Premier poinformował, że w ciągu dziesięciu dni powstanie nowy instrument finansowy – obligacje emerytalne, tak żeby zmiany mogły wejść w życie już od przyszłego roku. Czapki z głów przed kreatywnością ludzi, którzy wychodzą z pomysłem, o którym publicznie nie wiadomo NIC – jakie oprocentowanie, jaki czas wykupu, jak będzie to wyceniane na – podobno – moim rachunku w OFE.
Mamy tylko hasło. W sumie gdyby rząd wymyślił obligacje zbożowe to przynajmniej byśmy mieli nawiązanie literackie. A w serwisach internetowych, do których mają dostęp przyszli emeryci można by zrobić jakąś ładną ikonkę z symbolem zboża, taką jak w niektórych grach komputerowych.
„Rząd kupuje zboże, ale pod warunkiem, że sprzedający zobowiązuje się je przechować. Powiedzmy, nie każdy ma gdzie przechować, ale zawsze ziemianinowi łatwiej jest nawet pobudować spichlerz i mieć zboże sprzedane, niż gnoić je również u siebie i bankrutować. Mnie to wyjście wydaje się realne. Co pan o tym sądzi?”
„KARIERA NIKODEMA DYZMY”, T. Dołęga-Mostowicz
http://literat.ug.edu.pl/dyzma/index.htm
Swoją drogą, interesujące jest to, że przedstawiciele PTE, choćby Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych nie występuje tak często w mediach, jak przy okazji dyskusji sprzed kilkunastumiesięcy, gdy planowane było obniżenie prowizji pobierane przez OFE.
Swoją drogą na tym etapie, chyba bym się zgodził, żeby rząd całość składki przekazywał OFE w formie obligacji emerytalnych. Bardzo jestem ciekaw, jak w takiej sytuacji pobierana byłaby prowizja, którą nas obciążąją fundusze.


Dodaj komentarz