Okno płynności zniknęło

W maju 2021 zwróciłem uwagę, że wraz z festiwalem szaleńczych wzrostów na rynku NewConnect skończył się festiwal wysokich obrotów, a więc płynności.

Napisałem wtedy, że płynność z lata i jesieni 2020 roku jest już przeszłością i inwestorzy muszą dostosować swoje podejście inwestycyjne i wybór wielkości pozycji do nowej rzeczywistości. W miesiącu, w którym pisałem te słowa obroty na NCIndex wyniosły 290 mln złotych i były już wyraźnie niższe od rekordowych miesięcznych obrotów z 2020 roku, które trzykrotnie przełamały barierę miliarda złotych.

Rok później, w maju 2022 obrotu na NCIndex wyniosły 139 mln złotych (obroty na całym NewConnect były o 30 mln złotych wyższe) a przy utrzymaniu sesyjnej średniej z pierwszych dziewięciu sesji czerwca w obecnym miesiącu wyniosą około 121 mln złotych. To spadek o 90% w porównaniu do rekordowych miesięcy 2020 roku.

Jak widać na poniższym wykresie, rok 2020 był jedynie wyjątkiem, pięknym, docenionym przez wielu inwestorów ekscesem. Powróciliśmy już jednak do szarej rzeczywistości:

Za Stooq

Przyjrzałem się bliżej statystykom dotyczącym obrotów na poszczególnych spółkach z NewConnect w maju 2022 roku. Wiedziałem, że nie znajdę w nich nic optymistycznego. Mimo to zaskoczyły mnie dane ukazujące brak płynności na większości spółek z alternatywnego rynku.

Średnie sesyjne obroty powyżej 1 mln złotych osiągnęła jedna spółka: Columbus Energy. Jeśli poprzeczkę obniżymy o połowę, do 500 tysięcy złotych, to dołączy do niej jeszcze jedna spółka: Sundragon. Co ciekawe, obydwie były w maju w silnych trendach spadkowych.

Zastanawiam się jaki poziom minimalnej płynności indywidualni inwestorzy uznają za komfortowy a poniżej jakiego poziomu uznają spółki za „nieinwestowalne”. Ja przyjąłem bardzo niskie kryteria, raczej pod statystycznego indywidualnego inwestora z portfelem wartym kilkadziesiąt tysięcy złotych. „Więksi” indywidulani inwestorzy nie uznają zapewne poziomu 50 tysięcy złotych średnich sesyjnych obrotów za komfortowy. Tak wygląda podział 366 walorów z NewConnect na pięć segmentów płynnościowych:

Za NewConnect

Jeśli kontrowersyjnie przyjmiemy 10 tysięcy złotych przeciętnego dziennego obrotu za dolną granicę dla drobnych inwestorów to okaże się, że 2/3 rynku NewConnect jest „nieinwestowalne” nawet dla indywidualnych inwestorów.

W przypadku poszczególnych spółek cały czas pojawiają się okna płynności, które związane są z reguły z ważnymi korporacyjnymi wydarzeniami. Przede wszystkim ze zmianami w akcjonariacie. W czasie tych okien płynności obroty gwałtownie rosną, nawet kilkadziesiąt razy i umożliwiają spekulację w krótkim horyzoncie czasowym. Należy jednak pamiętać, że te okna płynności mają charakter krótkotrwały, mogą zniknąć równie nagle co się pojawiły i inwestorzy o spekulacyjnym nastawieniu powinni być świadomi tego ryzyka.

W przypadku inwestorów o długim horyzoncie czasowym i fundamentalnym nastawieniu do kryterium doboru spółek do portfela sensowną ideą jest przyjęcie założenia, że szybkie wyjście z inwestycji będzie niemożliwe. Chyba, że zaakceptuje się spore dyskonto związane z faktem, że podaż pakietu akcji inwestora wyraźnie zdołuje kurs. W przypadku wieku spółek z NewConnect inwestorzy de facto inwestują w stylu Buffetta – horyzont inwestycyjny jest nieograniczenie długi. Ale nie z wyboru ale z powodu braku płynności.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Okno płynności zniknęło”

  1. Awatar Tomasz
    Tomasz

    Potwierdzam. Sam zostałem złapany w pułapke płyności na NewConnect. Cóż z tego, że spółki perspektywiczne, jeżeli jest brak zainteresowania ze strony innych uczestników rynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *