Czy już czas na odwrót spadkowego trendu i kupno złota?
Poniższy wykres przedstawia wycenę największego światowego funduszu ETF GLD, inwestującego wyłącznie w złoto, na tle posiadanych przez niego zasobów złotego kruszcu (obecnie ok. 793 tony metryczne):
Wyceny funduszu, którego pełna nazwa brzmi SPDR Gold Shares (żółta krzywa na wykresie) pokrywają się z cenami złota na rynku spot, a zmiany jego fizycznych zasobów (czerwona krzywa) oddają podskórne zmiany stojące za cenami. 7 grudnia 2012 zaczęła się stanowcza wyprzedaż kruszcu i to właśnie spora podaż ETFów była uważana za ważne źródło spadków cen.
Głównym odbiorcą podaży stały się banki wielu krajów, szczególnie Chiny są aktywnym kupcem. Bank centralny Szwajcarii dopiero co oznajmił, że z powodu trendu spadkowego zanotował głęboko ujemny bilans za 2013 rok. Pytanie gdzie wylądowałyby ceny gdyby nie ów popyt? Nie wygląda na to, że podaż jest zmęczona a kieszenie banków centralnych mają przecież swoje ograniczenia.
Jednocześnie zachwiały się dotychczasowe teorie makro objaśniające zależności kursu złota od światowych trendów na pozostałych rynkach. Spadki cen złota obecnie wiąże się z hossą na rynku akcji, choć dokładnie odwrotnie wyglądało to podczas poprzedniej hossy akcyjnej. Nie jestem zwolennikiem wszelkich tego typu teorii, wolę analizę podaży oraz popytu na wykresie i nie zabrzmi to pewnie nazbyt oryginalnie jeśli wyznam, że nie postawiłbym jeszcze ani dolara na koniec spadków. Zbyt oczywiste by się sprawdziło?



Dodaj komentarz