Prognozowanie?

Wysuń pewną tezę i przetestuj ją na rynku George Soros

Na rynku wciąż pojawiają się sytuacje, które dają nam możliwość zajęcia pozycji w zależności od tego, jakie mamy oczekiwania, co do dalszej sytuacji. Do tego teoretycznie prowadzą wszelkie modele analityczne. Oceniamy, dokonujemy analizy, ważymy argumenty i uznajemy, że prawdopodobny jest wzrost. Albo spadek. Bez względu na to, czy korzystamy z wykresów, raportów finansowych, oceny trendów globalnych, to celem każdego aktywnego inwestora, spekulanta lub gracza jest zaryzykowanie własnych pieniędzy.

W tym samym momencie decyzje podejmują kupujący i sprzedający. Dzięki temu dochodzi do transakcji. Pomijając niuanse związane z tym, że cele uczestników rynku mogą być rozbieżne i bardzo złożone, to w przypadku analityków wykresów jest zupełnie czymś naturalnym, że mogą mieć odmienną ocenę sytuacji, w zależności od horyzontu inwestycji, przekonań, nastawienia i wykorzystywanych narzędzi. Nie bez powodu, jedno z częściej cytowanych zdań Vana K. Tharpa to:

Nie handlujesz rynkiem. Handlujesz własnymi przekonaniami na jego temat.

Spójrzmy na wykres WIG20, a w zasadzie kontraktów na ten indeks. W tym samym momencie dwóch analityków technicznych może mieć całkiem odmienne zdanie.

 

Dla jednego z nich – konsolidacja, którą widać na wykresie od początku sierpnia, jest wyłącznie korektą wcześniejszej fali wzrostowej. W chwili, gdy zostanie spełniony warunek wybicia z tej korekty (flagi), czyli ponad 4030, warto zajmować długą pozycję.

Dla drugiego ten kształt zapowiada odwrócenie dotychczasowego trendu – jest to początek fali spadkowej. Obaj analitycy mogą teraz próbować postawić pieniądze na preferowany scenariusz. To co podkreślamy od wielu lat tu na blogach, to przede wszystkim znajomość ryzyka podejmowanego na rynku. Wykorzystam tę aktualną sytuację, żeby pokazać jak to działa. Bez oceny, który z traderów ma rację, bez nic nie wnoszących haseł „analiza techniczna nie działa”. Czyli jak mówi zacytowany na początku G. Soros – masz jakiś pomysł? Sprawdź go.

Pierwsza sytuacja – długa pozycja w oczekiwaniu na kontynuację wzrostów.

Wejście w długą pozycję po 4030, stop na obecnych poziomach, które są dolnym ograniczeniem konsolidacji. Ryzyko – 1800 złotych na każdym kontrakcie. Potencjał zysku, przy założeniu, że wzrost dojdzie do 4500 pkt – 9400 zł. Relacja ryzyka do zysku 5,2:1.

Ten scenariusz może być oczywiście modyfikowany. Dla jednego wejściem będzie dopiero pokonanie 4050, dla innego już teraz jest atrakcyjny moment, kupno bardzo wcześnie, jeszcze przed wybiciem. Poziom stop również może być regulowany, uwzględniając choćby zmienność. To są jednak niuanse, bo ważniejsze jest to, że w tym samym czasie, ktoś będzie testował inną tezę – rynek szykuje się do spadków. Zamierza zająć krótką pozycję.

Przykładowe parametry takiej transakcji widoczne są na wykresie. W tym wypadku i przy tych założeniach potencjalny zysk do ryzyka jest znacznie niższy. Ale to znów zależy od tego, w jaki sposób określimy poziomy stop czy potencjalne zasięgi.

Dobrze jest również pamiętać, że sama proporcja potencjalnego zysku do ryzyka też może wpłynąć na nasze przekonania. W scenariuszu pierwszym jest znacznie bardziej atrakcyjna.

Oczywiście w obu sytuacjach pewność mamy tylko w przypadku określenia wielkości straty. W razie niepowodzenia wiemy ile stracimy. Zysk jest wyłącznie potencjalny. Jest naszym marzeniem. Bo my możemy sobie rysować przewidywane zasięgi i poziomy docelowe, a rynek może zignorować nasze oczekiwania i zachować się, jak to rynek  – różnie.

Wybić na chwilę i zawrócić, przejść w trend boczny, odbić gwałtownie po krótkich spadkach. Zakończę więc klamrą z G. Sorosa

Nieważne jest, czy masz rację czy nie, liczy się tylko, ile zarobisz, jeśli masz rację, a ile stracisz, gdy się pomylisz.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *