-
Autor: Trystero
·
Którą rzeczywistość znamy?
Nie spodziewałem się, że Adam Neumann z WeWork będzie w stanie pozyskać „duże” finansowanie dla swojego następnego pomysłu biznesowego. Przynajmniej dopóki skuteczną budową tego biznesu nie udowodni, że wnikliwie odrobił lekcje z WeWork.
-
Autor: Aleksander Piński
·
Spektakularny upadek twórcy miliardowego startupu
„Nasz wzrost wygląda jak wzrost Amazon-u. Z tym że nasz rynek jest większy a wzrost szybszy” – twierdził założyciel firmy WeWork Adam Neumann. Dziś, po nieudanym debiucie giełdowym, stał się bohaterem książki o swoim upadku. Mowa o „Billion Dollar Loser: The Epic Rise and Spectacular Fall of Adam Neumann and WeWork”.
-
Autor: Trystero
·
Kult jednostki ma swoje słabe strony
Myślę, że przez ostatni miesiąc telenowela pod tytułem „Warty 65 mln dolarów jednorożec kierowany przez genialnego wizjonera próbuje wejść na giełdę” dostarczyła inwestorom tyle rozrywki i przemyśleń, że możliwe było prowadzenie bloga w całości poświęconego przygodzie WeWork z rynkiem publicznym.
-
Autor: Trystero
·
Kilkadziesiąt miliardów dolarów dzieli wizjonerstwo od błazeństwa
W opublikowanym we wrześniu prospekcie emisyjnym WeWork, w części poświęconej czynnikom ryzyka znajduje się takie zdanie: Nasze sukcesy w przyszłości zależą w dużym stopniu od kontynuacji pracy przez Adama Neumanna, naszego współzałożyciela i CEO, co nie jest pewne ani zagwarantowane.
-
Autor: Trystero
·
Spłoszony jednorożec
Matt Levine stworzył ideę zaczarowanego lasu, prywatnego rynku zdominowanego przez fundusze venture capital, w którym jednorożce (warte miliardy dolarów „młode” spółki technologiczne) szczęśliwie sobie żyły w drugiej dekadzie XXI wieku, nie musząc martwić się takimi przyziemnymi sprawami jak przynoszenie zysków.
-
Autor: Trystero
·
My naprawdę nie wiemy co o tym myśleć
Za każdym razem gdy technologiczny jednorożec wchodził na rynek giełdowy w USA toczyła się ostra dyskusja entuzjastów spółki z krytykami i sceptykami. W ostatniej fali technologicznych debiutów, reprezentowanej przez relatywnie dojrzałe spółki generujące straty i nie posiadające prostej drogi do zyskowności, obóz sceptyków powiększył się a entuzjaści zaczęli się wykruszać. Jednak optymiści działali i aktywnie propagowali argumenty wspierające wynikające z ceny emisyjnej wyceny spółek.
Polecamy

Autorzy
Najnowsze komentarze
Nie chcę Cię przekonywać do stosowania „krzyża śmierci”, bo ja też go nie stosuję i uważam, że jest zbyt opóźnionym…
@ Grzegorz Link Dzięki za konstruktywną krytykę. Pozwolę sobie odnieść się do najważniejszych punktów. Obawiam się, że Twoje uwagi dotyczące…
Kilka krytycznych uwag, bo akurat analizą tego typu sygnałów (i tworzenia strategii na nich) zajmuje się już od parunastu lat.…
Pytanie, po co obradują. Bo chyba nie tylko po to, żeby pobrać wynagrodzenie. Rada nie ma mocy decyzyjnej, ale ktoś…

@ Grzegorz Link Chwilę się nad tym zastanawiałem i myślę, że nasze rozbieżności to kwestia „intencji”. Ja nie badałem konkretnej…