Zaczynamy nowy rok, więc czas na podsumowanie naszych blogowych prognoz na ostatnie 12 miesięcy i odwagę rzucenia wyzwania kolejnym 12 miesiącom. Prognozy na rok 2016 postawimy w komentarzach, ale wcześniej – jak zawsze – rozliczenia siebie z wizji na rok poprzedni.
Na początek mały wstęp. Blogi bossy wchodzą w kolejny rok działania. Ostatnio obserwujemy mniej aktywnie komentujących, ale – powiedzmy szczerze – gramy na boisku tak, jak pozwala przeciwnik. Pesymizm na GPW jest skrajny, więc i podrapanych przez niedźwiedzia coraz więcej, a – wiemy to z doświadczenia – rany dobrze leczy się w samotności. Władza w swojej masie od lat paliła w politycznym piecu polskim rynkiem kapitałowym i w roku 2015 zebraliśmy tego efekty w postaci jednego z największych rynków niedźwiedzia w historii. WIG20 stracił w tym roku blisko 20 procent i okazał się lepszy tylko od dwóch indeksów europejskich – indeksu giełdy greckiej i indeksu giełdy ukraińskiej. Tak się złożyło, iż Ukraina i Grecja zanotowały w tym roku bankructwa. Wielokrotnie pisałem, żeby nie szukać tylko jednej zmiennej tłumaczącej wydarzenia na rynku w Warszawie i stale przestrzegam przed prostymi analogiami, ale zalecałbym jednak klasie politycznej nieco szacunku do sygnału, który wysyła rynek. Takie rzeczy, jak ośmiomiesięczna bessa sygnalizują zmianę w gospodarce, której nie chcielibyśmy chyba oglądać.
Zostawiamy jednak politykę i wracamy do naszych szklanych kulek. Tradycyjnie prognozy na rok 2016 zaczynamy od spojrzenia na prognozy sprzed roku. Zgodnie z założeniami programowymi odnoszę się do pierwszych trzech prognoz każdego autora.
Autor notki i dokumentalista corocznych wysiłków nas i naszych czytelników pisał tak:
1. Dobre spółki paliwowe (i okolice) będą hitem 2015 roku. Exxon, Chevron czy Schlumberger to dla mnie bezpieczny zakład na kolejne 12 miesięcy i to niezależnie od ceny ropy. Rodzynki w sektorze znajdą się również poza rynkami amerykańskimi.
2. S&P500 na 2200 pkt. to program minimum na kolejne 12 miesięcy.
3. Rynki wschodzące, selektywnie, ale jednak wrócą do łask i WIG20 jednak wyjdzie górą z tego męczącego boczniaka.
Ropa była jednym z tych elementów, który zawładnął cenami na świecie. Wszystko grało przeciwko ropie, więc Exxon stracił 12 procent, Chevron 16 procent, a Schlumberger ponad 15 procent. W przypadku S&P500 “close but no cigar”. Generalnie jednak trend był raczej boczny niż wzrostowy. Rynki wschodzące zachowywały się różnie. BUX zyskał ponad 40 procent, ale WIG20 wyszedł z trendu bocznego dołem. Niewiele można dodać. Mimo spadków spółek paliwowych bez zmian uważam, że bessa na rynku ropy jest szansą na akcjach paliwowych gigantów. Stopa dywidendy Chevrona i Exxona wzbudza mój szacunek. Nie widzę powodów do sprzedawania.
Jow pisał:
1. ropa wzrośnie. Poziom 50-70 USD.
Cena ropy wzrosła do ponad 60 USD, ale później spadła do około 30 USD.
Mcgravier pisał:
1. Fed rozpocznie QE4
2.Nasdaq wzejdzie powyżej 6000 pkt.
3. Na WIG20 dalej boczniak
3x Nie.
ekonom polityczny pisał:
Może nie czarno, ale szaro to na ten rok widzę:
1. Trend wzrostowy na rynkach rozwiniętych zrobi sobie w 2015 r. przerwę i przejdzie w trend boczny. Chwilami wyjdzie z tego niezły i ostry roller-coaster. Początek tego trendu bocznego dla USA wypadł jeszcze w grudniu ’14, albo wypadnie teraz (w styczniu – max. lutym ’15). Koniec boczniaka i powrót do wzrostów najwcześniej jesienią, ale może to potrwać cały rok.
2. FED podniesie stopę tylko raz, a już wkrótce po tym fakcie stanie się jasne, że zrobił błąd, bo gospodarka USA będzie słabnąć i zacznie się przebąkiwanie o konieczności wprowadzenia QE4. Ale to już nie w 2015.
3. ECB zrobi coś QE-podobnego, ale bez bezpośredniego skupu obligacji rządowych PIGS, co rozczaruje rynki, na to właśnie liczące.
Był trend boczny. Był i roller-caster, a wzrosty też były. Europa była jednak hitem. DAX zyskał blisko 10 procent. Fed podniósł stopę dopiero w grudniu. QE4 gdzieś tam się jeszcze plącze po mediach, więc kto wie. EBC rozpoczął QE i jeszcze dołożył więcej. Nie widzę rozczarowania działaniami EBC.
Freeman pisał:
2015 politycznie będzie prawdopodobnie kontynuacja poprzedniego z możliwym zaostrzeniem sytuacji na UA co może spowodować :
1. dalsze spadki den ropy do poziomów poniżej 40$
2. spadek na RTS w okolice 500 puntow
3. aprecjacja $ do €, PLN RUB. Do RUB jako wynik wojen walutowych.
Generalnie ładny zestaw dobrych prognoz, tylko ten związek przyczynowo-skutkowy jakoś nie chce pasować do rzeczywistości. Częścią spadku cen surowców były jednak działania Chin z połowy roku i mieszanie juanem. RTS nie spadł do 500.
podtworca pisał:
1. Na SWIG80 zostanie ustanowiony dołek, po którym ruszy wielka, kilkuletnia hossa.
2. USDPLN przebije 4.
3. SPX i DAX zejdą poniżej październikowych dołków.
Dołek roku na sWIG80 był w styczniu. Indeks zyskał blisko 10 procent. Czy to już wieloletnia hossa? Niech Bóg traderów sprawi, żeby tak było! USDPLN jest po 3,90, ale był powyżej 4,00. Indeksy nie spadły poniżej dołków z października 2014 roku.
rik pisał:
1. Dalsza obrona franka (EURCHF powyżej 1.2)
2. DAX przebije 12000pkt
3. EURUSD zatrzyma się w okolicach 1.00
Wiem, że wśród czytelników są frankowicze, ale temat franka wzbudzał emocje tylko w Polsce – w kontekście zamieszania z bankami. Świat już zapomniał o tym temacie. DAX przebił 12000 pkt., ale był też na 9300 pkt. Minima roczne eurodolara wypadły w okolicach 1,0500.
darkh pisał:
1. KNF wpisze franka na listę ostrzeżeń
2. GPW będzie publikować maks 15 indeksów i subindeksow (aktualnie 27)
3. SP zakończy rok poniżej 1700pkt
Franka zostawiamy frankowiczom – generalnie jednak kredyty walutowe są w niełasce między innymi dzięki KNF. Szczerze mówiąc nie wiem, czy jest na rynku ktoś, kto jeszcze pamięta o tych wszystkich subindeksach. S&P500 kończy rok blisko 2100 pkt.
Jack pisał:
1. S&P500 wzrost o około 15% – fundusze emerytalne w USA jak zwykle muszą swoje zarobić pod koniec roku.
2. Chiny – spadek tempa wzrostu gospodarczego (pęknięcie bańki na SHC) i co za tym idzie dalszy globalny spadek cen surowców (ropa, miedź, ruda żelaza). Złoto poniżej 1100.
3. Nieskuteczny program QE wdrożony przez EBC. Pogłębienie deflacji w Eurozonie, wzrost znaczenie skrajnych partii politycznych (szczególnie warta uwagi jest Marie le Pen). Na razie rozpad Eurozony jednak odroczony.
S&P500 męczy się zerową zwyżką. Chiny dostały zadyszki, ale mimo pękniętej bańki indeksy szanghajskie są na plusie. Bessa surowcowa ma nieco szersze tło niż gospodarka chińska. Moim zdaniem QE w strefie euro jest sukcesem. Deflacja już nie straszy tak bardzo, jak przed rokiem, a Front Narodowy niby wygrał wybory lokalne, ale też ich nie wygrał (no przynajmniej tak twierdzą francuskie dzienniki, które czytuję).
GZalewski pisał:
1. rynek polski – mam trochę większą jasność niż rok temu. Patrzę na pojedyncze spółki i nie widzę potencjału wzrostowego. Większość (które obserwuje) jest w wyraźnych trendach w dół, co więcej ze sporym potencjałem. Dopóki nie zaczną hamować, zakładam ze nie będzie lepiej. Ale tez nie wiem, czy w związku z tym jest sens mówić, ze WIG wybije sie poniżej 50 000.
2. ropa – 30$. I stabilizacja gdzieś miedzy 30-40
3. złoto – 800-900 $
WIG się wybił. Ropa dokładnie w tym punkcie, ale złoto nie spadło pod 1000 USD. Oklaski za rynek ropy!
Deo Gratias pisał:
1. SP500 wyleci na 2500 pkt.
2. DAX wyleci na 12 000 pkt
3. Japko po 150 USD.
To był ładny strzał z tym S&P500. W pewnym sensie sygnalizował hiperbolę, ale skończyło się na 2130 pkt. O DAX-ie już pisałem wcześniej – było i 12K i 9K. Apple – troszkę brakło.
Majloch pisał:
1. Ropa zejdzie do 33$ a następnie odbije w okolice 60$.
2. Złoto najpierw wzrost w okolice 1400$ a następnie spadek do 1035$.
3. FEUBANKS zejdzie do poziomu 95.0
Ropa najpierw wzrosła do 60 USD, a później spadła do 34 USD. Złoto najpierw doszło do1300 USD, a później spadło do 1045 USD. FEUBANKS najpierw wzrósł do 160, a później cofnął się do 122, ale dołka z grudnia 2014 roku nie złamał.
JM pisał:
1. Ropa,WIG20,EURUSD,Rubel dużo poniżej poziomów z grudnia 2014 roku, jednak w drugiej połowie roku będzie znacząca korekta trendu spadkowego, w dużym stopniu niwelująca spadki na tych rynkach.
2. dolar się dalej umacnia, sp500 + 10-15%
3. rośnie zmienność na światowych rynkach
To właśnie druga połowa roku była słaba na WIG20 i ropie. EURUSD spadł, ale większa część roku to szeroki trend boczny. Dolar jest mocniejszy, ale S&P500 męczy się w trendzie bocznym. Zmienności nie brakowało.
Wojtek S. pisał:
1. Na koniec roku WIG20 będzie poniżej poziomu z 2014 (2316 punktów)
2. Getin Holding upadnie, a ponieważ banki oficjalnie nie bankrutują, zostanie przejęty przez zagraniczną grupę kapitałową
3. Złoty będzie osłabiał się do dolara i franka, więc za rok obie te waluty będą kosztować ok. 4 zł.
Wojtek S. kopie w prognozach od lat, więc sam rozliczy się z prognozy dla WIG20. Faktycznie WIG20 spadł pod 2316 pkt., ale czy o taki spadek chodziło? Getin walczy dalej. Za dolara i franka płacimy około 4 zł.
Waszawiak pisał (dość szeroko o swojej strategii na DAX-a), z której wynikało, że:
DAX sięgnie maksimum na 10100, a później spadnie do 9500. Sięgnął 12300 i spadł do blisko 9300.
Trudno to potraktować, jako prognozę, ale jeśli zapłaciła, to klaszczemy.
pit65 pisał:
Ech niech tam:
1. Warunkowo SP500 albo kontynuacja i dalsza hossa po przebiciu 2100-2150, albo spadek do 1400 i przesilenie na jesień. Nie wiem ale jakoś ta druga opcja mnie bardziej pociąga, ale trend is your friend.
2.W20 w zasadzie powinien kopiować jaskinie hazardu na W. Street, tym bardziej ,że wahania zawęziły sie i czas wielki na wybicie bo sie ciasno i duszno jakoś porobiło na Książecej. Czuć jak rodzime rekinki sie przemieszczają .
3. Złoto 1400 w dolarach jak psu zupa się należy.
S&P500 przebił 2100, ale 2150 nie i 1400 też nie było. W20 odkleił się od świata, a złoto… było na 1300 i spadło poniżej 1050.
MZ pisał:
1. bessa na złocie właśnie się kończy, a zaczyna się ona na SP500 – 20-30% to minimalne zmiany cen tych aktywów w 2015
2. europejskie QE o wątpliwej legalności i pełne ograniczeń, rozczaruje rynki finansowe – rentowności obligacji EU będą rosły przez cały rok. a na pewno nie wyrwie to QE gospodarki EU z marazmu i stagnacji
3. OPEC z Saudyjczykami na czele nie odpuści i cena ropy będzie oscylowała poniżej 60$/b, skończy się łupkowa rewolucja w USA, a gaz ziemny przekroczy tam 6$/mbtu
Bessa na złocie się nie skończyła i złoto straciło 10 procent. S&P500 nie zyskał. QE chyba jednak działa i nie rozczarowało rynków, a rentowności spadły. Saudyjczycy właśnie musieli dokonać cięć w budżecie i sprzedają ropę po dumpingowych cenach. Nie wiem, czy łupkowa rewolucja się skończyła, ale uległa ograniczeniu.
Rododendron pisał:
1. Stopa dywidendy dla całego S&P 500 w 2015 r. nie przekroczy 2%.
2. Skromne zaostrzenie polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, niewielka podwyżka stóp procentowych.
3. Ceny złota pozostaną w przedziale cen z lat 2013-2014 r. i tym samym nie ustanowią nowego minimum.
Ze stopą dywidendy w S&P500 jest mały problem – rok się jeszcze nie skończył, więc musimy poczekać na dane. Prognoza dla Fed idealna, ale złoto spadło na nowe minima.
krajcz pisał:
1. Giełdy: na WIG do połowy roku raczej lekki spadek przy zwiększonej zmienności, obstawiam dołek przy 47 tys. pkt., w drugiej połowie roku silne odbicie i wychodzimy powyżej szczytów na 55 tys. pkt. Względem zagranicy: SP500 trend boczny, maksymalnie +10%, dzięki europejskiemu QE3 zyskiwać mocniej od USA powinny giełdy Starego Kontynentu, emerging markets: generalnie słabiej (wpływ spadających surowców), może pod koniec roku zaobserwujemy odbicie
2. Może coś o ekonomii: w Polsce deflacja co najmniej do wakacji, obniżka stóp o 25 pb ale PKB powyżej 3%, świat: jest QE w Europie a podwyżka stóp w USA dopiero po wakacjach
3. Waluty: po ostatnich decyzjach SNB ciężko coś prognozować ale strzelam, że EUR/USD dojdzie do parytetu a potem odbije, EUR/PLN w kierunku 4,0 do końca roku
Całkiem ładny program na rok, z dobrze zaznaczonymi akcentami i polami gry, ale GPW chyba jednak zaskoczyła na minus. Parytetu nie było, a za euro płacimy około 4,25 zł.
Piętaszek pisał:
1. Ropa po 60 USD
2. Dolar po 4,2 PLN, Euro po tyle samo.
3. W drugiej połowie roku „niespodziewane” odbicie gospodarek EU, pod koniec roku ogłaszamy koniec kryzysu.
Ropa była pod 60 USD, ale jest po 30 USD. Dolar nie kosztował 4,2 PLN, ale euro tak. Nie wiem, czy możemy mówić o niespodziewanym odbiciu, ale warto odnotować, iż końca ostrej fazy kryzysu na rynku europejskiego długu nie trzeba było ogłaszać – został wygaszony lub chociaż wyciszony.
———————-
Zamiast podsumowania powiem, że zaimponowali mi ci, którzy widzieli tak mocną bessę na rynku ropy. Prognozowanie trzydziestoprocentowych spadków wymaga wyjścia poza standardowe zmiany rynku. Jak widać, większość dobrze czuła również trend na dolarze, ale – możemy sprzeczać się na tym polu – nasi progności nie chcieli docenić siły luzowania ilościowego w Europie. Stąd bardzo mało prognoz dla rynków europejskich, które były jednak silne. Generalnie prognozowanie blogowe potwierdza to, co już wiemy po zabawie z innych lat – wszyscy jesteśmy troszkę, jak ci generałowie, którzy przygotowują się na poprzednią wojnę. Prognozujemy w oparciu o „tematy”, które mamy pod ręką.
Zapraszam do zabawy w snucie prognoz na rok następny. Kolejne 12 miesięcy zapowiada się na naprawdę ciekawie. Wedle moich odczuć spora część graczy widzi recesję i bessę za rogiem, ale nie brakuje też umiarkowanych optymistów. Bez wątpienia rynek dotarł do punktu, w którym opinie są coraz bardziej spolaryzowane. Wielu będzie zatem zaskoczonych. O pomyłki będzie łatwo, jak łatwo będzie o stratę pieniędzy. Może czyjeś trzy zdania zainspirują innych do ciekawych zagrań – w zgodzie lub w kontrze do jakiejś tezy.
Zapraszam do zabawy i pisania w komentarzach trzech krótkich prognoz na kolejny rok. Bądźcie odważni – i tak musimy się pomylić!

