Jakie wykresy wybralibyście, by pokazać, co działo się na światowych rynkach finansowych w 2025 roku?
W pamięci wielu inwestorów poprzedni rok zapisał się przede wszystkim paniczną przeceną z początku kwietnia, po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa wojny handlowej z resztą świata.
Jednocześnie inwestycyjną „magiczną mocą” w 2025 roku było szybkie wymazanie z pamięci kwietniowej wyprzedaży i błyskawiczne dostrzeżenie oraz uwierzenie w regułę TACO (Trump zawsze tchórzy). Im szybciej inwestor przeszedł w tryb „działam jak w ostatniej dekadzie” i do tego trybu dostosował swoje podejście do ryzyka, tym lepsze osiągnął stopy zwrotu.
Najgorszą rzeczą, jaką inwestor mógł zrobić w 2025 roku, było skapitulowanie na początku kwietnia. Równie szkodliwe było dopuszczenie, by strach z początku wojny handlowej determinował jego podejście do ryzyka w następnej części roku.
Dlatego pierwszy wykres w zestawieniu pokazuje, że mimo całego zamieszania generowanego przez „strategiczną niepewność” Trumpa, rok 2025 nie okazał się ekstremalny dla amerykańskiego, a przez to globalnego rynku akcji.
S&P 500 zyskał 16,65% (powyżej średniej 9,4% w okresie po 1950 roku), a maksymalne obsunięcie w ujęciu YTD (od początku roku) wyniosło 18,9% (powyżej średniej 13,7%). Można powiedzieć, że „za odrobinę więcej zmienności inwestorzy otrzymali odrobinę wyższe stopy zwrotu”.
W trakcie rynkowego zamieszania towarzyszącego wybuchowi wojny celnej pojawiła się narracja o końcu wyjątkowości amerykańskiego rynku akcyjnego. Wyjątkowości, która gwarantowała między innymi niskie rentowności amerykańskiego długu mimo trudnej sytuacji fiskalnej oraz premię w wycenie amerykańskich akcji.
Inwestorzy mieli wejść w tryb „sprzedawaj amerykańskie aktywa” (Sell America). Jednak tylko w kwietniu inwestorzy sprzedawali netto amerykańskie aktywa. Bardzo szybko powrócili na amerykański rynek finansowy. Być może dlatego, że nie ma dla niego sensownej alternatywy, a być może dlatego, że szybko rozgryźli ideę TACO.
Następne dwa wykresy pokazują to, co zostało z „roztrzaskanej” w drugiej połowie roku narracji „Sell America”.
Amerykański rynek akcyjny przegrał w 2025 roku z globalnym rynkiem akcyjnym. Wszystkie istotne segmenty globalnego rynku akcyjnego (Europa, Japonia, rynki wschodzące) osiągnęły w ujęciu dolarowym wyższe stopy zwrotu niż S&P 500. Akcje ze strefy euro zakończyły 2025 rok zwyżką o 35,8% i zdeklasowały wynik S&P 500 (16,8%). Pokazuje to poniższy wykres notowań ETF-ów na główne segmenty rynku akcyjnego – strefę euro (pomarańczowa linia), rynki wschodzące (zielona), rynek globalny (czerwona), rynek japoński (turkusowa) oraz S&P 500 (niebieska).
Dużą rolę odegrała w tym słabość dolara, który zaliczył najgorszy rok od 2017 roku. Pamiętacie, kto był wtedy prezydentem USA?
Myślę, że ekstremalnie wysokie stopy zwrotu złota i srebra także można potraktować jako konsekwencję „strategicznej niepewności” w wielu aspektach amerykańskiej rzeczywistości: polityki handlowej, gospodarczej i monetarnej, działań na arenie geopolitycznej oraz nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej.
W 2025 roku popularność zyskała narracja „debasement trade”. Inwestorzy mieli przenosić część środków z rozgrzanego rynku akcji i mającego słabe fundamenty — luźną politykę fiskalną oraz niepewność wobec polityki monetarnej wynikającą z ataków na niezależność Fed — do realnych aktywów: złota, srebra i bitcoina (narracja powstała, gdy bitcoin zyskiwał 30% w 2025 roku).
Złoto i srebro zaliczyły najlepszy rok od 1979 roku i osiągnęły spektakularne stopy zwrotu: 64,5% i 147,8%.
Subiektywne podsumowanie 2025 roku na globalnych rynkach chciałbym zakończyć zestawieniem, które pokazuje, że mimo obaw o luki w inwestycyjnym motywie AI i wysokie wyceny amerykańskich Big Techów, to właśnie spółki z „AI trade” po raz kolejny wygrały.
Wykres poniżej pokazuje notowania S&P 500 (niebieska linia), Russell 2000 (czerwona) oraz indeksu „wspaniałej siódemki” (zielona) i producentów mikroprocesorów (pomarańczowa).
Czy 2026 rok przyniesie w końcu zmianę liderów amerykańskiej hossy, o której coraz głośniej mówią analitycy?





Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.