Od swojego powstania w kwietniu 1991 roku WIG „wykręcił” fenomenalne stopy zwrotu.
WIG od startu urósł 147-krotnie.
Oznacza to, że przeciętna roczna stopa zwrotu wyniosła 15,2%. Czy to dużo?
WIG vs S&P 500
S&P 500 ze szczęśliwego amerykańskiego rynku akcyjnego osiągnął od 1950 roku przeciętną roczną stopę zwrotu na poziomie… 8,3%, a od kwietnia 1991 roku – 8,8%.
Problem w tym, że w długim terminie porównywanie S&P 500 i WIG-u jest kompletnie nieuprawnione. Dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że jeden z tych indeksów – S&P 500 – jest indeksem cenowym, a więc nieuwzględniającym dywidend. WIG natomiast jest indeksem dochodowym typu Total Return. Uwzględnia dywidendy i inne dochody akcjonariuszy, na przykład prawa poboru.
Inwestorzy i komentatorzy rynkowi powinni być ostrożni przy długoterminowym porównywaniu indeksów cenowych i dochodowych, bo w takich porównaniach indeksy dochodowe zyskują nieuprawnioną przewagę.
Indeksami dochodowymi są na przykład WIG i DAX, dlatego porównywanie ich w długim terminie z S&P 500 będzie sztucznie podwyższać ich względne wyniki.
Porównywanie WIG-u i S&P 500 jest także problematyczne, ponieważ obydwa indeksy funkcjonowały w innych środowiskach inflacyjnych.
W latach 90. WIG funkcjonował w środowisku wysokiej inflacji, która w pierwszym roku przekraczała 60%. Oznacza to, że w nominalnych stopach zwrotu WIG-u jest bardzo dużo inflacji.
Jak dużo?
Realna stopa zwrotu WIG-u w latach 1991-2026 wyniosła „zaledwie” 6,7%.
147 razy nominalnie, 9,8 razy realnie
Krótko mówiąc, gdyby ktoś kupił WIG w kwietniu 1991 roku za tysiąc złotych, miałby dziś 147 tysięcy złotych. Mógłby jednak za nie kupić mniej więcej tyle, ile mógł kupić za 9,8 tysiąca złotych w 1991 roku.
W ujęciu realnym od startu w 1991 roku WIG urósł „zaledwie” dziesięciokrotnie – 9,8 razy.
Wykres poniżej ilustruje – dzięki zastosowaniu skali logarytmicznej – różnicę pomiędzy nominalnymi a realnymi wynikami WIG-u w ostatnich 35 latach.
Wysoka inflacja to przede wszystkim zjawisko z lat 90. Jednocześnie inflacja w każdej dekadzie „podkręcała” nominalny wynik WIG-u.
Lata 90. były wyjątkowe
Poniższy wykres przedstawia przeciętne roczne stopy zwrotu WIG-u w ujęciu realnym i nominalnym w czterech dekadach funkcjonowania indeksu.
Wysoka inflacja w latach 90. – przeciętnie na poziomie 23,4% rocznie – wyniosła nominalne stopy zwrotu WIG-u na „kosmiczne” 40% rocznie. Po uwzględnieniu inflacji spadały one do 13,1%.
Z wykresu wyłania się jednak wniosek, że w każdej dekadzie funkcjonowania WIG-u inflacja „zjadała” stopy zwrotu inwestorów.
W latach 90. robiła to spektakularnie: „przejęła” niemal 2/3 wyniku WIG-u.
Możemy znaleźć bardziej ekstremalne przykłady: nominalny wynik WIG-u w latach 1996-2000 wyniósł 124%. Realnie indeks stracił w tym czasie 15%.
W poszczególnych okresach funkcjonowania WIG-u inflacja „zjadała” od 39,5% do 63% nominalnych stóp zwrotu indeksu. Przeciętnie – nieco ponad połowę nominalnego wyniku.
Z wykresu możemy wyciągnąć jeszcze dwa interesujące wnioski. Obydwa są optymistyczne.
Po pierwsze, w każdej dekadzie swojego istnienia WIG generował dodatnie nominalne i realne stopy zwrotu. Po drugie, trwająca dekada jest drugą najlepszą pod względem stóp zwrotu.
Zarówno optymiści, jak i pesymiści mogą w tym momencie dopowiedzieć: „jeszcze się nie skończyła”.
Korekta o inflację wyraźnie zmniejsza historyczny wynik WIG-u, ale nie zmienia jego ogólnej oceny.
Osiągnięta przez WIG realna przeciętna roczna stopa zwrotu na poziomie 6,7% wygląda dobrze. W długim terminie polski rynek akcji nie tylko nadążał za inflacją, ale także wyraźnie zwiększał realną wartość zainwestowanego kapitału.
Rozłożenie nominalnych stóp zwrotu WIG-u na część realną i inflacyjną pokazuje więc dwie rzeczy: jak nominalne stopy zwrotu mogą wprowadzać w błąd oraz jak skutecznym narzędziem budowania realnego majątku może być rynek akcji. Nawet ten przez wiele lat pogardliwie nazywany „bananem”.



Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.