Na zakręcie

Dynamiczne spadki sierpniowe i równie dynamiczne odbicie październikowe postawiły przed inwestorami pytanie, czy sierpniowe tąpnięcie było końcem rynku byka, czy może tylko korektą.


Zwolennicy scenariusza optymistycznego udzielają odpowiedzi uzupełniając swój punkt widzenia o tezę, iż kluczem do rzeczywistości jest inne pytanie – czy spadki na rynkach są początkiem końca cyklu gospodarczego. Jeśli czeka na nowa recesja, to dobry czas zrealizować zyski z rynku byka i czekać na dalsze spadki. Sądzę, że nie ma dziś na rynku osoby, która jednoznacznie odpowie na pytanie, w którym punkcie cyklu gospodarczego jesteśmy, ale zawsze można sięgnąć po badania, które pokażą rzecz znacznie ważniejszą – co myślą inwestorzy w swojej masie.

Z pomocą przychodzi szeroko ostatnio cytowane w sieci badanie Bank of America Merrill Lynch, w którym zadano pytanie 164 zarządzającym łącznie przeszło 400 miliardami dolarów. Pytanie z cytowanego badania, które nas interesuje, było stosunkowo proste – W której części cyklu koniunkturalnego jest teraz gospodarka? – a odpowiedź sprowadzała się do wyboru z czterech możliwych: wczesnym, w środku, późnym i recesji. Okazało się, iż liczba wskazujących na późną część cyklu zbliża się do 40 procent (dokładnie 37 procent), a odsetek wskazujących na środkową część cyklu spadła do 50 procent, z 55 procent w badaniu poprzednim (układ historyczny pokazuje wykres poniżej).

BoAML

(źródło: BofAML)

Inaczej mówiąc na rynku zaczyna zyskiwać przewagę przekonanie, iż okres wzrostu gospodarczego dobiega końca i kolejną fazą będzie raczej nowa recesja. Jeśli połączymy to z naprawdę imponującymi rynkami byka po bessie wywołanej kryzysem, to strategie rynkowe zdają się narzucać same – ucieczka i przesiadka na aktywa, które dobrze będą radziły sobie w trakcie recesji. Możemy tylko spekulować, czy wynik badania to efekt sierpniowego zamieszania na giełdach, czy może jednak przekonanie, iż coraz więcej danych zaczyna łapać zadyszkę, a te, które dobrze zachowują się w końcowej fazie ożywienia – np. stopa bezrobocia – potwierdzają tezę, o przesileniu w cyklu gospodarczym.

Naprawdę od odpowiedzi na to pytanie zależy dziś w największym stopniu to, w jakich nastrojach staniemy wszyscy do walki w 2016 roku. Ostatni kwartał, z racji relatywnie dobrej zwykle postawy giełd w okresie październik-styczeń, może fałszować sygnały płynące z rynków akcji. Osobiście skłaniam się raczej do tezy, iż jeszcze nie minęliśmy szczytu koniunktury i po lekkiej zadyszce, która jest dziś oczywista gospodarki amerykańska i europejskie wrzucą kolejny bieg, ale naprawdę nie jest ważne, co myśli jedna czy druga osoba – ważne jest, co myślą ludzie, którzy stoją za pieniędzmi płynącymi na rynek, a ci właśnie widzą już nową recesję.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Na zakręcie”

  1. Awatar ktos

    Na wykresie widać że bardzo podobny rozkład odpowiedzi był pod koniec 2004. Wtedy tez mozna bylo powiedziec ze udzial odpowiedzi „Mid-cycle” gwaltownie spadl a „Late-cycle” mocno wzrosl. Co było potem wszyscy wiemy. Zatem nie wyciągałbym zbyt dalekich wniosków z obecnego rozkładu odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *