Średniorocznie to nie znaczy każdego roku.
Średniorocznie to nie znaczy każdego roku.
Średniorocznie to nie znaczy każdego roku.
W zasadzie mógłbym zrobić notkę z tych kilku słów i powtarzać, powtarzać.
Blogi bossowe mają już swoje lata. Piszemy na nich o ryzyku, o rynkach, wyjaśniamy zawiłości, dzielimy się tym co nas interesuje, co sprawia, że są tak fascynujące. Od czasu do czasu jednak przychodzi nam się zmagać z jakąś modą. Modą, która wybucha gdzieś w internecie i wiralowo się niesie, bo z jakichś powodów się właśnie przyjęło. Takim wiralowym sloganem było choćby „analiza techniczna nie działa”. Bez większego zrozumienia, bez niuansowania, bez zastanowienia się, co to w zasadzie znaczy „nie działa”, o jakimś narzędziu. No ale było nośne i poooszło.
Teraz od wielu tygodni, a może miesięcy obserwuję kolejny „wiral”.
Akcje średnio rosną 8 procent rocznie. Wystarczy cierpliwie poczekać.
Ma to swoje wersje w postaci – jeśli odpowiednio długo poczekać, to na pewno zarobisz.
Albo „im dłuższy czas tym bardziej ryzyko straty znika”.
I tu różnego rodzaju symulacje, gdzie owo osiem procent jest najważniejszą wartością. I służy do pokazania kiedy będzie ten upragniony milion.
To nie musi być tylko osiem, bo zależy czy bierzemy dane z rynku polskiego, czy amerykańskiego i czy z lat dwudziestu, czy może stu.
W każdym razie osoby, które to mówią, w wielu przypadkach są zdaje się przekonane, że znalazły sposób na łatwe i całkiem przyjemne pieniądze.
Wystarczy tylko poczekać.
Od 2000 roku indeks WIG, czyli szeroki rynek polskich akcji zyskiwał średniorocznie 8,36 procent rocznie. Gdyby istniał wówczas jakiś ETF albo tani fundusz indeksowy moglibyśmy zainwestować, zamknąć oczy, otworzyć w 2026 roku i moglibyśmy narysować sobie piękną linię kapitału.
Łączny zysk ponad 700 procent. Inwestycja piękna. Gładka, cudownie pnąca się linia kapitału, wszystkie książki o zmienności, o ryzyku, o trudach inwestowania możemy wyrzucić do kosza.
Tylko, jak wiemy tak to nie wygląda. Nie ma 8,36 procent. A nie, przepraszam! W 2013 roku zmiana indeksu WIG wyniosła 8,06 procent. Ale w pozostałych latach rozrzut wartości jest ogromny. Na diagramie widzicie tę dumną żółtą kropkę. To jest to mityczne osiem procent.
Niestety nie ma ich w każdym roku.
Jaka szkoda.
Niestety zmienność, niepewność, oraz to wszystko co dzieje się w tych kolejnych latach, które są czymś więcej niż kropkami sprawia, że ryzyko istnieje, a zyski z inwestycji w akcje nie są wcale pewniakiem..
Photo by Torsten Dederichs on Unsplash





Dodaj komentarz