Wyrafinowane metody analityczne oraz nasza pamięć

George Soros miał epizod inwestycyjny związany z rynkiem polskim. Lata temu zainwestował w akcje, nienotowanej już spółki Agros, by po kilku latach wyjść z niej niemal bez zysku.

Ostatnia część powyższego zdania opiera się wyłącznie na mojej pamięci. Ta zaś (nie tylko w moim przypadku) bywa zawodna. Niemniej jednak przypominam sobie moje zadziwienia, czemu G. Soros trzyma wciąż tę spółkę, która nie najlepiej rokowała oraz refleksję gdy wychodził z tej inwestycji, że właściwie na niej nie zarobił.

 

Nie mogę znaleźć niestety w sieci informacji, kiedy wyjście Sorosa miało miejsce (po weekendzie wesprę się pamięcią innych), żeby potwierdzić moje przypuszczenia. A tymczasem, słowo wyjaśnienia czemu zajmuję się taką odległą historią.

 

W najnowszym numerze Parkietu znajduje się rozmowa z Wojciechem Fibakiem, w której wspomina on ową inwestycję:

„Pamiętam pierwszy przyjazd legendy – Georga Sorosa. Zaprosił mnie do Rady Fundacji im. Stefana Batorego. Zadzwonił do mnie z informacją, że chce przyjechać do Polski i zająć się nie tylko filantropią, ale też zainwestować. Były to początki giełdy – notowanych było wówczas około 30 spółek. Pyta: w co mam zainwestować? Więc mówię: Weźmy pierwszą spółkę na „A”. Wybór padł więc na Agros. Znałem akurat panią prezes, Soros porozmawiał z nią, zadał kilka pytań i stwierdził, że zainwestuje w akcje Agrosu. „Cokolwiek się stanie, masz 10 proc., bo mnie namówiłeś” – powiedział wtedy Soros. Zainwestował dużą jak na tamte czasy kwotę, bo około 5 mln dolarów. Notowania poszły w górę – po ponad roku było przebicie o około 100 proc. Soros był bardzo zadowolony. „Nie zapomniałem o twoich 10 proc.” – przypomniał (śmiech). Chyba nigdy więcej już nie zainwestował w Polsce.”

 

I tu pojawia się właśnie kwestia zawodności naszej pamięci. Ja jestem przekonany, że Soros niewiele na tym zarobił (cena emisyjna wynosiła 24 złote – 240 000 zł przed denominacją). Akcje zadebiutowały jesienią 1994 roku już po pęknięciu bańki na GPW i rok później oscylowały na podobnych poziomach. Dynamiczny wzrost to dopiero kolejne dwa lata, a później już tylko dynamiczny spadek. Ponieważ kojarzę właśnie swoje zaskoczenie utrzymywaniem tych akcji przez Sorosa, to raczej wyjście miało miejsce nie po 100 procentowych wzrostach, o których pisze Fibak.

Ale to moja pamięć kontra pamięć W. Fibaka (do sprawdzenia w papierowych archiwach).

 

Swoją drogą po latach moja refleksja jest taka, że w aktywach funduszu Quantum Emerging Growth Partners, akcje Agrosu stanowiły jakiś promil i nie miało znaczenia czy wzrósł jakoś istotnie czy spadł. Ale sam proces wyboru podany przez Fibaka brzmi wiarygodnie. Zwłaszcza w zestawieniu z owymi aktywami. Po co marnować czas na wyrafinowane analizy, jeśli to nieznaczący ułamek portfela.

 

A już na koniec anegdotka. Pamiętam jak Agros wprowadzał na rynek Colę, miałem przyjemność brać udział w konferencji prasowej. Reklamowano ją jako „trzecią Colę Ameryki” – była to Royal Crown Cola (RC Cola). Nie wiem ile zapłacono za licencję, ale było to dość zabawne. To znaczy trzecie miejsce było wówczas faktem, z udziałem 2.5% w rynku. Do kogo należały dwa pierwsze miejsca, chyba nie muszę dodawać.

 

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

5 odpowiedzi na “Wyrafinowane metody analityczne oraz nasza pamięć”

  1. Awatar Pink Floyd
    Pink Floyd

    A ja z kolei cos pamietam przez mgle, ze Pan Fibak stracil chyba na upadku Lehman Brothers…

  2. Awatar Klik

    Myślę, że istotne jest też w przypadku Agrosa i inwestycji Sorosa w tą spółkę uwzględnienie kursów walutowych przy wejściu i wyjściu z tej inwestycji.
    W tej chwili WIG20 w USD wygląda porównywalnie do DAX pod względem poziomu podejścia pod szczyty z 2007 r, a w PLN wygląda wig20 jak by się ociągał.

  3. Awatar przemek
    przemek

    Jesli z kolei mnie pamiec nie myli to Soros chyba wychodzil z Agrosu przy cenie ~90- tak mnie sie kołacze p głowie bo Agros to byla chyba moja pierwsza spolka ktorej akcje kupowalem na gieldzie i wchodzilem po 60 a wyszedlem po 65 a skubaniec rosl pozniej do 120 🙂

  4. Awatar gzalewski
    gzalewski

    mam jakiś ślad
    „Agros SA — Quantum Emerging Growth Partners 21 czerwca i między 24 a 28 czerwca 1996 sprzedał w sumie 299 tys. 732 akcje spółki ”
    Czyli jednak zysk calkiem spory ( w procentach)

  5. Awatar Radek

    Pamiętam. Wydali nawet oświadczenie dla prasy chwaląc się
    procentowym zarobkiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *