Ropa naftowa i gaz ziemny nie są idealnymi substytutami. Mimo to, sytuacja, w której energia zawarta w gazie ziemnym jest w USA siedem razy tańsza niż energia zawarta w importowanej ropie naftowej zwiastuje istotne zmiany na rynku energii w USA i na świecie.
Jak wspomniałem w ostatnim tekście o cenach gazu ziemnego w USA i w Polsce, historycznie baryłka ropy kosztowała od 6 do 12 razy tyle co milion BTU (MMBTU) gazu ziemnego. Jednak baryłka ropy naftowej ma wartość energetyczną około 5,8 MMBTU. Tak więc energia zawarta w ropie naftowej historycznie wyceniania była od 1 do 2 razy drożej niż energia zawarta w gazie ziemnym.
Przy obecnych cenach baryłki ropy Brent na poziomie 110 USD, WTI na poziomie 100 USD i gazu ziemnego (MMBTU) na poziomie 2,7 USD energia zawarta w ropie jest droższa od energii zawartej w gazie ziemnym od 6,3 do 7 razy. Jak podał Gregor Macdonald energia zawarta w gazie ziemnym wyceniana jest w USA z dyskontem w porównaniu do energii zawartej w niektórych gatunkach węgla (Capp coal to węgiel z Centralnych Appalachów, PRB Coal to węgiel z basenu rzeki Powder w Montana/Wyoming):

Wzrost produkcji gazu łupkowego i wyjątkowo łagodna zima spowodowały, że ceny gazu ziemnego w USA znalazły się na poziomach z 2002 roku a amerykański gaz ziemny jest kilka razy tańszy od gazu sprzedawanego w Europie. Różnice w cenach gazu pomiędzy USA a resztą świata nie zostaną zniwelowane dopóki USA nie uzyskają możliwości eksportu nadwyżek gazu ziemnego poprzez eksportowe terminale LNG. Co ciekawe, w USA znajdują się terminale LNG, tyle, że zbudowane w okresie gdy wydawało się, że USA będą musiały zwiększyć import gazu ziemnego.
Rewolucja łupkowa w USA spowodowała inne anomalie cenowe. Wzrost produkcji ropy naftowej w Dakocie Północnej (Bakken Formation) wynikający z zastosowania szczelinowania hydraulicznego, a więc tej samej technologii, która używana jest w przypadku produkcji gazu łupkowego, spowodował, że dywergencja w cenach ropy naftowej w USA sięga 30 USD. Lekka, słodka ropa w Dakocie Północnej kosztuje około 81 USD za baryłkę. W tym samym czasie rafinerie na amerykańskim wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej przerabiają importowaną z Nigerii ropę, której cena odpowiada cenie ropy Brent, a więc wynosi około 110 USD! Jak to możliwe?
System ropociągów nie pozwala na transport ropy z Północnej Dakoty ponieważ ma zbyt małą przepustowość. Istnieje propozycja budowy nowego ropociągu biegnącego z Kanady do Zatoki Meksykańskiej (z połączeniem do Północnej Dakoty) ale została zablokowana przez administrację Obamy. Znajdujące się na Środkowym Zachodzie rafinerie (przerabiające ‘tanią’ ropę) oraz firmy zajmujące się transportem kolejowym to wielcy wygrani tej sytuacji.
Myślę, że analiza tego co dzieje się w sektorze energii w USA to doskonała okazja by uświadomić sobie jak daleki od ekonomicznej efektywności jest to rynek i jak bardzo zależny jest od decyzji politycznych w swojej naturze.
Nie oznacza to, że na rynku energii nie występują mechanizmy rynkowe. Niskie ceny gazu ziemnego spowodowały, że w 2012 roku 73% nowych odwiertów horyzontalnych kierunkowych będzie na poszukiwanie i produkcję ropy naftowej a nie gazu ziemnego. Jeszcze w 2009 roku zaledwie 12% nowych odwiertów horyzontalnych ‘dotyczyło ropy naftowej.
Warto natomiast uświadomić sobie, że sektor nowych inwestycji w eksplorację i produkcję to najbardziej elastyczna część sektora energii. Produkcja i konsumpcja energii ze względu na kapitałochłonność, długość procesu inwestycyjnego i uzależnienie od wybranej ścieżki rozwoju (path dependency) odznacza się bardzo niewielką elastycznością na zmiany warunków rynkowych.
Dostosowanie się infrastruktury transportowej, przemysłu rafineryjnego, sektora produkcji energii elektrycznej i sektora transportu do zmian wynikających z rewolucji łupkowej zajmie dużo dłużej niż kilka lat. Przez najbliższe trzy lata nie będzie nawet możliwy eksport nadwyżek gazu ziemnego z USA.
W dłuższym okresie czasu, rewolucja łupkowa będzie mieć duże znaczenie dla rynku energii. W najnowszym raporcie BP prognozuje się, że produkcja gazu w latach 2010-2030 rosnąć będzie najszybciej ze wszystkich paliw kopalnych (2,1% rocznie). Udział gazu w całkowitej produkcji energii ma się zwiększyć w latach 2010-2030 z 23,7% do 26,1%. W tym samym czasie udział ropy naftowej spadnie z 32,2% do 27,2%.
A na zakończenie zagadka: co zgodnie z raportem BP będzie największym źródłem energii w 2030 roku?

