Kategoria: Adam Stańczak

  • Nie walcz z pandemią

    Patrząc na zachowanie giełd w ostatnich dwóch tygodniach, trudno nie odnieść wrażenia, iż wszyscy gonią za sytuacją, zamiast mieć ją pod kontrolą. Jeśli jednak spojrzeć na najnowsze prognozy, to model „odbudowujemy się już w III kwartale” zaczyna ustępować miejsca „recesja 2020 jest nie do uniknięcia”, a bazowy scenariusz zmienia się ze dynamicznej i krótkiej recesji w pełnowymiarową depresję.

  • Wykres dnia: Nowa hossa vs. dead cat bounce

    Do końca miesiąca marca i I-go kwartału 2020 roku zostały dwie sesje. W obu perspektywach czasowych rynek największych spółek na GPW wygląda brutalnie. Spadek WIG20 w marcu o około 20 procent uzupełnia się ze spadkiem year-to-date o przeszło 30 procent. Dołożenie do tych ruchów straty w skali 12 miesięcy o 36 procent daje obraz rynku zmiażdżonego przez podaż w skrajnie krótkim okresie. Układ musi wywoływać pytania o okazje inwestycyjne, a obrona dna bessy z lat 2008-2009 aż prosi się o odpowiedź ze strony techników. Naszym wykresem na niedzielę jest miesięczny WIG20.

  • W grze o kolejną hossę

    Mamy na świecie wydarzenie bez precedensu. Nigdy w ostatnich 100 latach nie doszło do pandemii na taką skalę, jak właśnie obserwowana. Giełdy dostosowały się do sytuacji z adekwatną dynamiką, która sama w sobie też jest bez precedensu. W istocie giełdy wyprzedziły epidemię w sposób dla siebie klasyczny, dyskontując scenariusze dziś obserwowane i za chwilę jeszcze bardziej ekstremalne. Teraz przed giełdami zadanie wycenienia końca zamieszania.

  • Chiny jako punkt odniesienia

    W naszych tweetach żartowaliśmy już, iż pozytywnym elementem wydarzeń z ostatnich tygodni jest darmowa lekcja, jaką odbiera społeczeństwo ze wzrostu wykładniczego. Powoli do społecznej świadomości przebijają się jeszcze – oczywiście w ograniczony sposób – pojęcia trendu, tendencji, parametrów i zmiennych. Witajcie wszyscy w świecie analityków!

  • Wykres dnia: Gra o koniec epidemii

    Nie ma dziś na rynku chyba ważniejszego pytania niż: kiedy epidemia zostanie wygaszona? Od odpowiedzi na pytanie zależą rynkowe strategie, a głównie szukanie punktu wejścia i powrotu na rynek. Sam osobiście mam zaparkowane środki w gotówce, które zaczynają parzyć w ręce. Spójrzmy zatem na wykres pokazujący, jak rozwija się epidemia w zależności od tego, jak mocne środki zostaną podjęte w celu ograniczenia jej ekspansji.

  • Big BAANG

    Rynkowa panika wokół epidemii, która zmienia się już w pandemię – dotkniętych jest około 50 krajów na właściwie wszystkich kontynentach – położyła się długim cieniem na rynkach, a rolę liderów przeceny pełnią spółki-gwiazdy ostatnich miesięcy. W istocie amerykański sektor technologiczny znalazł się pod progiem korekty, za którą uznaje się spadek o 10 procent, i niewiele wskazuje na to, by skończyło się na tych -10 procentach.

  • Toksyczne blue chipy

    Powoli zbliżamy się do końca kolejnego miesiąca, który – z pewnej perspektywy – można uznać za domknięcie drugiego roku w trendzie bocznym. Nuda i niska zmienność nie byłby czymś złym, gdyby dwuletnie zawieszenie uznać za konsolidację. Naprawdę jednak kondycja rynku blue chipów jest znacznie gorsza. Poza kilkoma rodzynkami WIG20 zmienił się w koszyk spółek, którym bliżej do zachowań śmieciowych niż miana blue chipów. Prestiż okazał się pułapką zastawioną na inwestorów, która zwykle czeka w gronie spółek o znacznie mniejszej kapitalizacji. Z prestiżu WIG20 zostało gruzowisko.

  • Wykres dnia: Chińcyki trzymają się mocno

    Wszyscy przecieramy oczy ze zdziwienia. Epidemia może zmienić się w pandemię, z wielu krajów ciągle nie ma wiarygodnych danych, a chińskie, z epicentrum zamieszania, okazują raczej szacunkami niż twardymi liczbami. Jednak akcje drożeją ignorując ryzyka. Również chińskie.

  • Pogrzeb chochoła spekulacji

    Czas przestać postrzegać rynki akcji w kategoriach kasyna. Rewolucja ETF-owa spowodowała, iż inwestorzy nie muszą i – co ważne – przestają myśleć o pobiciu rynku. Energia została skierowana w dopasowanie się do szybkości zachodzących zmian.

  • Wykres dnia: Epidemia

    Zgoda, tytuł jest na wyrost. Na dziś więcej ludzi umiera na powikłania pogrypowe niż powikłania po zetknięciu z nowym wirusem z Chin, ale rynki – jak to rynki – już wyceniają ryzyko. Naprawdę chodzi dziś o ryzyko epidemii, a nie o nową epidemię. Dlatego naszym wykresem na niedzielę nie może być nic innego niż zachowanie giełd przy poprzednim wybuchu rynkowej paniki, gdy na początku wieku świat przestraszył się epidemii SARS.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy