Jeśli chodzi o psychologiczne wsparcie dla trudnego zajęcia jakim jest trading to stop w punkcie otwarcia pozycji jest jednym z lepszych wynalazków. Choć niekoniecznie aż tak efektywnym jak ktoś sugerował w jednym z komentarzy.
Breakeven – tłumacząc na polski: punkt równowagi, próg rentowności, moment zrównoważenia kosztów i zysków. W zasadzie jedynym wydatkowanym kosztem, z jakim mamy do czynienia w przypadku zawarcia transakcji na giełdzie, jest wartość prowizji + koszt poślizgu podczas realizacji zlecenia. Ewentualna strata powstała w trakcie utrzymywania pozycji jest jedynie papierowym zapisem do czasu realizacji zlecenia zamykającego. Breakeven to punkt do którego wraca cena bądź to z obszarów cenowych, gdzie notowaliśmy papierowy zysk lub też z terytoriów wirtualnej straty. Ustawienie i zrealizowanie się stopa w owym punkcie równowagi nie powinno stanowić uszczerbku dla naszego kapitału. Dlaczego stop „przyjaźni” ? To proste- rynek nie wyrwał nam nic, my nie staliśmy się bogatsi, ta potyczka zakończyła się remisem więc chwilowo rozstajemy się w przyjaźni…
Mechanizm 'stopa w punkcie otwarcia’ dla ochrony zysków prezentuje wykres poniżej. Zastosowałem go w przykładzie z systemem z wybicia z kanału, o którym było kilka poprzednich wpisów a który traktuję chwilowo jako benchmark/odnośnik i podbudowę do prezentacji wszelkiego rodzaju bardziej zaawansowanych metod. Głównie po to by wydobyć ich realną bądź często tylko „książkową”, pozorną skuteczność.
Wróćmy do naszego stopa. Z lewej strony wykresu mamy sytuację, gdy kurs z impetem przebija górną barierę naszego kanału 20-sto okresowego (zielona wstęga przerywana), powodując otwarcie pozycji długiej (strzałka zielona).
Ciąg dalszy mamy po prawej stronie. Założyłem, że jeśli kurs powędruje dalej w naszą stronę o 20 tików (czyli urośnie, dając papierowy zysk) to w tym momencie zabezpieczymy naszą pozycję za pomocą stopa w punkcie otwarcia (breakeven stop) – to owa czerwona linia na rysunku. Ustawiamy go jako zlecenie sprzedaży z limitem aktywacji. Dalsze wzrosty zostały zahamowane w naszym przykładzie i cena na kolejnych słupkach powróciła do punktu otwarcia naszej pierwotnej pozycji, realizując naszego stopa (czerwona strzałka). Wychodzimy wprawdzie z transakcji bez strat ale kurs ponownie wzbija się w górę. To również frustrujące bo, jak dowodzą badania prowadzone przez speców od finansów behawioralnych, bardziej boli okazja, która nas omija niż zrealizowana strata. Ale to temat na kilka innych opowieści.
Inna wariacja tego stopa ma miejsce gdy transakcja rozwija się początkowo w stronę strat. W naszej sytuacji zaszłoby to wówczas, gdyby kurs po otwarciu pozycji długiej zaczął nurkować w dół. Jeśli chcielibyśmy zamknąć się bez strat, licząc, że cena wróci do punktu przebicia górnej granicy kanału (zielona wstęga) to ustawiamy w tym miejscu zlecenie z limitem sprzedaży, które ma szansę być zrealizowane o ile rzeczywiście kurs zawróci z powrotem na północ, redukując całość papierowego deficytu do zera. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie ostrzegł, że tego rodzaju zabawy na dużym lewarze kończą się zwykle tak jak jogging po polu minowym.
Oczywiście breakeven stop jest jedynie dodatkowym stopem, nadal respektujemy wszystkie inne stopy, które założyliśmy dla naszych strategii.
O jednym należy pamiętać. Jeśli zlecenie breakeven stop ustawiamy dokładnie w poziom otwarcia pozycji to jego realizacja nie zwraca nam poniesionych kosztów prowizji i poślizgów. Jeśli więc np. otwieramy pozycję długą po kursie 2950 na kontraktach terminowych, osiągnęliśmy papierowy zysk 20 punktów (kurs 2970), łączny koszt prowizji to 3 punkty (30 PLN) to aby wyjść bez strat nasz breakeven stop powinien zostać ustawiony na poziom 2953. De facto więc pozwalamy tylko na 17-sto punktową korektę a nie punktów (tików) 20.
To sprawdźmy jak działa to w praktyce.
Ponownie sięgam po dane dzienne kontraktów FW20 i nasz system wybicia z kanału (CBS). Ponieważ w podstawowej wersji najlepiej pracował w paśmie od 4 do 12 okresów, wyciągam więc okrągły parametr czyli 10. To oznacza, że pozycję długą otwieramy przy wybiciu kursu ponad maksimum cenowe z poprzednich 10 dni, zamykając przy okazji pozycję krótką. Symetrycznie dla pozycji short przy zejściu kursu poniżej 10-cio dniowe minimum. W kolejnych testach dodawałem do owej strategii breakeven stop. Symulowałem go w zakresie od 10 do 100 punktów zysku, z krokiem co 10 punktów. To oznacza, że w pierwszym teście system dodawał mi owego stopa w punkcie otwarcia pozycji po ruchu ceny o 10 punktów w zyskownym kierunku, w drugim teście po ruchu o 20 punktów, potem po 30 pkt i tak w ostatnim teście stop uruchamiał się gdy powstawał zysk papierowy o wielkości 100 pkt. Równocześnie był aktywny stop odwracający pozycję przy wybiciu z kanału w przeciwną stronę. Mieliśmy więc do czynienia z alternatywą: albo pierwszy wchodził breakeven stop albo stop odwracający, w zależności który był bliżej.
Warunki początkowe identyczne jak we wcześniejszych testach: 10 000 Pln kapitału początkowego, cały czas tylko 1 kontrakt w grze, nie reinwestujemy zysków, seria kontynuacyjna rolowana punktowo. Symulacja uwzględnia 30 Pln prowizji za każdorazowe otwarcie/lub zamknięcie pozycji. Przyjąłem więc wariant w którym zrealizowanie stopa breakeven w rezultacie generuje 60 Pln straty (po 30 Pln w każdą stronę). Zawsze wolę testować pesymistyczne warianty mając nadzieję, że jeśli one przejdą pomyślnie test to mam szansę, że te optymistyczne poradzą sobie zaskakująco lepiej. Porównanie przedstawia tabela poniżej.
Skrajny wiersz na dole to nasza wersja podstawowa wybicia z 10-cio dniowego kanału bez żadnych innych wspomagań. Średnioroczny zysk 15, 61% przy największym obsunięciu kapitału o 50,98%. Wiersze powyżej to po kolei symulacje z zastosowaniem breakeven stop. Wprawdzie w połowie testów udało nam się ograniczyć maksymalny zjazd kapitału (maxDD) ale stało się to we wszystkich przypadkach kosztem zyskowności. Roczny zysk redukuje się nawet o 50%! Uważam, że to przypadek, w którym skórka nie jest warta wyprawki. Komfort psychiczny z użyciem takiego stopa nie poszedł w parze z istotną redukcją ryzyka całości strategii.
Oczywiście można by się pokusić o kolejne modyfikacje, podpierając się testami optymalizacyjnymi. Badać na przykład różne okresy wybicia z kanału z różnymi wielkościami zysku, po którym składamy breakeven stop. Albo dodać jeszcze jeden stop chroniący chociaż część zysków (take profit). Lub filtr trendowy – długie pozycje tylko w trendzie wzrostowym. Praktycznie jednak rzecz biorąc tytułowy stop ma zasadniczo bardziej znaczenie psychologiczne, w każdego rodzaju strategii i to chciałem w tym wpisie podkreślić. Ale i to w tradingu ma niesamowicie istotne znaczenie.
Ciąg dalszy jednak nastąpi…
P.S. Dla rozczarowanych – przypomnę, że gdy rozpocząłem temat tego rodzaju systemów uprzedzałem, że to jedna z trudniejszych psychologicznie strategii i z frasunkiem powątpiewałem, czy ujawnienie mojej taktyki będzie realną pomocą dla kogokolwiek. To właśnie dlatego Richard Dennis, który ów system rozsławił, wielokrotnie deklarował, że nawet opublikowanie jego zasad w gazetach nie spowoduje, że każdy będzie zarabiał. Jest to możliwe pod warunkiem posługiwania się nim w sposób ściśle konsekwentny i z tym jest chyba wśród inwestorów najgorzej. Dużo lepiej w tej roli sprawdzają się automaty, które nie odczuwają bólu okresowych strat i nie czują emocjonalnego przywiązania do żadnej strony rynku. Nie chciałbym burzyć komuś świata ale bezstresowe systemy, gdzie zawsze podczepiamy się pod trend u jego zarania i wieziemy pozycję do jego końca, istnieją tylko w reklamach. Ja próbuję pokazać jak wygląda to bez konfetti i baloników.
P.S.2 Proszę wybaczyć, że nie podaję żadnych kodów do programów systemowych. Ma to swój powód. BOŚ zdecydował ostatecznie, że Amibroker zostaje ich standardem systemowym. To bardzo dobra decyzja, od poczęcia Amibroker bił na głowę Metastocka, bez problemu doścignął TradeStation i jest poważną konkurencją dla Wealth -laba. Nie jestem związany z BOŚ zawodowo ale ich krok zadecydował ostatecznie, że i ja przenoszę cały arsenał na Amibrokera. Niestety trochę potrwa nauka kodowania i przepisywania wskaźników oraz systemów. Z tego co wiem aktywni posiadacze zielonego pakietu w BOŚ dostają Amibrokera za free. Ten program stał się na tyle popularny, że setki gotowych systemów i strategii jest dostępne w internecie również za free. Ja staram się jedynie świecić latarką tak, by było prościej w tej stercie szukać.
–* Kathay *–




Dodaj komentarz