Mity o romantycznym życiu gracza giełdowego wiążą się często z przekonaniem o łatwych pieniądzach (minimum kilkadziesiąt procent w skali roku) uzyskiwanych w niestresujących warunkach (jeśli nie składanie zleceń spod palmy na Hawajach, to przynajmniej możliwość tradingu w piżamie).
W swoim Peak Performance Course for Traders & Investors, autor – doktor psychologii – Van Tharp sugeruje, by poza rzetelnym planem działania, prowadzeniem swojego własnego dziennika, zrobić również wyliczenia – ile naprawdę zarabiamy na naszej działalności jako trader. Oczywiście w warunkach działalności prywatnej, a nie gdy dostajemy stałą pensję z instytucji, która nas zatrudnia.
Kilka lat temu, gdy zmienność na rynkach była znacznie niższa, Adam Stańczak przygotował szacunkowe wyliczenia ile potrzeba kapitału, by utrzymać się na rynku wyłącznie ze spekulacji kontraktami na indeks WIG20. Szczegółowe wyliczenia znaleźć można na stronach futures.pl, a tymczasem w tej notce spróbuję podążyć tropem zasugerowanym przez Van Tharpa i policzyć,na jaką „dniówkę” oraz stawkę godzinową może liczyć skuteczny (!) trader.
Przygotowałem w tym celu prosty arkusz kalkulacyjny, w którym wystarczy wpisać odpowiednie dane. Spróbujmy po kolei prześledzić jak można go wykorzystać:
I. Na początek wpiszmy kapitał z jakim wystartowaliśmy w danym roku, zysk jaki osiągneliśmy, oraz koszty związane bezpośrednio z tradingiem – prowizje i koszty domu maklerskiego. Jak widać założenia, jakich dokonałem są dość optymistyczne – 50% zysku z kapitału, dzięki dokonywaniu ok. 3 transakcji w tygodniu.
II. Kolejny etap to danina na rzecz Skarbu Państwa czyli podatek. Koszty działania (te bezpośrednie) potraktowałem, jako koszt obniżajacy podatek. Jeśli ktoś w koszty uzyskania przychodu wlicza np. literaturę fachową, prenumerate prasy finansowej i jego US nie ma żadnych wątpliwości, to naturalnie należy to uwzględnić w tym miejscu
III. W tym miejscu te dodatkowe wydatki związane z tradingiem zamieściłem. Naturalnie lista ta zależy od indywidualnych działań (np. ktoś kupił komputer wyłącznie do tradingu w danym roku) 
IV. Kolejna rubryka ma charakter wyłącznie informacyjny i motywujący (lub demotywujący) – ile zarobilibyśmy w skali roku na lokacie bankowej. Dla uproszczenia przy aktualnym oprocentowaniu. ![]()
V. W tym wierszu widzimy ile realnie zarabiamy na aktywnym tradingu, po uwzględnieniu naszych kosztów, podatku oraz odliczając możliwy zysk bez ryzyka (czyli dochody z lokat) ![]()
VI. Teraz trochę informacji o naszej działalności – musimy wpisać ile średnio dziennie poświęcamy na trading. W zamieszczonym przykładzie – jest to 5 godzin dziennie, co daje rocznie 1300 godzin. Dodatkowo z boku znajduje się przeliczenie na zwykłe ośmiogodzinne dni robocze. Nasz trader ma 162 dni pracujące.
Reszta to nieustające wakacje 😉
VII. Czas na wyniki – przy kapitale startowym 100 000 PLN, zarabianiu 50% w skali roku nasz przykładowy trader wyciąga na godzinę 24,23 PLN czystego zysku. Gdyby działał w ten sposób pracując po 8 godzin dziennie przez pięć dni roboczych – zarabiałby „na rękę” 3 876 PLN (faktycznie więcej, bo odliczono stopę wolną od ryzyka) 
Czy warto? To pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam…
Arkusz do pobrania: arkusz-zyskow-strat



