Proponuję na weekend małą edukacyjną zabawę z przetestowaniem własnej intuicji traderskiej przy użyciu prostego softu.
Nazywa się toto Magic Forex Intuition i jest do pobrania ze strony:
http://www.magicintuition.com/
(z lewej, kilknąć ‘download’, ściąga się plik exe)
Programik jest malutki (4,4,MB), nieagresywny dla systemu, a mój antywirus nie pokazał by zawierał jakieś robaki czy inne świństwa. Pełna wersja jest płatna, ale „free trial” czyli darmowa, choć ograniczona edycja wystarczy w zasadzie dla celów na pół edukacyjnych – pół rozrywkowych, choć nie wykluczam, że komuś przyda się to bardziej na serio. Nie jestem w żaden sposób związany z firmą, która to wydała i nie jest to w żadnym razie próba namowy do zakupu.
Zasada działania polega na tym, że program generuje wykres wybranej pary walutowej z określoną ilością słupków/świec z przeszłości (wydaje się, że dane są realne) i prosi o wskazanie kierunku dalszego ruchu oraz rozmieszczenie stopów. Wersja darmowa pozwala na zrobienie tego 10 razy dla kilku par. Po kliknięciu strzałki w górę lub w dół program pokazuje jaki kierunek ruchu potem nastąpił i weryfikuje nasze stopy, pokazując trafność. Zrobiłem screenshota dla orientacji:
Po prawej stronie zliczane są kolejne próby (zielone to dobre strzały lub jak ktoś woli analizy) oraz podliczana jest trafność. Nie wiem jakim cudem udało mi się trafić w sumie ok. 70% razy, nie uważam bowiem, że dysponuję jakąś wiadomą mi intuicją w tym względzie 🙂
Kilka podpowiedzi:
Można w menu ustawić na wykresie świece (niebieskie to spadkowe) lub słupki albo linie. Darmowa wersja nie pozwala zmienić kolorów. Wyłączyłem potem dźwięk ponieważ nieco mnie irytował.
Po odpaleniu programu wyskakuje okno dialogowe, które pozwala wybrać dowolną parę walutową oraz, co jest chyba największą zaletą, proste parametry zarządzania pozycją, czyli „take profit” w punktach (chodzi o pipsy) oraz „stop loss”. Opcja TP=SL oznacza, że wielkość zysku równa ma być szerokości stopa obronnego. Jest to więc prosta gra zero-jedynkowa: który stop pierwszy się odpali ten decyduje o zysku lub stracie. Ustawiłem po 20 pips w każdą stronę co widać na wykresie.
W zasadzie decyzję należy tu podejmować na podstawie wykresu, co nie znaczy od razu, że to jedynie program dla zwolenników Analizy technicznej. Powiedziałbym, że dla nich właśnie jakby mniej dostosowany ponieważ wybór kierunku trzeba podjąć w losowej sytuacji a nie w takiej gdy na wykresie rysuje się układ techniczny, którego realizacja daje nam do ręki przewagę (reakcja a nie przewidywanie).
Można więc zaryzykować twierdzenie, że w jakiejś mierze mamy w takim razie do czynienia z testem intuicji. Alternatywnie jednak nic nie stoi na przeszkodzie by potraktować to po prostu jako czysto losowe „chybił – trafił”. W wypadku natomiast typowo technicznego podejścia można pewnie jakoś zanalizować wcześniejsze słupki i ich wzajemny układ, lub jakieś charakterystyczne cechy ich położenia (np. wyprzedanie), bądź też po prostu miejsce w trendzie. Całkiem możliwe, że kilka osób bardzo dobrze odnajdzie się w tym środowisku, którego ja z takiego doskoku nie ogarniam 🙂 Pozwólmy sobie jednak świadomie podjąć uprzednio decyzję – czy robimy to na chybił trafił, czy korzystamy z A.T., czy jednak próbujemy sięgnąć do ukrytej w umyśle bazy podobnych sytuacji i intuicyjnie wyciągnąć jakieś analogie. Ja spróbowałem tego ostatniego.
Oczywiście można to samo zrobić również po prostu na dowolnym realnym wykresie we własnym komputerze (np. w darmowym Pattern Recognizer), natomiast tu w tym programiku mamy gwarancję rzetelnego i automatycznego podliczania statystyk oraz, jak wspominałem, najprostszą i również mechaniczną technikę zarządzania ryzykiem, która w zasadzie może być wystarczająca nawet do realnego tradingu. Poniekąd jest to więc zabawa połączona z mini edukacją. Minus – brak w tym typowo rynkowych emocji, są za to inne, bardziej rozrywkowego rodzaju.
Może ktoś odkryje w ten sposób jakiego rodzaju analizę naprawdę uprawia lub mógłby uprawiać? Albo zaproponuje jakąś inną poza trzema, które wymieniłem. Może komuś uda się 100% trafień? Życzę takich w realnym świecie.
—kat—



Dodaj komentarz