Modne słowo na R

Nie mam wątpliwości, iż w pierwszym miesiąc roku wielu naszych czytelników musiało trafić w analizach i komentarzach na zapomniane nieco słowo recesja.

Zgodzimy się wszyscy, iż początek roku na światowych rynkach jest troszkę straszny i troszkę śmieszny. Dane makro wskazują jednoznacznie, iż globalna gospodarka złapała zadyszkę. Część gospodarek jest w recesji (np. Rosja) grupa innych szykuje się do niej prowadzona tam spadkami cen surowców (państwa Ameryki Południowej) , a jeszcze inne – jak USA czy strefa euro – wyglądają nieco mniej optymistycznie.

W recesyjne obawy podsycane są również przez sezon wyników kwartalnych, który przyniósł opinie zarządów spółek sygnalizujących możliwość globalnej recesji w 2016 roku. Całość zlewa się z zamieszaniem w Chinach, z których dane makro są pełne sprzeczności i – zapewne – zafałszowań charakterystycznych dla gospodarek, gdzie kultura statystyczna i szacunek dla wiarygodnych danych dopiero będą budowane.

Wszystko to uzupełnia polityka banków centralnych, które operują w ramach wojny walutowej i do analizy ich działań należałoby sięgać w równym stopniu po narzędzia ekonomiczne i teorię gier. W istocie sytuacja w gospodarce amerykańskiej stała się tak nieczytelna, iż – jestem tego pewny – nawet Fed musiał zwątpić we własne działania i w dokonaną w połowie grudnia pierwszą od lat podwyżkę stóp procentowych, którą chwilę później uzupełniły sygnały spowolnienia w przemyśle.

Przypomnijmy zatem, iż jednym z motywów pchających Fed do podnoszenia ceny kredytu jest nadzieja na wyprzedzenie inflacji i pokierowanie ścieżką podwyżek tak, by w przyszłości nie zasypać gospodarki szokiem radykalnego zacieśnienia w polityce monetarnej. Ostatnie dane z gospodarki i ceny surowców wskazują jednak, iż Fed zostanie zmuszony do powrotu do szeregu i prowadzenia polityki zgodnej z tym co jest, a nie co może być – ładnie ujęto ten dylemat w klasycznym filmie z lat 50: You have your fear which might become reality. And you have Godzilla, which is reality.

Ciekawostką jest to, iż w znacznie bardziej recesyjno-deflacyjnym modelu operują inne ważne banki centralne świata, które połknęły już żabę i wycofały się z pomysłów na zakończenie luźnej polityki monetarnej. Europejski Bank Centralny zapowiedział działanie w marcu. Bank Japonii zadziałał w styczniu, a Bank Anglii wrócił właśnie do mówienia o niskiej inflacji, gdy jeszcze w zeszłym roku miał być pierwszym bankiem centralnym, który odważy się na podwyżkę stóp procentowych.

Wygląda na to, że rok 2016 będzie kolejnym rokiem odkładania podwyżek stóp. Jeśli dane makro będą dalej równie straszące, to inwestorzy zaczną znów operować w przeświadczeniu, że kolejne kilkanaście miesięcy będzie okresem wsparcia rynków akcji przez niskie stopy procentowe. Jeden z silników hossy ma więc okazję zaskoczyć reanimowany nieco większą dawką tlenu. Jak całość tego zamieszania się skończy? Nikt nie wie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby odległym finałem tej zabawy była zupełnie niewyobrażalna hossa inflacyjna, której dziś nikt nie oczekuje, bo przywiązali się do idei recesji.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

3 odpowiedzi na “Modne słowo na R”

  1. Awatar Freeman
    Freeman

    Zeby mogla sie rozpoczac z nienacka inflacyjna hossa, Yellen musiala by oglosic wycofanie sie z zamierzonego cyklu podwyzek stop procentowych i wejsc w cykl obnizek oraz kolejnego QE. Zamiast tego Fed bedzie sie jak zwykle poslugiwal miekka retoryka co na obecnym etapie rozchwiania rynkow jest absolutnie nie wystarczajace.
    Spodziewam sie dalszych spadkow i powtarzam moj docelowy WIG20 $ 313 punktow.

  2. Awatar Dtrad5558
    Dtrad5558

    Ale… uparty.Patrząc na 1 rzut OKA po linii trendu . NIE da rady.

    1. Awatar Dtrad5558
      Dtrad5558

      Nie dało rady
      Choć dajmy jeszcze szansę gdy e/u przebije 1,04
      Tylko kiedy ?
      Jakaś prognoza ?
      http://stooq.pl/q/?s=wig20usd&c=3m&t=l&a=lg&b=0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *