Skąd tak gwałtowne wzrosty w USA do nowych rekordów? Przecież wojna trwa a ropa wciąż droga!
Kilka razy trafiałem na podobne pytanie. A jest ono całkowicie zasadne! Przecież wojna to wciąż ryzyko nieprzewidzianych zdarzeń. Natomiast ropa nadal nie płynie przez cieśninę Ormuz, co wciąż zaburza jej dostawy i realnie grozi inflacją oraz perturbacjami w gospodarce.
Tak wygląda wykres ropy w relacji do kontraktów na S&P 500 w ostatnich 2 tygodniach (wybrałem kontrakty na indeks ponieważ są notowane także poza sesją jak ropa):

Choć wcześniej indeksy giełdowe pilnie naśladowały każdy tik zmian kursu ropy w odwrotną stronę (od czasu wybuchu wojny), to widać, że teraz rosną w tym samym czasie co ropa, co pokazują czerwone strzałki. Aberracja? Niekoniecznie.
Rynek ma swoją własną dynamikę i filozofię. Wycenia przyszłość a nie teraźniejszość. A przy tym zaszło w nim kilka dość nieoczekiwanych zmian, które wywindowały indeksy.
Farsa, którą co dzień funduje światu Trump, już znudziła rynki, które są przekonane, że w zasadzie losy wojny są w taki czy inny sposób przesądzone (wygrana USA lub pokój). Newsy z frontu spowszedniały. A poza tym historia wskazuje, że niemal wszystkie wojny wiążą się i tak ze wzrostami indeksów. A tym razem odwrót po pierwszym szoku wojennym miał największą dynamikę od dekad!
Zwrócę jednak uwagę na pewne charakterystyczne zjawiska z tym związane.
Najważniejsze to po prostu ruchy kapitału. Nie przypominały one żadnej z ostatnich dużych korekt!
Gdy akcje spadały po rozpoczęciu konfliktu, fundusze ich nie sprzedawały, jak choćby rok temu przy zamieszaniu z cłami, ale otwierały potężne pozycje zabezpieczające w derywatach. Sprzedawali akcje masowo za to zarządzający CTA, którzy robią to programowo, podążając za trendami.
Niespodzianką było zachowanie detalu. W takich sytuacjach gwałtownie kupował korekty, ale nie tym razem! Zamiast tego sprzedawał każdą falkę w górę. To całkowite zaskoczenie. W jakimś sensie faktycznie przestraszyli się sytuacji, choć kasa do ETFów małym ciurkiem wciąż płynęła. A przy tym otwarto rekordową pulę opcji na spadki.
I kiedy Trump obwieścił rozejm (znów TACO), nagle fundusze zaczęły zamykać na potęgę swoje zabezpieczenia krótkie w derywatach, CTA gwałtownie odkupować akcje, detal w dojrzałej fazie wzrostu wreszcie rzucił się także do kupna, a opcje put na spadki ekspresowo zamieniano na call (na wzrosty), przez co market makerzy byli zmuszeni kupować tony akcji jako zabezpieczenie. To musiało wygenerować tak gwałtowne odbicie od dna. To nie było organiczne kupno. To była paniczna ucieczka z krótkich pozycji, wsparta ‚gamma squeeze’ na opcjach i mechanicznym powrotem do akcji CTA.
Kolejny niezwykle istotny element to wyniki spółek. Pomimo teoretycznego załamania w gospodarce światowej, prognozowane zyski spółek w USA rosły. Rynek nie może tego ignorować, to fundamenty są podstawą jego działania. A skoro są zdrowe, trzeba posiadać akcje.
Czy rynek poprawnie wycenia możliwe perturbacje związane z ropą i jej wpływem na inflację i gospodarki? Absolutnie nie! Gdy Trump ogłasza rozejmy i negocjacje, akcje rosną, ale gdy okazuje się to kolejną ułudą, akcje nie spadają. To może się oczywiście jeszcze zemścić, ale pamiętajmy: rynki akcji zarabiają na ich wzroście, nastroje i fundamenty są pozytywne, chęć zysków spora, więc rynek idzie za ciosem w górę. Korekta przyjdzie kiedyś oczywiście, ale pamiętajmy, że to wciąż mocna hossa związana z AI.
—kat—

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.