Z Pulsu Biznesu dowiedziałem się o badaniu TNS Pentor dotyczącym inwestycyjnych zachowań i preferencji Polaków. Z badań wynika, że zaledwie 8% Polaków zdecydowałoby się zainwestować na giełdzie nieoczekiwaną wygraną w wysokości 50 tysięcy złotych (29% odłożyłoby ją na lokacie bankowej). To zupełnie zrozumiałe skoro siedmiu na dziecięciu Polaków postrzega giełdę jako hazard (54%) lub grę z nierównym przeciwnikiem (16%).
Mnie zafascynowały odpowiedzi na drugie pytanie w badaniu, w którym zapytano respondentów o decyzję, którą podjęliby mając do wyboru
- scenariusz 1 – pewną wygrana w wysokości 3 tysięcy złotych
- scenariusz 2 – 75% szans na wygranie 10 tysięcy złotych i 25% szans na brak wygranej
Dwie trzecie Polaków wybrałoby pierwszą opcję, czyli ‘pewny zysk’. Proszę zwrócić uwagę, że oczekiwana wartość wygranej w scenariuszu 1 to 3 000 zł a w scenariuszu 2 to 7 500 zł (0,75 * 10 000).
Za Puls Biznesu
Wspomniane badanie Pentoru świetnie ilustruje jeden z postulatów teorii perspektywy Kahnemana i Tversky’ego: ludzie przeważają, przeceniają ‘pewność’ względem opcji, które są ‘tylko’ bardzo prawdopodobne. Występują dwa ‘odwrotne’ fenomeny. Zmierzeni z dwoma bardzo niskimi prawdopodobieństwami zdarzeń ludzie preferują opcję o większej nominalnej wygranej, nawet jeśli wartość oczekiwana tej wygranej (wskutek dużo niższego prawdopodobieństwa) jest niższa. Ten efekt może być odpowiedzialny za zachowanie inwestorów względem śmieciowych akcji.
Gdy ludzie stoją w obliczu możliwości poniesienia pewnej straty (powiedzmy 100% szans na stratę 3 000 zł) i możliwości uniknięcia straty przy ryzyku poniesienia jeszcze większej straty (powiedzmy 80% szans na stratę 4 000 złotych i 20% szans na brak straty) to w istot z wysoką awersją do ryzyka zamieniają się w istoty preferujące ryzyko.
Jeśli przecenianie ‘pewności’ względem opcji, które są ‘tylko’ prawdopodobne występuje na rynku (gdzie powtarzalność ‘gier’ teoretycznie pozwala inwestorom na proces ‘uczenia się’) to może to wyjaśnić możliwość istnienia eksploatowanych nieefektywności na rynku, zwłaszcza na rynku zdominowanym przez inwestorów indywidualnych. Być może wydaje się to sprzeczne z intuicją, jednak wysoka awersja do ryzyka nie zawsze jest postawą optymalną z ekonomicznego punktu widzenia.



Dodaj komentarz