Fani wiedzą, o co chodzi – w przypadku pierwszej liczby. A chodzi o serial. Jeden z odcinków 4-ej serii, który obejrzałem w ostatni wtorek niósł jakże ważne przesłanie – tylko współdziałanie ponad podziałami i umiejętność poświęcenia dla dobra innych potrafi przynieść ratunek. Główni bohaterowie poddani zostają próbie, w której odkrywają, iż jedynym ratunkiem jest to, iż musza poświęcić własne życie.
Koordynacja ponad podziałami
Seriali mamy sporo – i w TV i w życiu. Blisko stąd zarówno do polityki, a jeszcze bliżej do ekonomii, – choć takie szlachetne postawy, jak w telewizyjnej fikcji, łatwiej spotkać w historii, niż obecnym ?imperium wszech-konsumpcji”, gdzie ?mieć” znaczy więcej niż ?być”. Współdziałanie banków centralnych, o którym głośno od kilku dni ma zapobiec globalnemu chaosowi na rynkach finansowych. W jednym rzędzie stają FED, Bank Rosji czy Chin? Niemozliwe? Możliwe!!!! Tak należy, bowiem zinterpretować skoordydowanie ?w czasie” działań tychże instytucji. Różnice w kwestiach politycznych, zakulisowe rozgrywki, walka o strefy wpływów – to wszystko pozostaje po staremu. We wspomnianym na początku filmie bohaterowie też zaczęli ze sobą rozmawiać, nawet po imieniu, a nie po nazwisku i choć nadal podkreślali istniejące między nimi różnice – sami dostrzegli, że coś się zmieniło (na lepsze?). Jedna kreska dzieląca świat pozostaje i wynika ona z nowej ?Doktryny Busha”, zaprezentowanej w ONZ. Jest to linia dzieląca ?cywilizowany” świat od terrorystów i popierających ich krajów.
Najsłabsze ogniwa poszukiwane
Na tym tle, rzeczy „wielkich” są oczywiście liczne gesty i postawy świadczące o ?małości”, tych, którzy je wykonują. Prezesi największych chylących się ku upadkowi koncernów jakoś nie mieli skrupułów, aby jedną ręką podpisywać wnioski o pomoc państwa lub nawet o upadłość, a drugą – przyznawać sobie ogromne premie, nie wiadomo, za co. Federalne Biuro Śledcze (FBI) wzięło na szczęście pod lupę działalność bankrutujących instytucji finansowych – Fannie Mae, Freddie Mac, Lehman Brothers Holdings i American International Group, jak poinformowała, również we wtorek, sieć telewizyjna CNN. Dyrektor FBI Robert Mueller poinformował Kongres w ub. tygodniu o wykryciu 24 przypadków potencjalnych oszustw w tych instytucjach W ogniu coraz silniejszej krytyki staje nawet A. Greenspan i jego polityka monetarna po roku 2000-tym. Jakże zaściankowo wygląda na tym tle tajemnicza epidemia za 300 złotych w polskim parlamencie. Trochę to wygląda jak w podstawówce, kiedy rodzice wypisują zwolnienia dzieciom, bo to boli albo ?paluszek albo główka”. Mógłbym to jeszcze zrozumieć, gdyby z tych 300 miał powstać fundusz ochrony emerytów, którzy mają, wg. jednego z polityków stracić po przyjęciu euro przez Polskę po 250 złotych. Pomysł równie absurdalny jak kwota, tym bardziej, że nie potrafił wyjaśnić skąd takie obliczenia..
Będzie nowy biznes do zrobienia?
Niektórzy na tym ?zamieszaniu” węszą biznes. Zaledwie wczoraj, szef FED – Ben Bernanke, oraz sekretarz Skarbu USA – Henry Paulson apelowali, niemal szantażując Kongres, o jak najszybsze przyjęcie planu pomocowego polegającego na utworzeniu specjalnego funduszu o wartości około 700 mld USD, mającego zdjąć z instytucji finansowych, niepłynne aktywa powiązane z rynkiem kredytów hipotecznych. Szczegóły nie są znane, ale idę o zakład, iż już powstają specjalne sztaby, które analizują, gdzie będą jego słabe punkty i gdzie uda się, potocznie mówiąc, ?wyciągnąć” jak najwięcej „zielonych”. Dobry biznes, całkowicie uczciwie, może zrobić natomiast Warren Buffet. Jego Berkshire Hathaway Inc. ma kupić za 5 mld USD stale uprzywilejowane („perpetual preferred”) akcje spółki Goldman Sachs. Nieco gorszy interes może zrobić Hugo Chavez. Prezydent Wenezueli Hugo Chavez chce, bowiem ratować upadające włoskie linie lotnicze Alitalia, jak poinformowała „Corriere della Sera”. Jak mówią – ?MONEY IS KING”. Kto posiada nadpłynność będzie w stanie ?za grosze” przejmować cenne aktywa i budować własne imperium. Być może nawet fundusze arabskie, które dały się ?wkręcić” w ratowanie instytucji finansowych w USA i dużo na tym straciły, podejmą kolejne, ale bardziej ostrożne próby szukania nowych okazji inwestycyjnych.
Dla Łukasza!
Mój kolega Łukasz, będzie zapewne wdzięczny, ze tym razem mój wpis w blogu jest ?jak na moje możliwości” 🙂 dość krótki. Tyle ciekawego jednak dzieje się ostatnio na rynkach, że brak mi serca, aby w tym tygodniu zaprzątać umysły i zabierać czas zbyt długimi przemyśleniami. Na koniec jeszcze raz wrócę do tytułowego ?4400″. Jedną z bohaterek serialu jest dziewczynka potrafiąca przewidzieć przyszłość. Czy, gdyby decydenci znali przyszłość zdołaliby zapobiec niektórym wydarzeniom, które wstrząsnęły światowymi finansami?. Niektórym – tak, ale nie pewno nie zapobiegliby temu, aby do ich kieszeni wpadło to, co im się podobno „należy”.

