Dlaczego nie doceniasz zmienności

Po kilku latach płytkich korekt inwestorzy przestają postrzegać zmienność jako fundamentalną cechę rynku, a zaczynają traktować ją jako przejściowe zakłócenie trendu wzrostowego. Mózg adaptuje się do powtarzalności doświadczeń: skoro każda korekta była krótkotrwała, a każdy spadek kończył się nowymi szczytami, uczestnicy rynku zaczynają uznawać taki przebieg za normę. Im dłużej trwa hossa na rynkach, im częściej korekty spadkowe są odrabiane, tym łatwiej uznać, że „tym razem jest zupełnie inaczej”. I mówią to nowi inwestorzy, nieświadomi tego, że powtarzają jeden z najpowszechniejszych sloganów rynkowych.
Trzy lata to bardzo długi czas. Sto pięćdziesiąt sześć tygodni, trzydzieści sześć miesięcy, ponad tysiąc dni. Malcolm Gladwell spopularyzował kiedyś ideę „10 000 godzin” potrzebnych do utrwalenia umiejętności i schematów działania. Oczywiście inwestowanie nie jest takim rodzajem treningu, ale sam mechanizm powtarzalnej ekspozycji pozostaje istotny. Przez trzy lata inwestorzy obserwują te same zależności: korekty są płytkie, spadki szybko odrabiane, a rynek wraca do wzrostów. Mózg bardzo łatwo zaczyna traktować taki układ jako naturalny porządek rzeczy.
Spójrzmy na pewien trzyletni wykres. To wykres maksymalnego obsunięcia (drawdown) indeksu akcji WIG od początku 2023 roku. Maksymalne obsunięcie to wartość pokazująca ile spadły notowania od ostatniego maksimum. Co widzicie na tym wykresie?

Maksymalne obsunięcia, czyli w uproszczeniu korekty trendu wzrostowego wynosiły zwykle nie więcej niż 10 procent, kilkukrotnie osiągnęły strefę 12-14 procent. Pamiętajmy, że w tym okresie rynek akcji wzrósł ponad 100 procent. Jak można to zinterpretować?
„Skoro rynek akcji rośnie ponad sto procent, a podczas korekt spada nie więcej niż piętnaście, to znaczy, że wszelkie ostrzeżenia o ryzyku na rynku akcji są znacznie przesadzone”.
Przez trzy lata bardzo łatwo uwierzyć w tę opowieść. Przecież wykresy mówią same za siebie.

W mojej opinii jest to jeden z powodów masowej euforii w mediach społecznościowych dotyczących „bezpieczeństwa inwestowania w akcje”. Dla wielu nowych inwestorów – a pamiętajmy, że od 2023 przybyło ponad milion nowych rachunków – trzy lata to więcej niż ich kariera inwestycyjna.
Cofnijmy się na chwilę o dwie dekady. Lata 2003-2006 i rynek, który wówczas cieszył się zainteresowaniem inwestorów, czyli małe i średnie spółki.
Zobaczmy jak wyglądał wykres obsunięcia indeksu mWIG40, czyli właśnie indeksu skupiającego małe i średnie przedsiębiorstwa. Przez cztery lata korekty na rynku zabierały nie więcej niż 12 procent. Przy czym mówimy o spółkach o mniejszej kapitalizacji, czyli teoretycznie cechujących się wyższą zmiennością. W drugiej połowie 2006 roku pojawiła się fala korekcyjna, która zniosła rynek o ponad osiemnaście procent, ale hossa szybko wróciła. W tym okresie wartość indeksu wzrosła około trzysta procent. To było tuż przed ostatnią wyjątkowo dynamiczną falą wzrostową.

Inwestorzy, którzy wówczas byli obecni na rynku powinni pamiętać tamtą atmosferę ekscytacji i pomysłów doradców finansowych sugerujących, żeby brać kredyty hipoteczne większe niż potrzebne i za część środków kupować fundusze małych i średnich spółek. Ten „genialny” pomysł miał doprowadzić do tego, żeby „raty kredytu same się spłacały”. Mnóstwo osób, podobnie jak dziś, uznało, że inwestowanie w akcje jest łatwe, zyskowne i wcale nie tak niebezpieczne, jak się o nim mówi.
Co było potem, to już jest historia. Bańka misiów pękła, kredyty nie tylko same się nie spłacały, ale stały się same źródłem kłopotów, a inwestorzy na wiele lat zniechęcili się do rynków. Jeśli spojrzymy na wykres obsunięcia od początku funkcjonowania indeksu mWIG40, to zobaczymy, że okres 2003-2006 jest w gruncie rzeczy czymś nietypowym.

Naprawdę chciałbym móc uwierzyć nowym inwestorom, że „tym razem będzie inaczej”, ale jednak coś mi podpowiada, że będzie dokładnie tak samo.
Jako podsumowanie – wykres obsunięcia dla indeksu WIG od początku istnienia GPW z zaznaczonym ostatnim czteroletnim okresem hossy.


Czy czas niskiej zmienności na rynku akcji jest nową normą?
Nie sądzę.

[Photo by Sue Tucker on Unsplash]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.