Fed: Powrót do przeszłości

Przejęcie władzy w Rezerwie Federalnej przez nowego prezesa zbiegło się w czasie z przejściem do wiecznej legendy Alana Greenspana. Ciekawostką w tym zbiegu okoliczności jest fakt, iż model funkcjonowania Fed z czasów Greenspana – a zwłaszcza polityka komunikacyjna – może właśnie zyskać drugie życie.

Inwestorzy krócej obecni na rynku mogą nie pamiętać czasów, w których posiedzenia FOMC kończyły się odczytywaniem przez prezesa Rezerwy Federalnej zdań, które każdy mógł interpretować inaczej. Alan Greenspan doprowadził do perfekcji coś, co na rynku określało się pojęciami Fedspeak, a czasem nawet Greenspeak. Kluczem do całość był taki dobór słów, żeby każdy mógł znaleźć w nich coś innego, a celem polityka komunikacyjna, która nie wiąże Fed z konkretnymi działaniami w przyszłości. Naprawdę szło o to, żeby mówić i nie powiedzieć wiele.

Po Greenspanie władzę w Fed przejął Ben Bernanke – zagorzały student kryzysu lat 30 XX wieku – który wydawał się najbardziej przygotowanym człowiekiem na świecie do prowadzenia polityki monetarnej w czasach kryzysu finansowego. Lata przed okresem 2007-2009 pisał prace naukowe o polityce komunikacyjnej banku centralnego w środowisku zerowych i ujemnych stóp procentowych – ZIRP i NIRP – które omaiwaliśmy w przeszłości. To Bernanke wprowadził do polityki Fed znaczące wystąpienia – jak np. w Jackson Hole – które faktycznie były polityką monetarną.

Janet Yellen odziedziczyła kramik niewiele w nim zmieniając, gdy Jerome Powell próbował uciec z klatki, ale pandemia spowodowała, iż model wprowadzony w czasach kryzysu finansowego był stale potrzebny, bo polityka monetarna znów była prowadzona w modelu ZIRP. To samo mieliśmy w Europie, która po drodze musiała walczyć o utrzymanie strefy euro słowami „Whatever it takes”. W istocie, nawet w Polsce polityka komunikacyjna RPP była daleka od koloru, jaki nadał jej temperament prezesa Adama Glapińskiego, który potrafił referować przyszłość na molo w Sopocie.

Kevin Warsh już w pierwszym kroku dokonał symbolicznego porzucenia prognozowania poziomu stóp procentowych i zapowiedział ewolucyjne odejście od komunikowania szerokich prognoz przyszłości polityki Fed. Można zakładać, iż skromnymi krokami FOMC będzie zmierzał do modelu, w którym zdania będą coraz bardziej sprzeczne wewnętrznie i finalnie najważniejsze znów będzie to, czy cena kredytu wzrosła czy nie, a nie czy może wzrośnie za 12 miesięcy. Osobom, nieznającym tego świata pozostaje próba zrozumienia powyższego żartu, który jeszcze 20 lat temu byłby dla wszystkich wyjątkowo czytelny.

Grafika za: Copilot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.