Jaką masz dziś postawę?

Głupcy, którzy mają szczęście, nawet nie podejrzewają, że mogą nimi być — z definicji nie mogą wiedzieć, że należą do tej kategorii. Po prostu zachowują się tak, jakby pieniądze im się należały. Nieprzerwane pasmo sukcesów daje im tyle serotoniny (albo podobnej substancji), że w końcu zaczynają oszukiwać siebie, wierząc we własną zdolność prześcignięcia rynku (ludzki układ hormonalny nie wie, czy nasz sukces nie zależy od przypadku). Można to zauważyć w ich postawie. Wypracowujący wysokie zyski trader chodzi wyprostowany, zaznaczając swoją dominację, i zwykle mówi więcej niż jego ponoszący straty koledzy.

Nassim Nicholas Taleb

Wiele lat temu Robert Nejman, jeden z zarządzających funduszami wspomniał w jakimś wywiadzie, jak bardzo lubił przychodzić do oddziału Domu Maklerskiego BOŚ na dogrywki i obserwować zachowania graczy, oraz słuchać tego, co mówią obecni. Na tej podstawie próbował ocenić nastroje panujące wśród inwestorów.

Młodszym czytelnikom już wyjaśniam. Sale dogrywek w biurach maklerskich, zanim handel na giełdzie przeniósł się do internetu, to były miejsca, w których spotykali się klienci (najczęściej ci z grubszymi portfelami), żeby składać zlecenia kupna lub sprzedaży bezpośrednio do maklera, na podstawie tego, co wyświetlało się na ekranach. A jeszcze wcześniej zapisywało na tablicy. Tak, tak. Zapisywało na tablicy. Moja pierwsza praca w domu maklerskim polegała między innymi na tym, że łączyłem się z maklerami przez telefon (wielkości małej walizki) i na tablicy markerem zapisywałem aktualne kursy. Sala dogrywek w DM BOŚ była jedną z bardziej popularnych i znanych.

W każdym razie zbierali się tam inwestorzy z grubszymi portfelami tworząc specyficzną społeczność. Naturalne jest więc, że można było tam usłyszeć najnowsze plotki, doniesienia, „insajdy”, oraz tysiące prognoz.

Im dłużej obserwuję media społecznościowe, tym większe mam przekonanie, że taką dzisiejszą salą dogrywek, jest choćby to co dzieje się na X. Tej części zwanej FinTweetem, czyli wpisami inwestorów, spekulantów, traderów, zniżkowców, zwyżkowców, że pozwolę sobie wykorzystać sformułowanie Emila Zoli (a właściwie tłumaczenie H. Suwały).

Mnie samego mniej interesują opinie, prognozy, czy plotki. Znacznie bardziej koncentruję się na psychologicznych mechanizmach zachowań inwestorów. Stąd dzisiejsza notka i nawiązanie do słów Nassima Taleba, w książce Zwiedzeni przez przypadek.

Zobaczmy, co dalej pisze Taleb o zachowaniach traderów…

 

Spotykam często pozbawionych dobrego smaku ludzi, którzy w gronie znajomych pytają mnie, czy miałem udany dzień na giełdzie. Gdyby usłyszał to mój ojciec, odpowiedziałby: „Nigdy nie pytaj mężczyzny, czy jest Spartaninem: gdyby był, powiedziałby ci o tym, ale gdyby nie był, mógłbyś zranić jego uczucia”. Tak samo nie należy pytać tradera, czy miał owocny dzień: można to z łatwością wyczytać z jego gestów i postawy. Ludzie w tym zawodzie potrafią łatwo rozpoznać, czy trader zarobił, czy stracił pieniądze; szef zespołu potrafi szybko się zorientować, którzy z jego podwładnych źle sobie radzą w danym dniu. Ich twarze rzadko cokolwiek wyrażają, ponieważ w takich sytuacjach człowiek stara się świadomie kontrolować mimikę. Ale sposób, w jaki chodzą albo trzymają telefon, oraz lekkie wahanie we wszystkim, co robią, zdradzają ich prawdziwy stan. […]

Pewien taksówkarz z Chicago powiedział mi kiedyś, że potrafi powiedzieć, czy traderzy wsiadający w okolicach Chicago Board of Trade — giełdy specjalizującej się w kontraktach terminowych — mieli dobry dzień.

Jak wam się podoba? W mediach społecznościowych oczywiście nie widać tych subtelnych sygnałów, jakimi jest postawa, zmęczenie, podkrążone oczy, ale widać aktywność.  Ceny rosną – i już słynny influencer na X pisze kolejne wpisy, o tym, jak to zarobił, jak był cierpliwy i „no hej frajerzy, mówiłem, że będzie rosło”. Ceny spadają, więc początkowo jest to „okazja do kupna”, „zaraz zobaczycie, że mam rację”.

Ale gdy tylko załamanie trwa nieco dłużej, wpisy stają się coraz rzadsze. Mniej jest chwalenia się, a więcej „merytorycznych analiz”. Mniej jest odwagi, można by powiedzieć – wyprostowana sylwetka się nagle kurczy.

Zjawisko to jest naprawdę niesłychane i zabawne.

No i na koniec trochę pop-psychologii. Gdy zauważycie podobne zachowania u siebie, to będzie dobry czas na refleksję. Żeby coś zmienić, wdrożyć jakiś plan działania, albo po prostu na jakiś czas przestać patrzeć na notowania.

Bo tu jest jeszcze jeden paradoks, którym zajmują się psychologowie. To nie działa tylko w jedną stronę. To nie jest tak, że rynek kształtuje postawę. Postawa zaczyna kształtować rynek, a przynajmniej to, jak na nim działamy.

Psychologowie od lat pokazują, że ciało nie jest tylko „nośnikiem” emocji. Ono je współtworzy. I o ile można oszukać innych, o tyle znacznie trudniej oszukać własny układ nerwowy.

Dlatego czasem najlepszą rzeczą, jaką można zrobić po złym dniu na rynku, nie jest kolejna analiza ani „merytoryczny wątek”.

Tylko wstać, wyprostować się i na chwilę wyjść z gry. Zostać zwycięzcą! Zrobić coś, dzięki czemu poczujemy się lepsi, mocniejsi i znów wygrywający.

[Photo by K. Mitch Hodge on Unsplash]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.