Gdy podejmuję na blogu problem publikowanych danych makroekonomicznych staram się podkreślać dwie istotne kwestie. Po pierwsze, zdecydowana większość publikowanych danych makroekonomicznych ma charakter szacunkowy, odznacza się istotnym marginesem błędu i podlega później wielokrotnym rewizjom. Po drugie, jakakolwiek analiza tych danych powinna wyjść poza nagłaśniane w mediach najważniejsze wskaźniki i zwrócić uwagę na ukryte na dalszych stronach raportów szczegóły.
Chciałbym zwrócić uwagę na wspomniane powyżej zagadnienia w odniesieniu do raportu o zmianie amerykańskiego PKB, który opublikowano w ubiegłbym tygodniu. Bureau of Economic Analysis podało, że realny PKB w USA zmniejszał się w IV kwartale 2012 roku w zanualizowanym tempie 0,1%. Ekonomiści prognozowali wzrost o 1,1%. Co ciekawe, istotna, negatywna różnica pomiędzy odczytem a prognozami nie wywołała przeceny na rynku.
Szczerze mówiąc, taka reakcja rynku zupełnie mnie nie zaskakuje. W ubiegłbym tygodniu opublikowano wstępne dane o zmianie amerykańskiego PKB w IV kwartale 2012 roku. Za miesiąc, czyli pod koniec drugiego miesiąc po końcu badanego kwartału, BEA opublikuje drugie szacunki. Pod koniec marca BEA opublikuje trzecie szacunki. Te dane będą jeszcze wielokrotnie rewidowane – w rewizjach rocznych, mających miejsce w lipcu i obejmujących ostatnie trzy lata, oraz w rewizjach całościowych, benchmarkowych, które mają miejsce mniej więcej raz na pięć lat i związane są często z udoskonaleniem metod i procedur szacowania amerykańskiego PKB.
Nate Silver w The Signal and the Noise: Why So Many Predictions Fail-but Some Don’t podał, że w latach 1965-2009 wstępne dane o kwartalnej zmianie realnego PKB rewidowane były przeciętnie o 1,7 punktu procentowego (wartość bezwzględna rewizji). Tyle wynosiła przeciętna wartość bezwzględna rewizji pomiędzy pierwszym odczytem a ostatnimi dostępnymi danymi obejmującymi rewizje roczne i całościowe. Silver policzył, że 95% przedział ufności dla tych danych (zakładając, że ostatnie dostępne przybliżenie idealnie oddaje zmianę PKB) wynosi plus albo minus 4,3 p.p. Stosując ten wskaźnik dla danych z ubiegłego tygodnia możemy powiedzieć, że rzeczywista realna zanualizowana zmiana amerykańskiego PKB w IV kwartale 2012 z 95% prawdopodobieństwem mieści się w przedziale od -4,4% do 4,2%.
Warto zwrócić uwagę na dwa fakty. Po pierwsze duża część wysokości rewizji kreowana jest przez rewizje roczne i całościowe. Po drugie, jakość szacunków amerykańskiego PKB uległa poprawie w ostatnich dekadach. Poniższa tabela podaje wysokość rewizji dla poszczególnych odczytów kwartalnego PKB w USA w latach 1983-2009:

Średnia wartość bezwzględna rewizji pomiędzy wstępnym odczytem a trzecim (czasem nazywanym w mediach ostatecznym), to 0,6 punktu procentowego. Średnia wartość bezwzględna rewizji pomiędzy pierwszym szacunkiem a ostatnim dostępnym szacunkiem, a więc wartość, którą można bezpośrednio porównać z danymi Silvera z lat 1965-2009, to 1,3 punktu procentowego.
Jak widać, mierzenie zmian aktywności w systemie gospodarczym wytwarzającym co roku dobra o wartości około 15 bilionów dolarów nie jest łatwe i dane o kwartalnej zmianie PKB powinny być traktowane jako informacje szacunkowe. Warto zauważyć, że opisana trudność dotyczy de facto mierzenia tego co stało się w ostatnich 3 miesiącach. Moim zdaniem stanowi to odpowiedni fundament do dyskusji o tym jak łatwo prognozuje się co stanie się za 12 miesięcy w amerykańskiej gospodarce.


Dodaj komentarz