Prognozowanie jest trudne, zwłaszcza jeśli dotyczy przyszłości

Często zdarza się tak, że najciekawszym fragmentem raportu analitycznego jest jego część, w której analitycy przedstawiają zmiany jakie zaszły w ich nastawieniu od poprzedniego wydania raportu i wyjaśniają jakie wydarzenia, jakie czynniki skłoniły ich do zmodyfikowania prognoz i rekomendacji.

Z taką sytuacją zetknąłem się przy lekturze raportu Bank of America poświęconego czternastu potencjalnie transformacyjnym technologiom. Analitycy BofA w taki sposób uzasadniają przydatność swojego raportu: Niezdolność do zidentyfikowania dziś technologii, które zmienią przyszłość może oznaczać przegapienie kolejnych rewolucji. Tempo z jakim technologiczne trendy przekształcają przedsięwzięcia biznesowe jest zawrotne a rozpowszechnienie się niektórych technologii – jak smartfony czy odnawialna energia – wyprzedziło prognozy ekspertów o całe dekady ponieważ ludzi myślą w sposób liniowy a postęp następuje w sposób wykładniczy.

Analitycy BofA przekonują, że ze względu na kilka meta-trendów technologicznych (eksplozja tworzenia, gromadzenia i przetwarzania danych, gigantyczny wzrost mocy obliczeniowych i gwałtowny postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji) możemy znajdować na progu jednego z najbardziej transformacyjnych technologicznie i biznesowo okresów w historii.

Tak wygląda zestawienie 14 technologii z potencjałem według analityków segmentu akcji:

Za BofA

Niespecjalnie czuję się na siłach polemizować z powyższą listą. Mogę jedynie zauważyć, że przynajmniej ten strumień informacji, który dociera do mnie wskazuje na konieczność zdecydowanego zredukowania w dół oczekiwań dotyczących ewentualnych postępów w dziedzinie długowieczności. Stąd umieszczenie tego motywu akurat w 2021 roku budzi moje zdziwienie.

Na samym końcu raportu znajduje się rozliczenie analityków z poprzednią listą technologii z potencjałem. Zaledwie dwa lata temu analitycy BofA stworzyli swoją pierwszą listę transformacyjnych technologii – w pierwszej edycji było ich 15. Ich zestawienie znajduje się poniżej (zawiera między innymi osobliwość technologiczną)

Za BofA

W  raporcie BofA najbardziej zainteresował mnie fakt, że z pierwszej listy technologii z potencjałem, po zaledwie dwóch latach okresu próbnego, potencjał wystarczający do załapania się do drugiej edycji listy zachowała zaledwie jedna technologia: 6G.

Nie oznacza to, że analitycy BofA skreślili pozostałe technologie z pierwszej listy. Część krótkich raportów podsumowujących postępy w danym motywie technologicznym jest umiarkowanie pozytywna. Ale nawet te umiarkowanie optymistyczne komentarze albo wskazują, że technologia będzie mieć dużo węższe zastosowanie (np. z motywu geoinżynierii wyraźny potencjał zachowuje tylko CCS czyli sekwestracja CO2) albo, że technologia ciągle znajduje się w zalążkowej fazie a do pojawienia się realnych i istotnych zastosowań potrzeba dekad. Sceptyczne komentarze wskazują albo na brak atrakcyjnych zastosowań komercyjnych (jak z grafenem) albo na dużo bardziej ograniczony potencjał transformacyjny technologii niż pierwotnie zakładano (turystyka kosmiczna nie zmieni branży turystycznej).

Zestawienie tych dwóch list technologii z potencjałem, sporządzonych przez ten sam dział analityczny i rozdzielonych relatywnie krótkim okresem pokazuje jak karkołomnym zadaniem jest ocena potencjału nowych technologii czy motywów technologicznych. Zwłaszcza dla osób oceniających ten potencjał z zewnątrz i to ze sporej odległości. Intuicyjnie zakładam, że technologiczni insiderzy poradziliby sobie z tym zadaniem lepiej nawet jeśli weźmiemy pod uwagę psychologiczny mechanizm generujący optymistyczne skrzywienie: osoby nad czymś pracujące mają skłonność do przypisywania rzeczy, nad którą pracują dużego znaczenia.

Zwróciłem niedawno uwagę, że w przypadku motywów technologicznych czy branż z potencjalnie dużym potencjałem struktura rynku daje przewagę optymistom. Początkowy werdykt rynku (przynajmniej do momentu, w którym staje się jasne, że potencjał został istotnie przeszacowany) jest z reguły optymistyczny, często nierozsądnie entuzjastyczny co zwiększa inwestycyjną atrakcyjność zajęcia długiej ekspozycji, inwestycyjnego obstawiania sukcesu branży czy technologii.

Dziś przedstawiłem negatywną stronę tego podejścia inwestycyjnego: nierozerwalnie związana z nim niepewność co do rzeczywistego potencjału przedsięwzięć oznacza, że w portfelu znajdzie się wiele niewypałów. Jest to chleb powszedni inwestorów z segmentu venture capital ale wielu inwestorów z rynku akcyjnego wchodzących w segment inwestycji w biznesy w zalążkowej fazie (a taką możliwość daje między innymi rozwój finansowania społecznościowego albo rynek kryptowalut i NFT) musi przywyknąć do tej specyficznej „logiki gry”. Z inwestycyjnego punktu widzenia intuicyjną reakcją powinna być przemyślana dywersyfikacja, także na poziomie motywów technologicznych (czy poszczególnych projektów w segmencie krypto).

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Prognozowanie jest trudne, zwłaszcza jeśli dotyczy przyszłości”

  1. Awatar Rado

    Pełna zgoda co do faktu że prognozowanie przyszłości nie różni się daleko od zaawansowanej magii 😉

    Natomiast raport BoA czytalbym inaczej : oni prognozują nagłówki kolumn. Poszczególne pozycje to tylko przykłady.

    W ten sposób patrząc na oba raporty ich wydźwięk byłby jednak już lżejszy i pozytywniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *