dzięki za dobre słowo!
-
Przypadkowy guru, o roli timingu i szczęścia

W czwartek wieczorem, czwartego czerwca Tomek Symonowicz poprosił mnie o jakiś filmik o krachu. Miałem wtedy na swoim kanale tiktokowym zaplanowane coś innego, ale pomyślałem sobie, że spróbuję przypomnieć inwestorom o tym, co się dzieje w ostatniej fazie euforii na rynkach. Skorzystałem z diagramu z mojej książki, napisanej lata temu z profesorem Tomaszem Zaleśkiewiczem i wypunktowałem kilka objawów tego, że rynek jest bardzo, bardzo przegrzany.
-
Wykres dnia: tym razem jest inaczej (w jakimś sensie)
Czy mocny spadek indeksu Nasdaq w piątek oznacza pęknięcie bańki AI? Czy to w ogóle jest bańka?
-
Paradoksy rynkowe: często największym ryzykiem jest brak ryzyka
Niedoświadczony inwestor często intuicyjnie rozpoczyna z przekonaniem, że unikanie ryzyka = bezpieczeństwo.
-
Dostosuj się albo przegrywaj z rynkiem
Jednym z najciekawszych fragmentów rozmowy Patricka O’Shaughnessy’ego z Danem Loebem z Third Point Capital jest ten dotyczący inwestorów, których podejście inwestycyjne ewoluuje wraz ze zmieniającym się rynkiem, i inwestorów, którzy pozostają w pełni wierni wypracowanym regułom.
-
Najdroższe 10 lat w finansach osobistych
Lektura raportu emerytalnego Goldman Sachs oraz bliskość Dnia Dziecka zainspirowały mnie do powrotu do prostej matematyki oszczędnościowo-inwestycyjnej.
Wskazuje ona, że w finansach osobistych czas odgrywa kluczową rolę. Może być ważniejszy niż wysokość pojedynczej wpłaty. Ta sama kwota odłożona w różnym wieku ma kompletnie inną wartość na emeryturze.
-
Jestem niedźwiedzi, gram na wzrosty
Czy można mieć przekonanie o przewartościowaniu cen akcji, a mimo to aktywnie angażować się w transakcje na ich dalsze wzrosty? Można. A czasami nawet trzeba.
-
Giełdofobia profesora

68-letni Richard Murphy jest emerytowanym profesorem z Sheffield University Menagement School, który prowadzi popularny kanał na You Tube – ma ponad 370 tys. subskrybentów. W serii filmów atakuje on giełdę papierów wartościowych. Jeden z nich to „Stock markets don’t fund investment. Why, then, do we worship them?”, czyli „Giełdy nie finansują inwestycji, więc dlaczego je tak hołubimy?”.
-
Długoterminowo, czyli do następnego logowania

„Brawo, w tym tygodniu przebiegłeś 12 kilometrów”, „od twojego ostatniego treningu minęły trzy dni”, „nowy rekord”. Znacie te komunikaty z aplikacji biegowych? Motywujące, podsumowujące, gratulujące. Proste mechanizmy behawioralne, dzięki którym chcemy kontynuować treningi, zdobywać nowe rekordy i utrzymywać kondycję.
Nie dotyczy to wyłącznie aplikacji sportowych, tak działają apki do odchudzania, nauki języków, medytacji, monitorowania snu, picia wody, liczenia kroków. Wszędzie tam pojawia się ten sam zestaw drobnych nagród: pasek postępu, seria dni bez przerwy, odznaka, poziom, ranking, komunikat „świetnie ci idzie”, delikatne szturchnięcie (nudge – impuls), żeby wrócić, gdy znikniemy na dłużej. No i oczywiście gry. W zasadzie od gier się zaczęło. Stąd nazwa: grywalizacja, gamifikacja…
Dlaczego więc ten trend miałby ominąć aplikacje do inwestowania?
-
Wykres dnia: aktywni, zlewarowani, optymistyczni
Jeśli spojrzymy na konwencjonalne wskaźniki sentymentu, na przykład badanie The AAII Investor Sentiment Survey, nie dostrzeżemy w nich oznak euforii wśród inwestorów indywidualnych w USA.
Najnowszy odczyt sondażu pokazuje 35,6% byków i 41,9% niedźwiedzi. Historyczna średnia, liczona od 1987 roku, wynosi 37,5% byków i 31% niedźwiedzi.
Polecamy

Autorzy
Najnowsze komentarze
Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…
Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…
Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…
Tak, choć życie pisze różne scenariusze i brak projektów lub spadek rentowności może być chwilowy. I pytanie co wtedy? Wypłacać…

