Kategoria: Adam Stańczak

  • Wykres dnia: Gaming – historia optymistyczna

    Nie ma wątpliwości, iż na GPW gaming jest jednym z najważniejszych tematów granych na GPW w 2020 roku. Lubimy patrzeć na hossę na tym rynku przez pryzmat czegoś wyjątkowego, czasami – zasadnie – niezdrowego. Naprawdę jednak branża już dość wiekowa, z tendencją do zachowywania się lepiej od rynku.

  • Koniec roku na radarze

    Koniec III kwartału i wejście w IV kwartał, po słabym wrześniu, rozbudza wyobraźnię inwestorów pytaniami, gdzie będą rynki na przełomie roku. Spójrzmy zatem w przyszłość, na ostatnie trzy miesiące 2020 roku, który będzie zapamiętany na lata.

  • Szukanie winnego sukcesu

    W epoce COVID-owej zwyżki na rynkach akcji mają być zbudowane na tanim pieniądzu i niedoświadczonych inwestorach z Robinhooda. Przynajmniej taka jest dziś główna narracja, która wyjaśnia dlaczego zwyżki nie powinny mieć miejsca. Warto mieć dystans do takich postaw i pamiętać, że na rynku zawsze funkcjonuje jakaś modna zmienna, która wyjaśnia bezsensowność hossy, stanu w pewnym sensie naturalnego dla rynków akcji.

  • Wykres dnia: Nasdaq w korekcie

    W środku zakończonego tygodnia amerykański indeks Nasdaq Composite znalazł się w technicznej korekcie, granicą której jest cofnięcie o 10 procent od szczytu. Do końca tygodnia korekta pogłębiła się do 11 procent i można mówić o potwierdzeniu środowego wskazania. Wraz z korektą spadają jednak wyceny, które wzbudzały tak wiele emocji. Efektem jest uatrakcyjnienie akcji liderów tegorocznej hossy, co raczej wcześniej niż później powinno zaowocować kolejną falą wzrostową.

  • Smutek rocznicowy

    Kilka dni wstecz świętowaliśmy na GPW rocznicę obecności jednego z funduszy indeksowych. Przy okazji zginęła nam jednak z radaru 10 rocznica pojawienia się funduszu ETFW20L, o którym na blogach pisaliśmy przed dekadą. Napisałem wówczas notkę, w której określiłem inwestorów w Polsce żebrakami na rynku ETF-ów, bo nie mogliśmy wybrać sobie ETF-u na każdą okazję, jak nasi amerykańscy koledzy. No cóż, po tej dekadzie stale wypadamy blado.

  • Inflacja we mgle

    Najważniejsze wydarzenie tygodnia za nami. Wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej na sympozjum w Jackson Hole, tym razem wirtualne, przyniosło całkiem niewirtualną zmianę. Amerykański bank centralny porzuca ideę walki o inflację na poziomie 2 procent i przechodzi na mglisty cel inflacyjny, w którym dwuprocentowy wzrost cen – naprawdę fundament współczesnej polityki monetarnej – staje się tylko punktem odniesienia.

  • Wykres dnia: Marzenie o kolejnej fali hossy

    Na ostatnich sesjach wiele emocji wzbudzało wyjście S&P500 nad szczyt z 19 lutego i wybicie indeksu amerykańskiego rynku na nowe, historyczne maksima. Gdzieś w tym celebrowaniu rekordu zgubiła się skala odbicia, jaką główne indeksy zanotowały dokładnie 5 miesięcy po wykreśleniu dołków pandemicznej bessy.

  • Nie do pomyślenia

    Kiedy szef najważniejszego banku centralnego na świecie powiada, iż amerykańskie władze monetarne nie myślą nawet o myśleniu na temat podwyżki ceny kredytu, to lepiej być przygotowanym na kolejne lata w świecie niskich stóp procentowych.

  • Straty odrobione

    Na wczorajszej sesji amerykański indeks S&P500 znalazł się kilka punktów od najwyższego poziomu w historii. Do wyznaczenia nowego rekordu wszech czasów brakło ułamka, ale poziom z 19 lutego można uznać za wyrównany. Tylko aptekarze będą się spierać, co do tego faktu.

  • Niespodzianka

    Kiedy rynki odbudowały się po kryzysie finansowym na giełdach pojawiło się ciekawe określenie – najbardziej znienawidzony rynek byka w historii. Jeśli przypomnieć sobie pierwsze lata po kryzysie, to właściwie wszyscy wówczas wierzyli, że to bańka nadmuchana przez banki centralne, z zerowym związkiem z gospodarką. Z czasem okazało się, iż w przypadku USA giełdy wyprzedziły jeden z najdłuższych cykli wzrostowych w historii amerykańskiej gospodarki. Dziś sytuacja zaczyna wyglądać podobnie.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy