Jedyne co inwestor może zaplanować to wielkość straty. To zdanie, niezbyt może optymistyczne, opiewa ustawianie stop lossów czy jak kto woli gwarantowanie, że strata w danej transakcji nie będzie większa niż.
Mój wpis nie będzie poświęcony zachwalaniu zleceń stop loss, ani wskazywaniu, że tego rodzaju zlecenia są nieskuteczne. Zarówno statystyki, które przeprowadzaliśmy swego czasu na próbce inwestorów kontraktowych, jak i uczestników konkursu bossafx w 2010 roku nie odpowiedziały jednoznacznie na to pytanie. Okazało się, że składanie zleceń stop loss nie musi być gwarancją utrzymania kapitału. Co więcej wśród zyskujących najwięcej, zdarzali się inwestorzy, którzy nie używali stopów. Przynajmniej nominalnych (nie badaliśmy przecież tzw. stopów mentalnych).
Skuteczność nowych zleceń
Pytanie czy stosowanie bardziej wyrafinowanych zleceń (np. trailing stop, OTO, OCO) pomaga inwestorom? Niestety na to pytanie nie będę w stanie odpowiedzieć w tym wpisie. Zwyczajnie minęło zbyt mało czasu od ich wprowadzenia do oferty DM BOŚ (lipiec 2011), żeby na podstawie 3 miesięcznej historii wyciągać istotne wnioski.
Zainteresowanie tego typu zleceniami wskazuje jednak, że inwestorzy widzą w nich przydatne narzędzie. Dlaczego? Spójrzmy co potrafią.
Trailing stop (stop kroczący)
Tego zlecenia nie muszę chyba specjalnie przedstawiać. Odpowiada ono za stosowanie metody „Ucinaj straty, pozwól zyskom rosnąć”. Mamy więc inwestora, który kupuje akcje czy kontrakty z nadzieją, że ich cena urośnie. Chce ucinać straty, jeśli cena spadnie o 10 pkt i pozwolić zyskom rosnąć. Jednocześnie pamięta o starej zasadzie „nie trać zbyt dużo z papierowych zysków”. Jeśli obniżą się o 10 pkt – zamykaj pozycje.
Tego rodzaju prostą strategie można zastosować pilnując osobiście zmieniających się kursów lub wystawiając zlecenia DDM+ TS z warunkiem aktywacji 10 pkt.
W jaki sposób złożyć takie zlecenie oraz jak ono zachowa się w praktyce pokazuje poniższy film. Więcej przykładów zastosowań trailing stop.
One Triggers Other (jedno uruchamia drugie)
Walory tego zlecenia najlepiej wytłumaczyć na przykładzie „akcyjnym”.
Załóżmy, że chcemy kupić akcje Agory po cenie niższej (14 zł) niż obecna – 15 zł. Jednocześnie chcemy je sprzedać gdy cena wzrośnie do poziomu 17 zł. Wystawienie zlecenia sprzedaży jest niemożliwe ze względu na brak akcji na koncie. Musielibyśmy zatem wystawić zlecenie kupna, czekać, aż walor kupimy i dopiero wtedy ustawić zlecenie sprzedaży.
Rozwiązaniem jest dyspozycja OTO, gdzie zleceniem głównym będzie kupno Agory po 14 zł, a zleceniem podrzędnym sprzedaż po 17 zł.
Gdy cena wzrośnie do 17 zł nic się nie stanie, ponieważ zlecenie podrzędne może być uruchomione dopiero po pełnej realizacji zlecenia głównego czyli kupna po 14 zł.
Przykład wystawienia zlecenia OTO na rynku kontraktów oraz sposobu realizacji obrazuje film. Więcej informacji na temat tego zlecenia.
One Cancel Other (jedno anuluje drugie)
Bardziej wyrafinowaną formą zleceń są OCO i ORO. Stosując je przyjmujemy, że chcemy kontrolować zarówno zyski jak i straty dla pozycji.
Znów możemy wykonać pracę manualną i zająć pozycje oraz kontrolować notowania, czy nie zostaną przekroczone poziomy założonego zysku i straty lub … użyć zlecenia OCO.
Przy dyspozycji OCO mamy do czynienia praktycznie z 3 zleceniami. Zlecenie główne, które otwiera pozycje oraz dwa zlecenia podrzędne, które kontrolują zyski (TP – take profit) i straty (SL – stop loss).
Załóżmy, że prognozujemy spadki. Wystawiamy zlecenie sprzedaży kontraktu po cenie 2813 i do tego zlecenie zabezpieczające- kupna po 2823 oraz realizujące zyski – też kupna po 2793. Po realizacji zlecenia głównego system będzie kontrolował, które zlecenie podrzędne zrealizuje się pierwsze. Gdy to się stanie, anuluje zlecenie drugie.
W porównaniu do „zwykłych zleceń” mamy dodatkowe zalety:
- nie zrealizujemy dwóch zleceń podrzędnych,
- system nie sprawdza pokrycia na zlecenia podrzędne w momencie ich wystawiania.
Drugi punkt jest szczególnie istotny przy inwestowaniu w akcje.
Wizaulne przedstawienie przykładu jak zwykle w postaci filmu. Dodatkowe informacje.
One Or Other ( jedno albo drugie)
Wariacją na temat dyspozycji OCO jest ORO. Właściwie jedyną różnicą jest to, że nie mamy zlecenia głównego. Możemy zatem ORO wystawić do już istniejącej pozycji lub przy pomocy ORO otwierać pozycje np. grając na dane.
Ten drugi przykład został przedstawiony na załączonym filmie. Więcej przykładów zastosowania ORO.
Zlecenia „czas strat!”
Do wszystkich (oprócz trailing stop) zleceń DDM+ dodaliśmy parametr czasowy. Oznacza to, że inwestor może zaznaczyć, że system ma brać pod uwagę dyspozycje i notowania od wskazanej godziny.
Będzie to istotny mechanizm dla grających pod dane lub dla graczy dziennych, którzy uwzględniają jedynie notowania z ostatniej godziny sesji. Ci pierwsi wstawią w pole [Czas od] 14:30, ci drudzy – 16:35.
Podsumowanie czyli po co to stosować
Tak jak napisałem we wstępie. Nie mamy twardych danych, mówiących, że stosowanie tych zleceń zwiększa zyskowność strategii inwestora. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę mógł przedstawić takie statystyki. Póki co pozostaje uwierzyć na słowo użytkownikom DDM+, którzy wskazują na poniższe „zyski”:
- czas – nie trzeba śledzić notowań na bieżąco,
- większa automatyzacja procesu czyli mniej pokus ludzkiej ingerencji,
- szybsze zawieranie transakcji.
Zachęcając do używania nowych zleceń DDM+ (od 8 listopada 2011 r. także na rynku akcji), proponujemy dokładnie zapoznać się z ich opisami oraz zastrzeżeniami.
Co dalej?
Jak zwykle przy wdrażaniu nowych narzędzi będziemy wdzięczni za informacje zwrotną – czy się podoba, co się podoba najbardziej, co się nie podoba, czego brakuje. Nie wykluczamy również dodawania nowych zleceń. Tymczasem jednak wracamy do pracy, bo „internetowy serwis, który przestał się zmieniać czy rozwijać – umiera”. 😉

