Kiedy sprzedawać akcje?

W. Buffett twierdzi, że nigdy, ale to jedynie symboliczne stwierdzenie, ponieważ sam sprzedawał dość mocno ostatnimi laty, czyli podczas obecnej hossy.

Ten przykład ma znaczenie w kontekście krótkiej, ale znaczącej konfrontacji powstałej wokół następującego cytatu legendarnego inwestora M. Darvasa:

„Nie ma powodu, aby sprzedawać rosnące akcje” 

Ten właśnie cytat jako ulubiony wskazał na swoim profilu X @polservative, czyli człowiek wieku imion, z którym się nawzajem obserwujemy. Z naszej strony padła zdecydowana kontra wobec powyższego cytatu, której wyjaśnienie zawiera poniższy tekst.

Otóż istnieje WIELE POWODÓW, aby sprzedawać akcje, gdy nadal rosną.

W pewnym sensie jest zrozumiałe przytoczone w cytacie podejście, które wskazuje, by nie zamykać pozycji rosnącej, ponieważ zawsze może dalej urosnąć, a my zostajemy z żalem. W tym kontekście jednak każdy moment na sprzedaż jest zły, nawet gdy spółka spada, bo zawsze może być jutro czy za rok droższa.

Bardzo często akcje sprzedaje się jednak po prostu pod wpływem emocji, głównie ze strachu, i to nie jest w ogóle dobra strategia, chyba że innej nie mamy.

Pozostaje jeszcze jedno wyjście – akcje sprzedajemy zgodnie z jakąś przyjętą strategią, planem, wcześniej przygotowanymi regułami. A tych do wyboru jest bez liku. Jednak przyjmując za bazę, że większość inwestorów kupuje spółki z uwagi na atrakcyjne fundamenty (niska wartość, perspektywy wzrostu), to logiczne wydaje się, że sprzedaż nastąpić powinna, gdy te powody zakupu przestają być aktualne.

Krótko mówiąc – sprzedajemy, gdy fundamenty stają się obciążeniem, spółka staje się wówczas przewartościowana.

Kiedy powody ustają, spółka wcale nie musi spadać, żeby nadawała się do sprzedaży! Często słaba spółka nadal rośnie, ponieważ na rynku trwa euforia czy wręcz bańka, na fali której rośnie wszystko, w tym outsiderzy. Czy w takiej sytuacji trzymać przewartościowaną spółkę pomimo wzrostów? Owszem można, jest to jednak w pewnym sensie złamanie reguł.

Z kolei inna część inwestorów posługuje się wykresami, gdzie powodów do sprzedaży podczas wzrostów jest sporo – realizacja zasięgów wybicia, wykupione wskaźniki, realizacja take-profitów itd.

To były najważniejsze czynniki sprzedaży na wzroście, jednak dodajmy to tej listy kilka pomniejszych, aczkolwiek nadal ważnych:

– sprzedaż „dojrzałych” pozycji, aby zgromadzić kapitał na zakup innych dobrych okazji, np. IPO czy jakieś atrakcyjnej, mocno przecenionej spółki,

– sprzedaż niektórych pozycji lub ich części z powodu potrzeby uwolnienia kapitału na pilne wydatki życiowe,

– sprzedaż z powodu analizy rynku, która wskazuje, że wzrost jest ostatnią fazą ruchu przed silną przeceną,

– rebalans, czyli przywrócenie struktury portfela, co będzie wymagać pozbycia się zwykle akcji podczas wzrostów,

– sprzedaż powodowana ryzykiem – może to być ryzyko specyficzne samej spółki (np. zmiana dominującego właściciela), albo ryzyko polityczne,

– sprzedaż wymuszona sytuacją życiową – np. zbliża się emerytura i przepakowujemy portfel w bezpieczniejsze aktywa typu obligacje,

– sprzedaż spowodowana optymalizacją podatkową, gdy zamknięcie części rosnących zysków opłaca się dla redukcji podatku,

– sprzedaż mająca złagodzić negatywne odczucia – np. ktoś ma zbyt dużą pozycję, nie pozwalającą mu spokojnie spać i żyć, wówczas likwidacja choćby części zysków pozwala redukować stres.

Jak więc widać racjonalnych powodów by zamykać pozycje na wzrostowym rynku jest aż nadto, by je ignorować jednym cytatem. Nie warto też sprzedawać ze zbyt błahych powodów. Zawsze, koniecznie trzeba zadbać o cel tej operacji. Jeśli nie zawsze wydaje się zasadny, ale popycha nas do tego intuicja, warto rozważyć sprzedanie tylko niewielkiej części pozycji, to zawsze przynosi ulgę.

—kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *