Wykres dnia: wojenne scenariusze dla S&P 500

Wszystkie czynniki makro poszły w kąt, gdy ruch wyznacza tylko aktualny nastrój Trumpa wobec wojny z Iranem.

Przy czym jego nastroje wyrażane są w formie nawzajem sprzecznych informacji, z których nawet te „prawdziwe” nie znajdują potwierdzenia w faktach („wszystko już zbombardowaliśmy”, „prowadzone są negocjacje” itd). Rynek jest na to niezwykle wrażliwy, szybko zmieniając kierunki, ale nadal tkwiąc w trendzie spadkowym.

Nie chcę analizować tej polityki i wojennej strategii (czy może jej braku), interesujące jest tylko to, jak ocenia je rynek. A ten raczej jest mocno sceptyczny wobec tych triumfalnych deklaracji. Spójrzmy zresztą na wykres S&P 500 i chwilę zastanówmy się nad możliwym ciągiem dalszym, bo to akurat nie jest aż takie trudne w porównaniu do spekulacji odnośnie tego, co może lub nie stać się na froncie:

Faktem jest zejście indeksu poniżej bardzo istotnej średniej 200-dniowej oraz spadkowy kanał. W środę nastąpiło silne odbicie po fałszywej informacji, że Iran wystąpił z prośbą o pokój. Nie było to jednak hurraoptymistyczne kupowanie, ale ogromne wyciskanie krótkich pozycji oraz tzw. gamma squeeze, czyli gwałtowne zamykanie zabezpieczeń opcyjnych przez dealerów.

Niemniej indeks spróbował wyjścia górą ze spadkowego kanału, co wydaje się dziwne w sytuacji, gdy ropa ponownie prze na szczyty.

Scenariusze prawdopodobne są zasadniczo 2:

  1. Odbicie typu V

Zaznaczyłem ja na wykresie zieloną strzałką. Rynek powszechnie oczekuje takiego właśnie scenariusza. A to dlatego, że niemal wszystkie poprzednie konflikty tak się właśnie kończyły – korektą po rozpoczęciu wojny, a potem szybkim rajdem.

To dlatego fundusze nie sprzedawały masowo akcji, ale otworzyły ogromne pozycje krótkie, które miałby być zabezpieczeniem tylko „na chwilę” i poddają się gwałtownemu wyciskaniu. Podaż ze strony detalu nie była za wielka, ale o dziwo nie ma też gwałtownego kupna. Instytucje i CTA przymusowo redukowały ryzyko, stąd spora sprzedaż.

Gdyby wojna w jakiś sposób faktycznie się zakończyła szybko, odkupowanie akcji i wyciskanie realnie może spowodować odbicie typu V.

2. Korekta ABC 

Falę A już mieliśmy lub trwa jeszcze nadal. A być może właśnie zaczęła się fala wznosząca B (czerwona strzałka), która może się okazać fałszywym odbiciem, jeśli wojna pójdzie w złym kierunku. Po niej zawsze przychodzi spadkowa fala C, która może zakończyć się bessą. Tak było w 2022 po inwazji na Ukrainę.

Póki co rynek jest raczej skłonny realizować scenariusz odbicia typu V. Sprzyja temu fakt, że projektowane zyski spółek nie zmieniły się i mają być całkiem dobre, a przecież o to idzie w inwestowaniu najbardziej.

Jedyne, co naprawdę się dalej liczy, to czy Cieśnina Ormuz wkrótce się otworzy. Jeśli nie, droga ropa pogrąży gospodarkę światową i raczej skończy się bessą. Wojna przy tym może trwać tam dalej, z wkroczeniem wojsk włącznie, rynek po prostu przestanie się tym przejmować. To ropa stanowi krwioobieg gospodarek, a nie krew żołnierzy.

—kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *