Martwił się okrutnie pewien poczciwy człek, że emerytura tuż tuż… a na koncie emerytalnym pusto i marnie. Co tu zrobić, żeby na starość najeść się chleba a nie wstydu? Nie mógł spać, nie mógł jeść, a tylko myślał i myślał…
I usłyszał gdzieś dobry człowiek o Panu BOSiu, który ma ponoć księgi tajemne, co się zowią „Edukacja” i „Oferta” i wiele mądrych rzeczy w nich zapisanych zostało. O emeryturach też…. Ale że mądry człowiek czytać ze zrozumieniem nie umiał (albo mu się nie chciało, bo uważał, że jest już tak mądry, że nic nie musi nowego się uczyć czy próbować zrozumieć), koniec końców ruszył w drogę, do królestwa na Marszałkowskiej 78/80, do cywilizacyjnej dżungli w warszawskim śródziemiu.
I przyszedł w końcu zmęczony wędrówką dobry, acz strapiony o swoją emeryturę człowiek do Pana BOSia, a że po drodze słuchał na swojej nowej mp3-ójce Bajmu, już od progu zamruczał zaczepnie: „Co Mi Panie BOSiu dasz, w ten niepewny czas?”
A Pan BOŚ równie śpiewnie i łagodząco odrzekł – „Trzy litery ukołyszą Twoją duszę, Twoją przyszłość na tę resztę lat…”
Bo jak ktoś nie wiedział, to Pan BOŚ jest bardzo mądry i bardzo dużo wie, i nawet Bajm zna 🙂
„Jakie litery?” – spytał wyraźnie zaciekawiony prostotą odpowiedzi dobry człowiek.
A wtedy odezwał się po raz kolejny Pan BOŚ, swoim ciepłym i budzącym zaufanie głosem:
„IKE dobry człowieku, IKE”
„IKE? Ale drwale we wsi u mnie mówią, że to przecież takie niebezpieczne, że można wszystko przerżnąć albo inni zabiorą”.
„Kto?”
„Państwo, dobry Panie BOSiu, państwo może nam zabrać nasze środki na IKE!”
„A gdzieś Ty się dobry człowieku szaleju opił, że takie głupoty gadasz, kto Cię poczciwca, tak zwiódł na manowce?”
” …yyyyy…, tak naprawdę to nie drwale, tylko uczestnicy sondy na stronie DM BOŚ, to była najczęściej wybierana odpowiedź, na pytanie w sondzie …”
„W jakiej sondzie?”
„No tej… co to wyniki widać na tym obrazku niżej…”
Aż się Pan BOŚ za głowę złapał widząc to morze niewiedzy w odpowiedziach, mrucząc do siebie: „Sodoma i Gomora, Sodoma i Gomora….”, a potem rzekł:
”Ale pomyśl synu – czy to oznacza że tak jest naprawdę? Czy większość ma na pewno zawsze rację?”
„Wydaje mi się, tak” – odrzekł dobry, ale chyba już nieco skołowany człowiek.
Pan BOŚ naciskał dalej:
„Wierz mi synu, Ci ludzie, co się boją, że im państwo zabierze środki zgromadzone na IKE, nie wiedzą co czynią i mówią… Oglądasz czasem, synu, „Milionerów”?
„Oglądam”
„A pamiętasz, że uczestnik ma tam takie koło ratunkowe, że prosi publiczność o pomoc.”
„Pamiętam.”
„No i…?”
„No i… …co?”
„Czy publiczność zawsze dobrze podpowiada?”
„Nie zawsze. Niektórzy czasem stracili duże pieniądze przez to zbyt bezkrytycznie słuchali takich podpowiedzi”
„I widzisz synu, tak samo jest IKE. Nie zawsze większość ma rację.”
„Ale dlaczego tak się dzieje?”
„Bo ludzie nie zawsze wiedzą, co mówią synu. Zbyt często wypowiadają się o czymś o czym nie mają pojęcia, albo im się coś tylko wydaje. Jakbyś wierzył wszystkim we wszystko co mówią, to by oznaczało, że mamy w naszym królestwie 38 milionów dobrych lekarzy, 38 milionów dobrych prawników, 38 milionów mechaników samochodowych…. każdy mądry, każdy wszechwiedzący, każdy ma patent na wszystko…”.
„Masz rację, Panie BOŚiu”
„No i w końcu zmądrzałeś synu, Alleluja !”
I otworzył Pan BOŚ swoją tajemną księgę „Edukacja” i rzekł – „Czytaj synu, ucz się, i bądź lepszy i mądrzejszy od tych co gadają, co im ślina na język przyniesie. Ty posiądziesz wiedzę i będziesz od niech po stokroć lepszy, mądrzejszy i bogatszy. A gdy stąd wyjdziesz – głoś dobrą nowinę, że IKE jest dobre, bezpieczne i Twoje – a nie państwowe; a jak ktoś tego nadal nie rozumie, to go przyślij do Pana BOŚia. Pań BOŚ wyjaśni, Pan BOŚ pomoże, Pan BOŚ cierpliwy jest, a jego księga tajemna „Edukacja” – dla wszystkich bez wyjątku stoi otworem”
I jeszcze raz Pan BOŚ na sondę spojrzał i tym razem nawet się nieco uśmiechnął , i rzekł „Jeszcze ma ludzkośc szansę, oświeconych i mąrdych owiecek w tym zagmatwanym i pędzącym świecie na szczęście się w tym kierdlu parę ostało – to wszystkie Te, co pytane o sensowność posiadania IKE, odrzekły, że:
„Tak, bo można inwestować bez podatku albo odroczyć jego zapłacenie”
albo
„Tak, przyda się dodatkowa kwota do emerytury”
„Są też tacy co szukając odpowiedzi, mówią szczerze, że potrzebują przewodnika: „Nie wiem co to jest IKE”.
„Aż żal serce ściska, że baranów w tym kierdlu wiele, a beczą okrutnie, aż uszy puchną -”Nie warto i tak rząd zabierze oszczędności”.
„Nie przekreślam ja tych baranów, ani nie potępiam, każdemu stworzeniu trza dać szansę, nawet temu co błądzi i nie wie co gada, czy beczy bez sensu. I dla owiecek i dla baranów „edukacja” stoi otworem!”
„A gdzie jest owa 'edukacja’?”
„Tutaj”
No i poczytał dobry człowiek i już wie, że IKE to III filar emerytalny, system prywatny i dobrowolny – uczestniczymy w nim bo chcemy i oczywiście tylko – jeśli chcemy, a jak nie chcemy – zabieramy nasze środki, jak zabawki z piaskownicy i tyle nas tam widzieli. Jeśli oszczędzamy w bankach, kupujemy jednostki TFI, zawieramy polisy – czy cywilizowane Państwo może zabrać nam nasze środki? A może Państwo może bez powodu zabrać nam dom albo samochód? NIE, NIE, NIE ! I tak samo jest z IKE.
O ile na nasze środki zgromadzone w ZUS czy OFE, czyli – na nasze przyszłe emerytury z tych dwóch filarów, największy wpływ ma państwo, indywidualne konta emerytalne działają na innych zasadach i w oparciu o inne regulacje. IKE podlega przepisom Ustawy o indywidualnych kontach emerytalnych. Ustawa ta przewiduje możliwość gromadzenia oszczędności na emeryturę w jednej z czterech grup podmiotów do tego upoważnionych, a decydując się na założenie IKE podejmujemy suwerenną decyzję – sami wybieramy odpowiednia dla nas formę inwestycji, czyli wpływamy na sposób zarządzania naszymi środkami.
IKE to ani ZUS ani OFE (I i II – obowiązkowy filar emerytalny), gdzie nie mamy wpływu na to, gdzie i jak są pomnażane nasze środki na emeryturę i nie możemy się do nich nijak dobrać, dopóki nie przejdziemy na emeryturę. W przypadku ZUS czy OFE państwo ma realne pole do popisu – oby częściej na naszą korzyść niż niekorzyść! IKE jest na szczęscie od początku do końca „tylko nasze” 🙂


@ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.