PARADOKSY RYNKOWE: Nawet pasywne inwestowanie jest spekulacją
Wielu komentujących na naszym profilu X.com domaga się prostego wyjaśnienia trudnego problemu. Proszę bardzo, poniżej przystępny opis tytułowego paradoksu.
Wielu komentujących na naszym profilu X.com domaga się prostego wyjaśnienia trudnego problemu. Proszę bardzo, poniżej przystępny opis tytułowego paradoksu.
To jedno z najbardziej zaskakujących i jednocześnie najlepiej udokumentowanych zjawisk w świecie finansów. W długim horyzoncie czasowym przeciętny inwestor stosujący pasywną strategię, czyli najczęściej kupujący szeroki rynek za pomocą ETFów i trzymający go przez lata, osiąga lepsze wyniki niż większość profesjonalnych zarządzających aktywami.
Co staje się naszym benchmarkiem w pasywnym inwestowaniu, gdy wybieramy nie jeden ETF, jak opisałem w poprzedniej części, ale dwa lub więcej?
Podczas prezentacji nowej książki „How not to invest” B. Ritholtza w poprzednim wpisie nadmieniłem, że w kolejnych częściach pokażę jakieś szczegóły z niej zaczerpnięte, które są charakterystyczne dla zasadniczej narracji i w jakiś sposób mnie zaintrygowały.