Kiedy i jak przywracanie pierwotnych proporcji między aktywami w portfelu ma sens?
Nawet w pasywnym inwestowaniu wypada to co jakiś czas wykonać, choć można przez nieostrożność wypaść z pasywności i wejść w inwestowanie aktywne.
Jeśli portfel składa się tylko z 1 ETFa na cały świat, kwestia rebalansowania przestaje istnieć. To modelowy portfel, który jest bazą dla pasywnych inwestorów. Jeśli chcemy mieć także trochę obligacji w portfelu, to istnieje pojedynczy ETF, który zawiera w sobie ekspozycję na akcje całego świata oraz część obligacyjną (np. ETF V80A). Tutaj także nie trzeba nic robić, ponieważ proporcje akcji do obligacji są automatycznie przywracane. Pewnie doczekamy się kiedyś takiego ETFa z polskimi obligacjami.
Kiedy jednak w portfelu mamy 2 lub więcej ETFów, rebalansowanie okresowe może stać się koniecznością, ponieważ z czasem ustalone pomiędzy nimi proporcje ulegają zachwianiu. Jeśli mamy np. portfel z założonymi długoterminowymi proporcjami typu:
80% ETF na świat + 20% ETF na WIG20
to po czasie w naturalny sposób może ta proporcja ulec zmianie na np.:
70% ETF na świat + 30% ETF na WIG20
W tej sytuacji wypada powiększyć stan posiadania ETFa na świat, kosztem ETFa na WIG20 do założonych proporcji 80/20%.
Przywracanie portfela do ustalonych proporcji jest standardową praktyką pasywną. Pod warunkiem jednak, że sposób rebalansowania jest STAŁY i ma z góry określone reguły. Na przykład jest robiony stale raz na rok w styczniu.
W jakim momencie proces rebalansowania sprawia, że nasze inwestowanie pasywne staje się AKTYWNE? Wtedy, gdy łamiemy przyjęte reguły i zmieniamy okresowość albo wprowadzamy jakieś arbitralne decyzje przywracania proporcji.
Przykłady odejścia od pasywności w przypadku rebalansu:
– coś się dzieje na rynku (typu duży spadek) więc nie czekamy do stycznia tylko już coś zmieniam,
– przychodzi moment rebalansu, ale brak nam dyscypliny i rezygnujemy czy odkładamy na inną chwilę,
– robimy rebalans, ale niedokładnie, czyli nie przywracamy portfela do zakładanych proporcji.
Rebalansowanie NIE JEST OBOWIĄZKOWE, czyli wchodzimy po prostu w tryb „Buy & hold”. I to też jest akceptowalna forma pasywności. Bywa, że takie podejście może być bardziej zyskowne od regularnego balansowania. Wiele zależy od warunków rynkowych w okresie inwestycyjnym i można to statystycznie sprawdzić na danych historycznych.
Trzeba pamiętać, że rebalans jest związany z RYZYKIEM. Jeśli w portfelu mamy 2 ETF na akcje, to ryzyko niewiele się zmieni, jeśli 1 z nich powiększa swoją wagę. Jednak gdy mamy ETF na akcje i obligacje, to wzrost proporcji części akcyjnej może już powiększyć ryzyko całego portfela.
Nie istnieje także OPTYMALNY okres dokonywania rebalansu. Raz na rok w pasywnym portfelu to wystarczająca przerwa. Można ją wydłużyć nawet do 2 czy 3 lat, albo skrócić do raz na kwartał. To zmieni końcowy wynik inwestycji. W pasywnym podejściu po prostu trzeba wybrać 1 okres i trzymać się go, bez wchodzenia w dywagacje o różnicy w zyskach – za dużo tu zmiennych, to problem dla bardziej aktywnych.
Nie zawsze trzeba SPRZEDAWAĆ tę część, której waga się zwiększyła. Jeśli mamy nowe środki do zainwestowania, to wystarczy dokupić te aktywa (te ETFy), których wagi spadły w relacji do założonej proporcji.
Istnieje dodatkowy filtr, który wskazuje kiedy rebalansu nie trzeba robić. To tzw. PROGI, które także muszą być z góry ustalone dla inwestowania pasywnego. To procentowe odchylenia wag, których przekroczenie dopiero wymusza rabalansowanie.
Może to być 5p.%, 10p.% czy nawet 15p.% Tutaj p. to punkty procentowe. Próg 5p.% oznacza, że jeśli wagi z przykładu wyżej (nie) zmienią się w relacji do progu, to postępujemy następująco:
– ETF na świat wzrósł z 80% do 83%, to mamy tylko 3 punkty %, więc czekamy z rebalansem do następnego roku.
– ETF na świat wzrósł z 80% do 88%, to mamy więcej niż zakładane 5p.% i dokonujemy rebalansu.
Progi łączą się z ustalonymi okresami rebalansu, ale nie zawsze trzeba być precyzyjnym jak w aptece. W pasywnym inwestowaniu zawsze należy dbać o koszty, więc dopuszczalne są sprzedaż czy zakupy w mniejszych ilościach niż wynika z naszych proporcji.
Na przykład jeśli waga ETFa wzrosła w powyższym przykładzie do 88% to możemy tak rebalansować, żeby wróciła np. do 84%, a nie dokładnie do 80%. Nadal bowiem jesteśmy wówczas pod progiem 5p.%, ale robimy mniej transakcji ETFami.
Warto przy okazji progów pamiętać o podatkach, jeśli portfel nie jest w IKE/IKZE. Sprzedaż nadwyżek wiąże się przecież z zapłatą podatku, więc często lepiej dokupić lub wstrzymać się ze sprzedażą do większego progu niż wygenerować podatek. Chyba że posłuży jako tarcza podatkowa.
–kat—

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.