Wyautowany tytułowym stopem w poprzednim wpisie łapię okazję żeby pokazać, iż dobre wynalazki są tylko wówczas dobre gdy się je poprawnie używa. Również w tradingu. Poniższy patent przyszedł mi do głowy na długo przed znalezieniem wspomnienia o nim w literaturze.
Chodzi o rodzaj filtra, albo raczej technikę, dzięki której wracamy po wyrzuceniu z rynku z powrotem do gry, pozbywając się przy okazji kilkunastu procent stratnych transakcji. Wprawdzie zostawiłem sobie ten pomysł do opisania na później, gdy blogi zostaną zahasłowane dla nie-klientów BOŚ ale ponieważ wierzę, że dobre uczynki wracają do ich nadawcy dlatego niech ten idzie w świat 🙂
Najlepiej tłumaczy się na przykładach więc na dobry początek wsadzam wykres 30 minutowych notowań pary walutowej GBP/USD:
Zielona strzałka wskazuje moment otwarcia długiej pozycji na funt/dolar przy wybiciu kursu powyżej zielonej wstęgi przerywanej, będącej górną barierą 20 okresowego kanału cenowego, opisywanego wielokrotnie wcześniej. Ten strzał miał siłę 30 tików (pipsów) w górę, głównie na kolejnym słupku od otwarcia. Tu nie ma specjalnie znaczenia jakiej metody wejścia na pozycję używamy gdyż poniższy scenariusz można stosować w dowolnej strategii, nie tylko mechanicznej. Ważne, by mieć świadomość sposobu kontroli ryzyka czyli określić w którym miejscu ucinamy stratę. W tym wypadku pozycja jest zamykana jeśli cena cofnie się do przeciwległej bariery kanału, przebijając ją. Dla przypomnienia czerwona wstęga przerywana poniżej cen stanowi tutaj ową przeciwną barierę.
Czerwona linia ciągła to breakeven stop postawiony na poziomie zawarcia transakcji otwierającej. Stop zostaje uplasowany jeśli cena oddali się przynajmniej 20 tików w pozytywnym dla pozycji kierunku. Liczba 20 nie jest tu żadnym sacrum, na dowolnym rynku można sobie taki zakres samemu ustalić. Ja przyjąłem 20 dla tej pary i tej ramy czasowej
Impetu nie starczyło na długo, czerwona strzałka wskazuje ruch powrotny i uruchomienie stopa breakeven. Wypadamy poza rynek.
Kurs spada coraz niżej w kierunku czerwonej wstęgi, będącej dolną granicą kanału. Gdyby została ona przebita, oznaczałoby to otwarcie pozycji krótkiej i zamknięcie długiej gdybyśmy ją nadal utrzymywali. Nigdy nie wiemy jaki będzie kolejny ruch danego instrumentu, nie wiemy więc również czy scenariusz przebicia dolnej granicy się zrealizuje w naszym wypadku. Teraz patrząc z perspektywy czasu wydaje się wszystko oczywiste i patrzymy na to bez emocji. Jednakże zapewniam, że w ogniu spekulacji bylibyśmy bardzo zadowoleni pozbywszy się owej długiej pozycji po kursie jej otwarcia by potem obserwować z pełnym relaksem na nurkujące ceny. Bo teraz czekamy na rozwój wypadków w następującym układzie:
- jeśli czerwona bariera przerywana czyli nasz stop główny padnie – otwieramy pozycję krótką
- jeśli kurs nie dotknie jej jednak i zawróci w kierunku wybicia to OTWIERAMY w tym miejscu pozycję jeszcze raz! niebieska łapka pokazuje ten moment na wykresie
W systemach taki ruch przeciwny do kierunku pozycji oznaczany jest jako MAE czyli Maximum Adverse Excursion. Z wybiciami bywa właśnie tak, że bardzo często po przesunięciu się ceny w stronę, w którą wybicie miało miejsce, następuje głębszy lub płytszy powrót i dopiero właściwy ruch powybiciowy. Czasem takie ruchy wtórne mogą zachodzić 2 i wielokrotnie – powstaje wówczas właśnie coś, czego trendowcy nie cierpią czyli flauta, horyzont czy jakkolwiek inaczej zwać owo beztrendzie. Powyższa taktyka to jeden ze sposobów radzenia sobie z tym zjawiskiem. Jest zarazem remedium na ów wspomniany ból egzystencjonalny, gdy umyka nam okazja na zysk z powodu stopa.
W naszym wypadku osiągnęliśmy zysk w punkcie wskazanym kolejną łapką. Oczywiście można by się zżymać, że w tej transakcji i tak wszystko skończyłoby się zyskiem. Spójrzmy więc dla przeciwwagi na inną transakcję, w której udało się skutecznie obronić przed wpadką w ten sposób.
Oczywiście skuteczność nie jest stuprocentowa bo zdarza się, że i po wznowieniu pozycji kurs ucieka nam w przeciwną stronę. Ze swojej praktyki wiem jednak, że warto w ten sposób się trochę nagimnastykować by odfiltrować wiele z fałszywych wybić, które kończą się stratą. Proszę sprawdzić w swoich systemach ile stratnych pozycji dałoby się w ten sposób uniknąć. Niestety w każdym wypadku wymaga to poświęcenia więcej czasu na śledzenie transakcji. Druga zła wiadomość jest taka, że potrzeba do tego pewnej wprawy, gdyż nie wszystkie przypadki są tak oczywiste jak powyżej. Ale kto mówił, że będzie łatwo…? Mam nadzieję, że pomoże to jednak komuś poprawić skuteczność.
–* Kathay *–




Dodaj komentarz