Większość inwestorów i spekulujących miało już okazję zauważyć, iż zakończony właśnie listopad był najlepszym listopadem dla indeksów amerykańskich od lat. Nieco mniej uwagi poświęca się w tym układzie sił najlepszemu miesiącowi na rynku długu.
W pewnych ujęciach amerykańskich rynek długu skończył listopad wzrostem cen, jakiego nie widziano od lat 80 XX wieku. Piszę w pewnym ujęciach, bo rynek długu jest nieco bardziej złożony niż np. rynki akcji. Do porównań trzeba wybrać różne koszyki, złożone z papierów o różnym terminie zapadalności, co przekłada się na zmiany w punktach bazowych i wpływa na dynamikę zwyżek.
Jeśli jednak spojrzymy na rynek akcji i długu w USA przez pryzmat indeksów Nasdaq Composite i S&P500 oraz popularnego ETF TLT (iShares 20+ Treasury Bonds), który skupia się na rynku obligacji rządu USA dłuższych niż papiery 20-letnie, to zobaczymy listopadową zwyżkę o przeszło 9 procent. Dla porównania S&P500 zyskał w tym samym miesiącu około 9 procent, a Nasdaq Composite około 11 procent.
za: stooq.pl
Wygląda na to, że w najbliższym czasie nie zobaczymy takiego połączenia zwyżek cen długu (czy też spadków rentowności) ze zwyżkami na rynkach akcji. Korelacja zostanie prawdopodobnie zerwana i akcje oraz dług będą musiały znaleźć nowy poziom równowagi, gdy rentowności nie będą tak atrakcyjne, jak przed listopadem. Niemniej, polecamy na przyszłość naszą notkę z października poświęconą zakupom i spekulacji na rynku amerykańskiego długu.



Dodaj komentarz