Lekcje z 2025 roku: pozytywne myślenie

Gdy 2 kwietnia Donald Trump ogłaszał rozpoczęcie wojny handlowej z resztą świata, wydawało się, że świat, który znaliśmy, przestał istnieć, a amerykański prezydent chce ustanowić nowy gospodarczy i polityczny porządek świata.

Indeks S&P 500 stracił w cztery sesje 13%, a atmosfera na rynkach akcyjnych przypominała tę z marca 2020 roku czy września 2008 roku.

Zaryzykuję tezę, że to, jak szybko inwestor otrząsnął się z szoku z początku kwietnia, zdecydowało o jego wynikach inwestycyjnych. Im dłużej inwestor przejawiał zachowawcze nastawienie, tym bardziej „odjeżdżał” mu rynek, który po zwrocie Trumpa z 9 kwietnia i zawieszeniu ceł na 90 dni przyjął narrację TACO i zakładał, że najbardziej ekstremalne decyzje i wypowiedzi amerykańskiego prezydenta są tylko elementem jego strategii negocjacyjnej.

Im dłużej inwestor czekał, tym większe były psychologiczne bariery powrotu do nastawienia risk-on, bo oznaczało to wejście na dużo wyższych poziomach niż te, na których redukował ekspozycję na akcje.

W ostatnich tygodniach kilkakrotnie zetknąłem się z dyskusją o tym, czy zarobione na rynku akcji w ostatnich kilku latach pieniądze były łatwe czy trudne. Zwolennicy tej drugiej tezy argumentują, że nie brakowało w tym czasie powodów, by zmniejszyć ekspozycję, a nawet wycofać się z rynku. Pandemia, bessa z lat 2021–2022, wojna na Ukrainie, kryzys energetyczny, konflikt na Bliskim Wschodzie, wojna handlowa – to tylko niektóre z potencjalnych powodów, przez które inwestor mógł uciec z rynku.

Zwolennicy tezy o łatwych pieniądzach argumentują, że wszystko dobrze się skończyło. Przeceny były albo krótkie, albo płytkie. Dyskusja prowadzona jest przy historycznych szczytach, co sprawia, że wszyscy, którzy w tych trudnych momentach zacisnęli zęby albo schowali głowę w piasek, okazali się mieć rację.

Warto zauważyć, że wojna handlowa nie była jedynym wydarzeniem, które inwestorzy musieli przetrwać, by doczekać się atrakcyjnych stóp zwrotu.

W styczniu zadebiutowała aplikacja oparta na modelu DeepSeek, która zachwiała wiarę inwestorów w poprawność inwestycyjnej tezy o rewolucji AI. Poprawność tej tezy, kluczowej dla notowań globalnych rynków akcyjnych, była podważana przez cały rok.

Zwracano uwagę na wysokie wyceny spółek, koncentrację rynków akcyjnych, oparcie tezy o jeden startup – OpenAI, problem przeinwestowania, kwestię rentowności inwestycji w centra danych, wąskie gardła w procesach inwestycyjnych, ryzyko związane z „circular dealings”, a więc tworzeniem zamkniętego kręgu przychodów.

Pod koniec roku pojawiły się pierwsze realne szczeliny w motywie AI – inwestorzy przestali pozytywnie reagować na „tylko” dobre raporty kwartalne i zaczęli mocno przeceniać spółki, które nie dowoziły wyników lub straszyły inwestorów wysokimi wydatkami inwestycyjnymi.

Dzień Wyzwolenia z 2 kwietnia nie był jedynym epizodem wojny handlowej w 2025 roku. W tym obszarze rządziła logika „strategicznej niepewności”. Inwestorzy bombardowani byli seriami dobrych i złych informacji, negocjacji, eskalacji, podwyższania i obniżania ceł, tworzenia wyjątków i ich likwidowania, nakładania ograniczeń eksportowych i ich znoszenia.

Logika „strategicznej niepewności” determinowała też globalną sytuację polityczną. Inwestorzy musieli interpretować tysiące informacji dotyczących konfliktów na Bliskim Wschodzie – wojny w Strefie Gazy, wojny z Iranem oraz wojny na Ukrainie.

Przez cały rok utrzymywały się obawy o sytuację fiskalną w kluczowych gospodarkach świata – rosnące zadłużenie i polityczną niechęć do zmniejszania deficytów budżetowych. W ważnych gospodarkach – w USA i w Japonii – inwestorzy martwili się o niezależność banków centralnych. Seria kilku nieudanych aukcji obligacji i nagłe skoki rentowności podkręciły wspomniane wyżej obawy.

W październiku doszło do krachu na rynku kryptowalut i największego epizodu przymusowego likwidowania długich pozycji na bitcoinie. Inwestorzy mogli obawiać się, że przez kanał w postaci indywidualnych inwestorów pogorszenie nastrojów przeniesie się na rynek akcji.

W październiku i listopadzie trwał w USA najdłuższy w historii „paraliż administracji”, który pogorszył sytuację na rynku pracy i obniżył amerykański PKB.

A wszystkie te wydarzenia miały miejsce przy historycznie wysokich wycenach amerykańskiego rynku akcyjnego i bardzo optymistycznym sentymencie w wielu segmentach rynku.

Krótko mówiąc, w 2025 roku – tak jak w każdym innym roku – nie brakowało powodów, by sprzedawać akcje, pozostać z boku albo wyraźnie zredukować ekspozycję na ryzykowne aktywa.

Tymczasem S&P 500 zamknął się wczoraj na nowym historycznym szczycie.

Poprzedni rok pokazał, że zyskowna obecność na rynku wymaga pewnej dozy optymizmu, pozytywnego myślenia. Dotyczy to zarówno aktywnego inwestowania, jak i pasywnej obecności na rynku akcji.

Osoby z permanentnie negatywnym nastawieniem istotnie utrudniają sobie „inwestycyjne życie”.

Nie widzę ryzyka publikowania tego rodzaju wniosków tydzień po tym, jak WIG zaliczył najlepszy rok w XXI wieku, a w pierwszych trzech sesjach nowego roku notuje niemal 4% wzrost. Mój tekst nie jest próbą „market timingu” ani inwestycyjną sugestią na styczeń 2026 roku. Jest przypomnieniem ponadczasowej prawdy o rynku akcyjnym, której mozolnie uczę się przez całą swoją obecność na tym rynku.

Gdy ta prawda przestanie obowiązywać, stan portfela inwestycyjnego będzie daleko na liście zmartwień inwestorów.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Lekcje z 2025 roku: pozytywne myślenie”

  1. Awatar misiax
    misiax

    W tym roku furorę zrobi DFNS.UK i nasz poczciwy Datawalk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *