„Nigdy nie myl hossy z własnym geniuszem”

W oryginale tytułowy cytat brzmi:

„Never Confuse Brains In A Bull Market” (Humphrey B. Neill)

Co to oznacza?

Zyski osiągnięte przez aktywnych inwestorów dzięki długotrwałym hossom łatwiej przypisać swojej inteligencji i umiejętnościom niż szczęściu znalezienia się w dobrym miejscu i o dobrej porze.

To rodzaj błędu poznawczego. Pojawia się on w każdej nowej generacji inwestorów z każdym cyklem hossy. Potem się z tego wyrasta, ale trzeba po drodze trochę zapłacić za to, by zrozumieć swoją iluzję geniuszu. Można jednak poradzić sobie z tym nieco szybciej.

Poniżej fragment z książki „Droga inwestora” (autorzy: G.Zalewski, T. Zaleśkiewicz)

  ***

Niecierpliwość i silna chęć zysku

Jak je rozpoznać?

  • Przekonanie, że giełda to miejsce, gdzie łatwo zdobywa się pieniądze.
  • Silna chęć zysku: „Chcę szybko zarobić, innym się przecież udaje”; „Dlaczego nie miałbym kupić większego pakietu, szybciej zarobię – nie ma na co czekać”.
  • Ambicja wygrywania, pokonania innych: „Udowodnię, że na tych spółkach da się zarobić”.
  • Inwestowanie pod wpływem impulsu: „Znowu tylko 5,5 procent na lokacie?! Mam już dość marnowania się pieniędzy na koncie, czas z tym skończyć”.
  • Przedkładanie mniejszych, ale natychmiastowych zysków nad większe, ale w późniejszym terminie: „Lepszy wróbel w garści niż skowronek na dachu”.
  • Zapominanie o długoterminowych planach i założeniach i zadawalanie się pierwszym lepszym wzrostem.
  • Gotowość do zadłużenia się u znajomych, by mieć czym grać: „Skoro zarobiłem 10 tysięcy, to dlaczego nie miałbym powtórzyć tego na większą skalę?”.
  • Wykorzystywanie łatwej i szybkiej do pozyskania „pseudowiedzy” – na przykład: „Będę inwestował w spółki IT, technologia zawsze będzie w cenie”.
  • Trudność z powstrzymaniem się od szybkiego podejmowania decyzji.
  • Pobieżne analizowanie informacji: „To oczywiste… przecież każdy to wie, więc nie ma sensu nad tym dłużej ślęczeć… idźmy dalej”.
  • Poczucie zniecierpliwienia, straty czasu w sytuacji dłuższego analizowania informacji czy ich pozyskiwania: „Dlaczego te dane tak się długo zapisują?”; „Dlaczego te serwisy tak powoli działają?”.

Jak im przeciwdziałać?

  • Jeśli masz taką okazję, poproś o rady doświadczonego inwestora – ale nie proś go nigdy o konkretne rekomendacje.
  • Planuj swoje działania – wytycz sobie jasną strategię zawierającą krótko- i długoterminowe cele oraz zbiór reguł postępowania w określonych warunkach rynkowych.
  • Ucz się stopniowo. Zaczynaj inwestowanie od małych sum.
  • Trenuj umiejętności inwestowania w sytuacjach zaplanowanego, stopniowo rosnącego poziomu trudności.
  • Nigdy nie zaczynaj inwestowania z całością kapitału, graj tylko częścią.
  • Nie angażuj nowych środków finansowych tak długo, dopóki nie poniesiesz pierwszej straty.
  • Zdefiniuj kwotę, której stratę jesteś w stanie zaakceptować.
  • Nie pożyczaj pieniędzy, by szybciej zarabiać.
  • Podejmuj decyzje na podstawie wiedzy pochodzącej z przypadkowych źródeł, nie ograniczaj się do stanowiska jednego analityka.
  • Przygotuj się do przeżywania silnych, zmiennych emocji – skorzystaj z psychologicznego treningu kontrolowania emocji.

***

Skorzystałem z tego fragmentu aby wskazać, że książki nie gryzą. Nie wszystkiego nauczymy się na rynku sami. A wiele gotowych rozwiązań jest już dostępnych w poradnikach, gdyż niemal wszystko już było i ludzkość znalazła sposoby radzenia sobie z problemami znanego typu. Moim przełomem była książka „Trading in the zone” M. Douglasa.

Gorzej, że wielu inwestorów sięga do nich dopiero, gdy dopadają ich straty. To i tak lepsze niż całkowita rezygnacja bez dowiedzenia się, dlaczego im nie wyszło, bo to naznacza na całe życie. A tak można po lekturze zacząć ponownie, tylko świadomie.

Zabawnie jest natomiast wtedy, gdy to początkujący po zaliczeniu pierwszej w życiu hossy zaraz po starcie przygody z giełdą chcą pisać książki poradnikowe o inwestowaniu dla innych. Weterani mają dla nich wiele wyrozumiałości, ale to nie znaczy, że wejdą z nimi w utarczki słowne publiczne. Dlatego niech ta puenta będzie klamrą spinającą z tytułem tego wpisu

        „Powiedz mi ile bess przeżyłeś, a powiem ci kim jesteś”

—kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *