Mam wrażenie, że wielu obserwatorów rynków jest już znudzonych i zmęczonych kolejnymi odcinkami telenoweli pod tytułem „Negocjacje Grecji z wierzycielami”. Mimo tego, w dzisiejszym wykresie dnia postanowiłem przedstawić fragment tła tych negocjacji, który na swój sposób jest spektakularny.
Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że wybrane na dzisiaj wykresy pokazują jedynie fragment greckiej rzeczywistości i wybranie akurat tego fragmentu nie ma na celu poparcia racji którejkolwiek ze stron w negocjacjach. Wybrałem poniższe wykresy ponieważ pomagają uświadomić sobie z jak wyjątkową z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia sytuacją mamy do czynienia w Grecji.
Tę wyjątkowość Grecji świetnie uchwycił Gabriel Sterne z Oxford Economics, który zauważył, że spadek greckiego PKB obserwowany od 2008 roku ma historyczne precedensy ale dotyczą one państw dotkniętych wojnami, załamaniami cen kluczowych surowców eksportowych i Argentyny. Uwzględniając prognozy IMF na 2015 rok grecki PKB wyrażony w dolarach spadnie w latach kryzysu (2008-2015) o 42% co będzie plasować Grecję w górnych 5% najbardziej dotkliwych systemowych kryzysów bankowych* z bazy IMF, obejmującej 137 przypadków.
Poniższy wykres pokazuje sytuację Grecji na tle innych kryzysów z bazy IMF. Proszę zwrócić uwagę na przerywaną linię, która obrazuje co może się stać z greckim PKB (wyrażonych w USD) po ewentualnym opuszczeniu strefy euro. Grecja ma potencjał by przekształcić się w najbardziej dotkliwy kryzys w bazie Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie kryzysy po 1950 roku to załamanie greckiej gospodarki okaże się największym kryzysem, który doświadczył państwo rozwinięte. Z danych zebranych przez dziennikarzy Financial Times na podstawie bazy US Conference Board wynika, że Grecja doświadczyła już większego załamania gospodarki, liczonego jako spadek realnego PKB z uwzględnieniem siły nabywczej, niż część państw Europy Środkowej, w tym Polska, po załamaniu się systemów centralnego planowania na przełomie lat 80. i 90.

Powyższe dane są na swój sposób zdumiewające. W okresie pokoju i względnej politycznej stabilności Grecja doświadczyła depresji gospodarczej, która nie tylko nie przytrafiła się rozwiniętemu państwu po 1950 roku ale która państwom rozwijającym przytrafiała się w okresie wojen, rewolucji politycznych (takich jak upadek komunizmu), zawirowań na kluczowych rynkach surowcowych lub ekstremalnych przejawów politycznej niekompetencji autorytarnej władzy ( w ten sposób opisałbym na przykład przypadek Zimbabwe z lat 1998-2008).
* Ewentualnie w dolnych 5% najsłabszych ożywień po systemowych kryzysach bankowych


Dodaj komentarz