@ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.
-
Nieefektywny rynek: okazja czy pułapka?
Jeden z moich ulubionych inwestorów – Cliff Asness – był gościem jednego z moich ulubionych podcastów finansowych, Odd Lots, a rozmowa dotyczyła tego, czy rynki finansowe stały się „głupsze” w ostatniej dekadzie.
„Głupsze” znaczy w tym kontekście mniej efektywne, ale z naciskiem na fakt, że mniejsza efektywność może wynikać z głupoty dużych grup inwestorów.
-
Detal rządzi na Wall Street, część 3
ETFy to kolejny segment rynku, który w ostatnich latach zmienił dynamikę rynków pod wpływem masowych działań inwestorów indywidualnych.
-
Przeżyłem już trzy bessy

Działam na rynku już od trzech dekad. Chodzi mi o rynek akcji. W tym czasie doświadczyłem trzech rynków niedźwiedzia. Pierwszy rozpoczął się w 1994 roku i trwał rok. Powrót do poziomów, z którego zaczęły się spadki zajął wówczas indeksowi WIG niemal trzy lata. W zasadzie trwałe pokonanie poziomów z 1994 roku zajęło od dołka pięć lat, ale w międzyczasie nastąpiła druga bessa. Ta, która zakończyła bańkę internetową. Trwała półtora roku. Trzy lata od dołka zajęło odbudowywanie rynku i pokonanie maksimum z 2000 roku. Trzecia to bessa, która zaczęła się w 2007 roku, po spektakularnych wzrostach, a którą wywołał krach na amerykańskim rynku nieruchomości. Ponownie spadki trwały półtora roku. Na pokonanie szczytów z 2007 roku czekaliśmy szesnaście lat.
-
Wykres dnia: czy kolejna długa bessa złamie strategię buy-the-dip?
Każdą bessę na rynku akcji można opisać wskaźnikiem bólu. Wskaźnik jest połączeniem dwóch wartości – głębokości obsunięcia oraz długości jego trwania.
Idea wskaźnika bólu rynków niedźwiedzia opiera się na przekonaniu, że inwestora stresuje nie tylko fakt, że wartość jego portfela znalazła się głęboko poniżej szczytów, ale także to, że długo nie notuje nowego historycznego maksimum. Obydwa czynniki mogą zdecydować, że inwestor podejmie decyzję o kapitulacji.
-
Detal rządzi na Wall Street, część 2
Detaliczni inwestorzy kupujący każdy dołek, co opisywałem w pierwszej części, to nie jest mimo wszystko największa siła dająca napęd cenom akcji z ich strony. Siła, która jeszcze kilka lat temu nie miała większego znaczenia.
-
Anomalia?
Wczoraj pisałem o tym, że legendarny „short seller”, Jim Chanos, postawił na spadek premii w wycenie Strategy i wygrał. Premia polegała na tym, że rynek wyceniał spółkę, której modelem biznesowym jest „kupowanie i przechowywanie” bitcoinów, nawet kilka razy wyżej niż wynosiła rynkowa wartość posiadanych przez spółkę bitcoinów.
Nazwałem tę sytuację rynkową anomalią, która wręcz „prosiła się” o likwidację.
-
Chanos vs Saylor
W ubiegłym tygodniu Jim Chanos poinformował na platformie X, że zamknął transakcję typu „pairs trade” na bitcoinie i akcjach Strategy.
Transakcja polegała na zajęciu długiej pozycji na kryptowalucie i krótkiej pozycji na akcjach Strategy.
-
Detal rządzi na Wall Street
Detaliczni inwestorzy jako mniej poinformowani i posiadający mniej wiedzy byli od zawsze traktowani jak mięso armatnie na giełdzie. Ten rok dobitnie pokazuje znaczącą zmianę.
-
Nvidia

Dużymi krokami zbliża się najważniejsze wydarzenie środkowej części listopada, którym będzie publikacja raportu kwartalnego spółki Nvidia. Ostatnia część koszyka Magnificent Seven ogłosi wyniki w środę po sesji na giełdach amerykańskich i już dziś można założyć, że reakcje inwestorów zdominują zachowanie rynków na finałowych sesjach tygodnia.
Polecamy

Autorzy
Najnowsze komentarze
1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…
To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…
Przypominamy, że jeśli chcecie zapytać o coś blogerów lub porozmawiać o pieniądzach to można też na naszej grupie na FB…
Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

