcji o różnym wyniku, których sumą jest zysk przekraczający zmianę indeksu. I nawet posiadając przewagę, można przez wiele miesięcy lub nawet kilka lat osiągać wyniki gorsze od rynku, by w finale wygrać ten wyścig.
A z czego w takim razie składa się przewaga?
To nie jest jedna rzecz, po którą można sięgnąć, nauczyć się, opanować bardzo dobrze i z automatu używać w każdej transakcji. To połączenie kilku elementów jednocześnie, które muszą działać razem w tym samym czasie.
Fundamenty przewagi składają się z minimum 7 poniższych filarów
1. Wiedza – rozumienie rynku, spółek i finansów.
Wiedza jest punktem wyjścia, ale sama w sobie nie daje przewagi. Na rynku tysiące ludzi czyta te same książki i raporty. Wygrywają nie ci, którzy wiedzą więcej, lecz ci, którzy potrafią lepiej wykorzystać swoją wiedzę.
2. Doświadczenie – umiejętność wyciągania wniosków z wcześniejszych inwestycji.
Doświadczenie pozwala dostrzegać rzeczy, których nie widać w podręcznikach ani na wykresach. Rynek uczy głównie na własnych błędach, dlatego wiedzy zdobytej podczas hossy często nie da się porównać z lekcjami wyniesionymi z bessy.
3. Analiza – właściwa ocena informacji i danych.
Można nazwać to interpretacją. Sama informacja nic nie daje, jeśli nie potrafmy z niej wyciągnąć trafnego wniosku.
4. Proces decyzyjny – stworzenie kanonu określonych zasad.
To powtarzalny sposób podejmowania decyzji, niezależny od nastroju czy emocji danego dnia. Najprościej złożyć sobie z czasem plan tego, jak analizujemy rynek, podejmujemy decyzje i je realizujemy. Bez tego zdajemy się na losowość, z której nigdy nie wyłoni się przewaga.
5. Psychologia/mindset – sposób zarządzania zachowaniami i emocjami.
To zdolność do trzymania się planu/procesu, kiedy emocje próbują go złamać. W tym mieści się także cierpliwość i dyscyplina. Co bowiem z tego, że wiemy jak osiągać przewagę w formalny sposób, skoro nie potrafimy jej wygenerować w praktyce z powodu własnych słabości?
6. Zarządzanie ryzykiem i portfelem – ochrona kapitału przed dużymi stratami.
Najlepsi inwestorzy wyznają w wywiadach, że najpierw zastanawiają się, ile mogą stracić i jak chronić kapitał. Przewagę osiąga się nie tylko dzięki dobrym inwestycjom, ale również dzięki unikaniu tych, które mogą trwale zniszczyć kapitał.
7. Ciągłe doskonalenie – analiza błędów i rozwijanie własnych umiejętności.
Szczególnie skuteczne unikanie błędów stanowi znaczący postęp.
Wystarczy wyjąć z listy jeden składnik i przewaga idzie z dymem. Można wówczas zająć się na trwałe pasywnym inwestowaniem. Ono nie wymaga żadnego z powyższych i można sobie o rynku i inwestowaniu myśleć, co się tylko chce.
—kat


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.