W Polsce słowo spekulacja straciło w całości swoje pierwotne znaczenie za przyczyną propagandy w czasach jeszcze komunistycznych. Jest kojarzone pejoratywnie i to postrzeganie po części przeniosło się także do biznesu giełdowego.
Dlatego ważne jest, by przynajmniej inwestorzy mieli dokładne pojęcie o giełdowym znaczeniu tego słowa.
W poprzedniej części pojawiło się jego wyjaśnienie i charakterystyka ogólna. Jak już wiemy z niej, nawet pasywne inwestowanie to rodzaj spekulacji (bierny lub czynny). Uważa się je za szlachetny rodzaj spekulacji, natomiast często piętnowana jest spekulacja transakcyjna, czyli w zasadzie to, co robi większość aktywnie inwestujących w akcje, kontrakty czy waluty.
I niesłusznie niestety. Przede wszystkim dlatego, że cieniem rzucają się nią wszelkie anomalie: historie wzlotów i bankructw, manipulacje rzeczywiste lub domniemane, ekscesy niektórych „celebrytów”, wielkie pieniądze, które rodzą się „kosztem” stratnych inwestorów itd. itp. Jest to więc patologia wrzucona do jednego wora z tradycyjnym podejściem, które po prostu polega na aktywnej próbie generowania ponadprzeciętnych zysków.
Spójrzmy jak wygląda charakterystyka spekulacji transakcyjnej (kierunkowej):
SPEKULACJA:
- to podejście lub motyw, w którym podejmuje się ryzyko w nadziei na szybki zysk z przewidywanych zmian cen,
- bardziej przypomina „grę”, której celem jest zyskanie na wahaniach rynku, często bez głębokiej analizy, licząc raczej intuicyjnie na to, że cena pójdzie w oczekiwanym kierunku,
- charakteryzuje ją często agresywne podejście do podejmowanego ryzyka,
- ścisłe reguły wejścia na rynek i zarządzania pozycją zastępuje tu intuicja, przeczucie, przewidywanie,
- najczęściej krótki termin, szybkie skoki na rynek,
- podstawa decyzyjna to zwykle newsy, obserwacja rynku, intuicja, doraźne przewidywania, tipy, rekomendacje, udział w hype (np. spółki memowe),
- podejście nieregularne, niesystematyczne, brak wyraźnych reguł,
- narzędzia to wykresy dość swobodnie interpretowane, często używana dźwignia, stop-lossy dość elastycznie wykorzystywane,
- strategie decyzyjne dość ogólne, często kombinowane ad hoc, przewidywanie, szukanie okazji.
Najprostsze strategie spekulacyjne:
- kupuję akcje spółki X głównie dlatego, że rynek zrobił się gorący więc spodziewam się zysku 20% w perspektywie najbliższych dni/tygodni,
- wejdę w złoto bo wygląda tanio,
- masowo grają spółkami memowymi, ja też spróbuję,
- Trump zniesie cła, więc kupuję akcje amerykańskie.
Najważniejsze, że źródłem zysku ma być sama zmiana ceny i nie potrzeba do tego znajomości specjalnych analiz, specjalistycznej wiedzy, zdefiniowanego procesu. Wystarczy proste przewidywanie wsparte najprostszymi elementami zarządzania ryzykiem. Większość aktywnych inwestorów tak właśnie zaczyna przygodę z giełdą czy forexem.
Spekulacja ma sens tylko wówczas, jeśli potrafimy dzięki niej wytworzyć tzw. PRZEWAGĘ.
Najprostsza jej definicja:
To zespół decyzji, strategia, proces czy umiejętności inwestora, które powodują, że udaje się wytworzyć dodatnią wartość oczekiwaną.
Składa się na taką przewagę przede wszystkim:
- stworzenie odpowiedniej nadwyżki zysków nad stratami z transakcji, prowadzącej do dodatniego wyniku łącznie (tzw. asymetria zysk/ryzyko),
- ponieważ bywają transakcje stratne, nadwyżki tworzy się zarządzaniem ryzykiem (cięcie strat),
- nie jest to jednorazowe trafienie, lecz powtarzalność w wielu transakcjach.
Matematycznie to właśnie dodatnia wartość oczekiwana, czyli nieco intuicyjnie określając – średni wynik, jakiego można się spodziewać przy wielokrotnym powtarzaniu danego doświadczenia. To jedno z podstawowych pojęć teorii prawdopodobieństwa.
-> Można uprzednio ułożyć sobie i przetestować jakąś prostą strategię, która pozwoli osiągać przewagę w sposób nielosowy.
-> Można też niejako uczyć się umiejętności generowania przewagi w praktyce, dzięki np. dobrej intuicji czy obserwacji tego, co „działa”.
To właśnie umiejętność tworzenia przewagi decyduje o sukcesie w spekulacji.
Spekulacja pozbawiona przewagi stopniowo upodabnia się do hazardu, ponieważ jej wynik zależy głównie od przypadku. Niestety zdecydowana większość aktywnych inwestorów nie potrafi tej przewagi stworzyć i albo tracą, albo nie zyskują tyle, co oferuje pasywne inwestowanie.
Prawdziwy problem rodzi się bowiem wówczas, gdy zamiast tego mechanizmu tworzenia przewagi inwestorzy robią rzeczy nieracjonalne, sprzeczne z logiką uzyskiwania przewagi, takie jak:
- brak kontroli ryzyka,
- pojedyncza strata w transakcji zbyt duża i może zniszczyć kapitał,
- decyzje są mocno przypadkowe, nieprzemyślane, bardziej oparte na emocjach niż jakiejś kalkulacji,
- działania bywają kompulsywne (typu: muszę odrobić te stratę natychmiast),
- rządzi ego i emocje.
Sama spekulacja jako metoda dość aktywnego mierzenia się z rynkiem nie jest wcale jakąś negatywną działalnością. Wymaga mimo wszystko treningu, wyrobienia intuicji, stworzenia jakiś zrębów metodologicznych, poznania rynkowych mechanizmów, odporności psychologicznej. Za brak wyników w spekulacji nie odpowiada jednak rynek, takie czy inne instrumenty, dźwignia, system obrotu, zmienność czy cokolwiek.
To sam inwestor swoim brakiem umiejętności generowania przewagi i impulsywnością emocjonalną tworzy z niej maszynkę do mielenia pieniędzy na konfetti.
—kat—

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.