Z uwagą obserwowałem akcyjny segment marihuany w Ameryce Północnej bo najpierw stanowił świetną ilustrację tworzenia się bańki spekulacyjnej wokół interesującej tezy inwestycyjnej a później świetną ilustrację pękania tej bańki spekulacyjnej.
Przy czym w przypadku segmentu marihuany to pękanie, rozumiane jak spadek kursów akcji, trwa już ponad 5 lat – szczyt bańki miał miejsce w 2018 roku.
Gdy ostatni raz poruszyłem temat we wrześniu 2021 sektor wyglądał jak pobojowiska: czołowe spółki z branży notowały 90% obsunięcia, szeroki rynek (mierzony indeksami lub ETF-ami) notował katastroficzne obsunięcie przekraczające 70%.
Przyznam szczerze, że byłem zdziwiony gdy za sprawą Tadasa Viskanty z Abnormal Returns zerknąłem na zachowanie segmentu marihuany i zorientowałem się, że znów jest dużo niżej niż kilkanaście miesięcy temu. Tak wygląda wykres trzech czołowych ETF-ów branżowych w 2-letnim horyzoncie. Dodałem S&P 500 jako punkt odniesienia:

Tak to wygląda w dłuższym 5-letnim horyzoncie czasowym:

Warto zestawić pokazane na wykresach rynkowe notowania segmentu marihuany z raportami dotyczącymi samej branży. Z opublikowanego pod koniec 2022 roku raportu Coresight Research wynika, że rynek legalnej marihuany w USA warty był 64 mld USD i niemal potroił swoją wartość w ostatnich trzech latach.
Zachęcam by jeszcze raz spojrzeć na powyższe wykresy i zadać sobie pytanie czy uznalibyśmy za prawdopodobną sytuację, w której spółki działające na rynku (tak naprawdę będące liderami tego rynku), który trzykrotnie zwiększył swoją wartość w ostatnich trzech latach zaliczą wysokie, kilkudziesięcioprocentowe spadki notowań?
Jeśli weźmiemy pod uwagę założenia tezy motywu inwestycyjnego związanego z sektorem marihuany to okaże się, że były poprawne. Obserwujemy właśnie realizację optymistycznego scenariusza z tej tezy inwestycyjnej. Zmiany kulturowe stworzyły silną presję polityczną na legalizację marihuany. Rekreacyjna marihuana jest już legalna w 20 stanach (plus Dystrykt Kolumbia). Medyczna marihuana jest już legalna w 38 stanach. Trend legalizacyjny jest silny.
Legalizacja marihuany zwiększa jej konsumpcję. Rynek dynamicznie rośnie. A przecież mówimy o rynku uzależniającej używki – z biznesowego punktu widzenia to bardzo atrakcyjna część segmentu dóbr konsumpcyjnych (o czym dobrze wiedzą producenci alkoholu czy papierosów).
Tak więc zachowanie kursów spółek z sektora marihuany pokazuje, że nawet realizacja optymistycznego scenariusza z tezy inwestycyjnej nie przekłada się automatycznie na inwestycyjne zyski. W szczególnych sytuacjach, gdy entuzjazm związany z motywem inwestycyjnym napompował notowania do kosmicznych poziomów, realizacja optymistycznego scenariusza może nawet nie uchronić przez katastroficznymi spadkami


Dodaj komentarz