Wielu komentujących na naszym profilu X.com domaga się prostego wyjaśnienia trudnego problemu. Proszę bardzo, poniżej przystępny opis tytułowego paradoksu.
Kwestią wymagającą zaznaczenia na wstępie jest to, że wielu inwestorów stanowczo odrzuca spekulację, tymczasem (często nieświadomie) angażują się w nią, nawet wówczas, gdy dokonują pasywnego inwestowania.
To nawiązanie do ripostowanego tutaj wpisu M.Samołyka, którego główną tezą było: NIE SPEKULUJ. Wielu czytelnikom wystarcza do odrzucenia spekulacji to, że prowadzi ona w wielu przypadkach do strat i do kwestionowanych etycznie zachowań. Nie interesują ich realne przyczyny prowadzące do tego rodzaju objawów. Pozostańmy więc w tym nurcie. Spójrzmy jednak na sam rdzeń problemu, w którym przejawia się paradoks:
Odrzucanie spekulacji nie przeszkadza inwestorom dokonywać jej na własnym portfelu.
Poniżej wyjaśnienie jak ten paradoks wygląda w szczegółach.
Czym jest SPEKULACJA na rynku finansowym?
W prostych słowach:
Spekulacja to każdy zakład o to, jak w przyszłości zmieni się cena.
Nie zawsze oznacza to zgadywanie czy prognozowanie, bo tak często się ją odbiera. Oznacza jedynie to, że przyszłość nie jest znana, mimo to podejmujemy decyzja finansowe związane z kierunkiem ceny i wiąże się to z ryzykiem.
Istnieją różne formy aktywności spekulacyjnej:
(1) Spekulacja bierna
To najprostsza forma spekulacji. Inwestor nie próbuje przewidywać ruchów rynku, tylko zakłada, że w długim okresie wartość rynku lub aktywów wzrośnie. Tu już kryje się nawet najbardziej pasywny rodzaj inwestowania, czyli np. wybór ETF na cały świat i trzymanie go przez lata.
Spekulacja jest ukryta w założeniu, że gospodarka i firmy będą się rozwijać w przyszłości. To już najprostszy rodzaj tzw. przewagi rynkowej.
(2) Spekulacja czynna
To forma bardziej aktywna, w której inwestor podejmuje decyzje o:
- wyborze konkretnych aktywów,
- momencie zakupu i sprzedaży,
- zmianie struktury portfela.
Proszę zwrócić uwagę, że w tym mieści się WIĘKSZOŚĆ działań dokonywanych obecnie przez pasywnych inwestorów. Próbują oni choćby rotować ETFami w portfelu, zmieniają ich wagi, uśredniają itd. Starają się w ten sposób optymalizować portfel i uzyskać przewagę, ale powstaje w ten sposób luka między ich wynikiem a benchmarkiem, którym jest ETF na cały świat. Ta luka to już rodzaj ryzyka, w skrajnych warunkach prowadzi do strat (np. zamknięcie portfela podczas krachu).
(3) Spekulacja transakcyjna
To najbardziej aktywna forma, w której decyzje są częste, a inwestor skupia się na krótkoterminowych zmianach cen. To handel akcjami, walutami lub kontraktami w krótkich interwałach czasowych. To najczęściej ją właśnie uważa się za najczystszą formę spekulacji, ale tak naprawdę to tylko najbardziej aktywna forma, związana z najwyższym ryzykiem. Przewaga wynika tutaj z timingu lub selekcji aktywów.
Spekulacja to termin wzięty do finansów z ekonomii.
W ekonomii spekulacja to podejmowanie ryzyka w celu osiągnięcia zysku z przyszłej zmiany wartości (np. towarów, nieruchomości). Ma neutralne znaczenie i nie ocenia się jej jako dobrej lub złej. To rodzaj handlu.
W finansach natomiast słowo spekulacja, które zostało przejęto z ekonomii, ma aż 3 znaczenia praktyczne:
1. Opisowe (neutralne)
To ów zakład na cenę wspomniany wyżej
2. Kategoryzujące
Odróżnia różne formy spekulacji od form niespekulacyjnych (o tych niżej)
3. Oceniające (potoczne)
W tym sensie mówi się, że dane działanie jest ryzykowne, agresywne, nieodpowiedzialne, nie mające wartości fundamentalnej. To już nie jest neutralne i rodzi różne kolory emocji. I ta właśnie opcja miesza w głowie inwestorom. Spekulacja to nie tylko bardzo aktywne i agresywne działanie (np. z użyciem dźwigni), ale w tej właśnie formie jest potocznie najczęściej rozumiana. To jednak zbyt zawęża całość tematu.
Pomimo tych niejednoznaczności to słowo trwa w finansach, ponieważ ma jedną ważną cechę: opisuje wspólny mianownik wszystkich działań nastawionych na zysk z ceny. Jednak częściej zastępuje się ją innymi określeniami bardziej oddającymi charakter działań, typu: inwestowanie pasywne, trading, handel algorytmiczny itd.
Spekulacja odróżnia się od innych działań na rynku, które nią nie są. Ich celem nie jest zarabianie bezpośrednio na zmianie ceny jak w spekulacji. Należą do nich przede wszystkim
- Hedging (zabezpieczanie ryzyka)
- Arbitraż
- Finansowanie działalności (np. IPO)
- Inwestowanie dochodowe (np. kupowanie dla dywidend)
- Rebalansowanie portfela
- Działania operacyjne (np. sprzedaż aktywów z powodu potrzeb płynnościowych, a nie prognozy rynku).
Spekulacja nie jest wcale zjawiskiem negatywnym z punktu widzenia każdego inwestora – pełni ważne funkcje i może przynosić wiele korzyści typu:
- Uczestnictwo we wzroście gospodarki
- Ochrona siły nabywczej pieniędzy
- Premia za podejmowane dodatkowo ryzyko
- Możliwość ponadprzeciętnych wyników
- Elastyczność (możliwość dostosowania portfela do zmieniających się warunków życiowych czy rynkowych).
- Wykorzystanie nieefektywności rynku
- Dywersyfikacja źródeł dochodu
- Realizacja celów finansowych
- Rozwój kompetencji (edukacja, doskonalenie, challange)
Spekulacja nie jest przeciwieństwem inwestowania ani jego wypaczeniem.
Jest naturalnym elementem funkcjonowania rynków finansowych.
Istnieje tylko różnica między tym, kto spekuluje świadomie i zarządza ryzykiem, a tym, kto robi to nieświadomie.
W wspomnianym tekście, który replikowałem, spekulacja pojawiła się po pierwsze- jako ta forma potoczna, agresywna, po drugie – została skrytykowana w formie transakcyjnej „bo generuje straty”. Tymczasem ta forma jest tylko dla zaawansowanych, którym dźwignia nie przeszkadza w żaden sposób. O tym więcej w kolejnej części.
Natomiast nie pojawiło się w tekście nic o spekulacji w formie aktywnej, którą robi duża część pasywnych inwestorów (tytułowy paradoks). I to był największy problem tego tekstu. Będziemy go przybliżać i wyjaśniać na naszych blogach.
—kat—

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.