Archiwum: inwestowane pasywne

Gdybyś był pechowcem…

Gdybyś ominął dziesięć najlepszych dni na giełdzie w ostatnich latach, zarobiłbyś znacznie, znacznie mniej. Co jakiś czas spotykam tego rodzaju hasła i zestawienia w sieci. Zwykle dotyczą one indeksu S&P500 oraz wielu dekad.

Jedno z pierwszych wyszukiwań po wpisaniu odpowiedniego hasła prowadzi do strony, gdzie autor pokazuje, że w okresie 1996-2025 zainwestowane dziesięć tysięcy dolarów w indeks S&P500 wzrosłoby do stu dziewięćdziesięciu dwóch tysięcy dolarów. Ale gdybyśmy tylko przeoczyli dziesięć dni i zupełnie przypadkiem byłoby to dziesięć najlepszych dni, to nasz kapitał wzrósłby do ledwie 85 tysięcy dolarów. Różnica – 59 procent!

Robi wrażenie, prawda?

Pocieszenie w rynku

Dwa pierwsze tygodnie nowego roku nie mogły być ciekawsze. Ledwie poszliśmy spać po grudniowym świętowaniu doskonałego roku na giełdach, a już obudziliśmy się w świecie, w którym prezydent jednego państwa porywa prezydenta innego. W tym czasie WIG20 ugrał zwyżkę o przeszło 3 procent, gdy niemiecki DAX zyskał niemal 4 procent. Nawet nudny amerykański DJIA zdołał dołożyć przeszło 3 procent. Możliwe, iż w tym całym zamieszaniu bycie inwestorem giełdowym jest jednym z miejsc, w których można szukać schronienia.