1-dniowe tąpnięcia

Sesja z piątku 4 kwietnia na GPW dla wielu mogła wyglądać dramatycznie ze spadkiem 6,37% indeksu WIG20. A weekend mógł być jeszcze większą torturą, skończyło się póki co polubownie. A jak wygląda to w statystykach z historii?

Zacznijmy od tego, że spadek o 6,37% to wcale nie jest jakaś anomalia czy dramat w ujęciu historycznym. Dodam dla porządku, że spadek oznacza zamknięcie danej sesji w relacji do zamknięcia sesji poprzedzającej (można też robić statystkę zamknięcia do otwarcia tej samej sesji). W rankingu najgorszych sesji ta z piątku znajduje się dopiero na …31 miejscu. Widać to na poniższym zestawieniu, które zawiera wszystkie sesje ze spadkiem powyżej 6%:

Mamy tutaj 38 takich sesji od powstania WIG20 w kwietniu 1994 roku. Najgorsza sesja w historii to 13 marca 2020, czyli na początku covidowej pandemii (-13,28%). W sumie 3 sesje opiewały na spadek 10% lub więcej. Ostatnią sesję spadkową o dużym zakresie mieliśmy podczas inwazji Rosji na Ukrainę t.j. 24 lutego 2022. W jakimś sensie jest to więc wydarzenie znaczące.

Spójrzmy co działo się po takich sesjach, bo to jest zawsze ciekawsze w sensie prognostycznym niż sam ranking.

Dodałem więc 3 dodatkowe kolumny, w których pokazuję o ile kurs zmieniał się 1 sesję po spadkowym dniu, 5 sesji później (tydzień roboczy) i miesiąc potem (przyjąłem 20 sesji roboczych).

Jak widać sesję później obraz wcale nie jest w jakiś sposób jednoznaczny, ponieważ zdarzały się i duże spadki i duże wzrosty. Nie ma tu jakiejś reguły. Widać za to inną tendencję:

Jeśli sesja kolejna była spadkowa, to często i 5 dni później i miesiąc później również dochodziło do spadków. Przy czym działo się tak głównie w poprzednim stuleciu. W tym tylko 2 razy dochodziło do takiej sytuacji, że tydzień i miesiąc później były notowane spadki: w 2008 i w 2020. To drugie związane z Covidem, to pierwsze w związku z krachem nieruchomości w USA, który rozlał się bessą po świecie.

W szczegółach rozkład wzrostów i spadków w kolejnych okresach wygląda tak:

– spadkowych sesji kolejnego dnia po tąpnięciu mieliśmy 15, czyli 40% wszystkich w tym rankingu,

– spadkowych tygodni mieliśmy po tąpnięciu 18, czyli 49%,

– spadkowych miesięcy mieliśmy po tąpnięciu 15, czyli 40%.

W takim razie więcej niż połowa zdarzeń kończyła się pozytywnie w tych okresach.

Niewiele wnosi średnia wartość zmiany:

– dzień po to +0,6%

– tydzień po to -0,8%

– miesiąc po to +3,2%

Wskazuje to raczej, że średnio rzecz biorąc kupowanie zawsze zamknięcia dużej spadkowej sesji mogło dać troszeczkę zarobić po miesiącu, bez szału jednak.

Tym razem kolejna sesja, czyli w poniedziałek 7 kwietnia była ostatecznie spadkowa (-1,49% dokładnie). Nie przesądza to ostatecznie o tym, jak zachowa się indeks w kolejnych dniach, chociaż szanse na to, że zobaczymy niższe kursy są spore. Aż 11 razy pojawiły się w tej tabeli niższe kursy po tym, gdy kolejna sesja po tąpnięciu była spadkowa, a tylko 3 razy spadków już nie było. W sumie spadki nie byłyby dziwne zważywszy, że cały chaos z cłami Trumpa nie wygląda na rzecz szybką do zakończenia.

—kat–

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *