Czy długi termin naprawdę się sprawdza?

W świecie inwestycyjnym często podkreśla się fakt, że im dłuższy okres obecności na rynku akcji, tym mniejsza szansa, że zakończy się on stratą. W historii S&P 500 nie było 20-letnich i 30-letnich okresów z ujemną skumulowaną stopą zwrotu.

Dla okresu dekady odsetek dodatnich stóp zwrotu wynosi 94,2%. Nieintuicyjnie, ten wskaźnik jest wyższy dla WIG i wynosi 98%, ale oparty jest na dużo krótszych danych historycznych.

Dwa lata temu Edward McQuarrie postanowił zweryfikować te dane w artykule Stocks for the Long Run? Sometimes Yes, Sometimes No. Niedawno artykuł przykuł uwagę dziennikarza Wall Street Journal.

McQuarrie wydłużył dane historyczne do 1792 roku. Robi to wrażenie, ale z całym szacunkiem dla żmudnej pracy badacza, nic nie wnosi do wiedzy potrzebnej inwestorowi w 2025 roku. Uważam, że nie ma sensu porównywać współczesnego rynku akcyjnego z tym z XIX czy XVIII wieku.

Tym, co zwróciło moją uwagę w pracy McQuarrie’go, było użycie realnych stóp zwrotu oraz rozszerzenie dyskusji o inne rynki akcyjne niż USA. Wszystkie z nich mają dłuższą historię niż GPW.

W przypadku rynku akcji w USA „sprawdziłem” wyniki McQuarrie’go za pomocą bazy danych Roberta Shillera.

Co się okazało? W przypadku USA „urealnienie” danych, czyli skorygowanie stóp zwrotu o inflację, niewiele zmienia w ocenie długiego terminu na rynku akcji. Według McQuarrie’go nie ma 20-letnich, 30-letnich i 50-letnich okresów w historii amerykańskiego rynku akcji z ujemną realną stopą zwrotu. Ja znalazłem jeden przypadek w bazie Shillera: w czerwcu 2021 roku dwudziestoletnia realna stopa zwrotu była negatywna i wyniosła -4%. Liczyłem 20-letnie stopy zwrotu na danych miesięcznych.

Wykres poniżej pokazuje zannualizowane stopy zwrotu w 20-letnim, 30-letnim i 50-letnim horyzoncie czasowym.

Za Edward McQuarrie

Warto zauważyć, że dla wspomnianych okresów najniższe zannualizowane stopy zwrotu od 1900 roku to 0,75% dla 20-letniego okresu (koniec okresu w 1948), 2,75% dla 30-letniego okresu (koniec okresu w 1932) i 4,3% dla 50-letniego okresu (koniec okresu w 1931). Zwłaszcza ten ostatni wynik jest więcej niż przyzwoity, bo mówimy przecież o danych uwzględniających inflację.

Dla okresu 10 lat ujemne stopy zwrotu wystąpiły w 11% wszystkich miesięcy. Najgorszy wynik to -45,7%, zanotowany w marcu 2009 roku.

Wykres poniżej pokazuje odsetek ujemnych stóp zwrotu z rynku akcyjnego w USA (od 1871 roku) w okresach od 1 roku do 50 lat. Korzystałem z bazy Roberta Shillera.

Tym, co psuje nastrój w badaniu McQuarrie’go, są dane z innych rynków akcyjnych. Nawet po wykluczeniu politycznych katastrof (przegranych wojen światowych, okupacji i wojen domowych) w danych znajdziemy sporo przypadków wyraźnie negatywnych stóp zwrotu w długich okresach czasu. Pokazuje je poniższe zestawienie, które obejmuje nominalne stopy zwrotu.

Za Edward McQuarrie

McQuarrie prezentuje dane w zannualizowanym formacie. Zannualizowana 20-letnia stopa zwrotu na poziomie -7,34% (Włochy, koniec okresu 1979) oznacza skumulowany spadek o 78%. Pomiędzy 1989 rokiem a 2009 rokiem japońskie akcje straciły prawie 65%.

Tak więc na poszczególnych krajowych rynkach akcyjnych zdarzały się 20-letnie, 30-letnie, a nawet 50-letnie okresy, w których inwestorzy zostali mocno poturbowani. Uniknięcie pełnej furii politycznego ryzyka (jak wojna albo wojna domowa) to jeden z dwóch kluczowych powodów do geograficznej dywersyfikacji. Drugim jest chęć uniknięcia sytuacji, w której rynek, na którym pechowo inwestujemy, trafia do zestawienia najgorszych 20-letnich stóp zwrotu.

Pozostaje pytanie: jak to wygląda dla globalnego rynku akcyjnego? Nie mam dostępu do bazy danych pozwalających to sprawdzić, ale moja intuicja podpowiada, że zestawienie dla globalnego rynku bardziej przypomina dane z USA niż dane z innych krajowych rynków.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

5 odpowiedzi na “Czy długi termin naprawdę się sprawdza?”

  1. Awatar Aleksander Piński
    Aleksander Piński

    Szanse na realną stratę dla globalnego rynku akcyjnego w ciągu 30 lat to 4 proc. Wyliczenia są w tej pracy:

    https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3964908

    Najciekawsze jest jednak to, że dla stałoprocentowych obligacji szansa na stratę w takim okresie to 27 proc.

    Tymczasem np. PPK przy zbliżaniu się do emerytury sprzedają akcje i kupują obligacje.

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Aleksander

      Dzięki za tę informacje.

  2. Awatar Michał
    Michał

    Do pewnego stopnia ten temat jest powiązany z "Safe withdrawal rate" i jakiś czas temu natknąłem się na ten film: https://www.youtube.com/watch?v=1FwgCRIS0Wg. Między innymi są tutaj odniesienia do artykułów naukowych w których badacze próbują znaleźć zagregowaną "pewną" stopę zwrotu dla rynków rozwiniętych. Np. ten artykuł: https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=4227132

    1. Awatar trystero
      trystero

      @ Michał

      Dzięki. Szansa na zły okres na rynkach finansoych na pewno jest powiązana z bezpiecznym poziomem wypłat. Choć w tym przypadku to chyba bardziej obligacje i bony niż akcje.

  3. Awatar tombo

    Nie wyobrażam sobie straty w 20 a nawet 10-letnim okresie, gdy kupuje się prywatne wzrostowe spółki dywidendowe przy c/z 8-10. Jak na GPW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *