Zboża rok po wojnie

Żółto-niebieska flaga Ukrainy to symbol nieba rozpościerającego się nad łanami zbóż. Niemal połowa terytorium tego kraju to czarnoziemy uznawane, za jedne z najbardziej urodzajnych na świecie.

W latach 2000-2020 Ukraina była na dziesiątym miejscu w świecie jeśli chodzi o produkcję pszenicy, z udziałem 3,1 procent. Na pierwszych miejscach znajdowały się Chiny (17%), Indie (12,5%) oraz Rosja (8,4%) [źródło].

Gdy Rosja napadła na Ukrainę niemal dokładnie rok temu wśród wielu drożejących surowców znalazła się pszenica. To było zupełnie naturalne, choć w zasadzie można się zastanawiać, czy ten trzyprocentowy udział jest naprawdę znaczący (oczywiście należało uwzględniać również embargo nałożone na Rosję). Dla niektórych krajów – takich jak Mołdawia, Liban, Katar, czy Tunezja, gdzie udział w imporcie ukraińskiego zboża był znaczący mógł to być przez jakiś czas problem [źródło].

W ciągu trzech miesięcy po wybuchu wojny cena pszenicy na CBOT wzrosła nieco ponad pięćdziesiąt procent szczyt osiągając w połowie maja. Od tamtego czasu ceny powoli i systematycznie się osuwały. Do poziomów sprzed wybuchu wojny zbliżyły się w lipcu 2022. Później nastąpił kilkumiesięczny trend boczny i w tej chwili od listopada, notowania pszenicy są niższe niż przed wybuchem wojny.

Kurs kontraktów terminowych na pszenicę – 12 miesięcy

Trochę gorzej wygląda sytuacja w przypadku kukurydzy, która jest droższa o około 20 procent, niż rok temu, ale już olej słonecznikowy (przed wojną Ukraina odpowiadała za 42% światowego eksportu) po gwałtownym wzroście o 60 procent w pierwszych dwóch miesiącach wojny, jest w tej chwili poniżej cen sprzed roku o ponad 25 procent. [źródło]

Trystero pisał kilka dni temu o gazie (Europa wróciła z dalekiej podróży), Adam Stańczak wspomina w kilku ostatnich tekstach o ożywieniu na rynku akcji amerykańskich, widzimy co stało się na naszym rodzimym podwórku. I mając odpowiednio duże doświadczenie, wiemy, że na rynkach nic nie jest pewne. Że prognozy są wyłącznie szacunkami opartymi na naszych przeświadczeniach, zbudowanych narracjach, oczekiwaniach i marzeniach.

Wojny trwające trzy dni stają się wieloletnimi konfliktami, i jakkolwiek by nie brzmiało to źle, cała reszta świata dalej idzie do przodu, swoimi pokręconymi ścieżkami.

[Photo by Diana Vyshniakova on Unsplash  ]

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Pytanie, po co obradują. Bo chyba nie tylko po to, żeby pobrać wynagrodzenie. Rada nie ma mocy decyzyjnej, ale ktoś…

  2. Krótkie wyjaśnienie – ja mam nadzieję, że to naprawdę jest jakaś tam propozycja rady. Na razie uważam te indywidualne rozwiązania,…

Tagi

Najnowsze wpisy